Schronienie i bodhicitta

Schronienie i bodhicitta

Z przemówienia wygłoszonego dla Maha Bodhi Society of USA, Sunnyvale, CA.

Korzyści z Dharmy Buddy

  • Zrozumienie wpływu współczesnego społeczeństwa na nasz umysł
  • Zaprzestanie cierpienia
  • Stać się a Budda
  • Rozwijanie wewnętrznego schronienia poprzez Trzy klejnoty

Schronienie i bodhiczitta 01 (pobieranie)

Pytania i odpowiedzi

  • Antidotum na negatywność mediów
  • Pielęgnowanie małżeństwa poprzez podstawowe ludzkie maniery

Schronienie i bodhiczitta 02 (pobieranie)

Temat na dziś to coś w stylu: Jak można Dharma Buddy pomóc Ci w życiu, zwłaszcza w dzisiejszych czasach? Nauki, które Sakjamuni Budda dane 2500 lat temu są tak samo aktualne, jak w czasach Budda. Przykłady kulturowe mogły się zmienić, ale nauki o tym, jak działa umysł, są takie same, ponieważ zasadniczo mamy taki sam umysł, wtedy jak i teraz.

Posąg Buddy z brązu.

Dharma Buddy dostarcza wizji życia, która daje nam nadzieję, wiarę i optymizm co do przyszłości. (Zdjęcie zrobione przez Alicja Popkorn)

Jedna z najcenniejszych rzeczy w Dharma Buddy jest to, że naprawdę dostarcza wizji życia, która daje nam nadzieję, wiarę i optymizm co do przyszłości. W dzisiejszych czasach jedna rzecz, która jest inna niż w czasie Budda jest to, że ludzie mają dostęp do znacznie większej ilości informacji i wiemy, co dzieje się po drugiej stronie świata. Media wykorzystują również nasz strach i niepokój w kontekście tego, co relacjonują. Chce wzbudzić w nas lęk i niepokój — ponieważ jakoś, kiedy tak się rozkręcamy, kupujemy więcej rzeczy. Uważam, że w mediach jest to całkiem interesujące, kiedy próbujesz coś opublikować. Na przykład, pamiętam, że kilka lat temu mieliśmy konferencję zachodnich mniszek buddyjskich. Nie mogłem zmusić żadnych buddyjskich czasopism do opublikowania czegokolwiek na ten temat. Nie byli zainteresowani grupą kobiet robiących coś cnotliwego. Ale gdybym nazwał to „buddyjskie zakonnice powiedz wszystko”, jestem pewien, że wszyscy by to kupili i byłby to bestseller.

Jesteśmy narażeni na wiele tego rodzaju negatywności. Media nie informują zbyt wiele o tym, co się dzieje z ludzką dobrocią i rzeczami, które ludzie osiągnęli w pozytywny sposób. W rezultacie w dzisiejszych czasach ludzie mają więcej niepokoju, depresji i rozpaczy, ponieważ nie mają pozytywnej wizji przyszłości. Ludzie nie mają tych samych cech umysłowych, a może nie wyszli tak często, ponieważ system społeczny nie był aż tak skomplikowany. Nie mieli IRA, 401Ks i giełd w czasach Budda, więc nie musieli się martwić o te wszystkie rzeczy – jak bankructwo. Choć musieli się martwić o to, że wszystkie ich plony się psują i nie było wtedy systemu ubezpieczeń społecznych – w naszym kraju też może niewiele zostało.

W każdym razie myślę, że cała ta sprawa z optymistycznym umysłem jest dziś bardzo ważna dla ludzi, ponieważ bez tego nie ma radości w życiu. Bez tego zakopujemy się w emocjonalnej dziurze depresji i rozpaczy, w którą nie musimy się zakopywać – ponieważ istnieje wiele powodów do optymizmu. Po prostu nie jesteśmy przyzwyczajeni do myślenia o tym. The Dharma Buddy pokazuje nam, jak odwrócić nasz umysł, abyśmy mogli zobaczyć dobro na świecie. Myślę, że robi to na kilka sposobów. Dwie z głównych to nauki o schronieniu i nauki o bodhiczittalub altruistyczna intencja miłości i współczucia. Myślę, że te dwie rzeczy pomagają nam dostosować się do świata i mieć szczęśliwe życie. Ktoś kiedyś napisał książkę i naprawdę mówił o schronieniu w kategoriach tego, jak być spokojnym, gdy jest się samotnym we własnym sercu, i bodhiczitta o tym, jak być spokojnym, kiedy jest się razem z innymi. To są dwie sytuacje, w których zwykle się znajdujemy. Jesteśmy sami lub jesteśmy z innymi. W obu sytuacjach pomaga mieć otwarte i życzliwe serce.

Kiedy mówimy o schronieniu, jak to jest, że coś daje nam spokój, gdy jesteśmy sami? Schronienie pomaga nam rozwijać pozytywne nastawienie do życia i poczucie więzi ze wszystkimi świętymi istotami. Możemy być sami w tym sensie, że nie ma innych istot ludzkich w tym królestwie, ale nie jesteśmy sami w naszym sercu, ponieważ mamy głębokie schronienie w Budda, Dharma i sangha. Samotność bardzo różni się od samotności. Możemy być sami i być jedynymi w naszym domu, ale czujemy się całkiem związani ze świętymi istotami, a nawet z innymi ludźmi. Możemy być sami, ale nie samotni w ten sposób. Schronienie daje nam to połączenie, w szczególności ze świętymi istotami.

Kiedy mówią o schronieniu, zwykle są dwie główne przyczyny: przyjmując schronienie. Schronienie oznacza zwrócenie się do Budda, Dharma i sangha o przewodnictwo duchowe; aby naprawdę wyjaśnić w naszym umyśle, jaki jest duchowy kierunek, jaki obieramy w naszym życiu.

Główne przyczyny przyjęcia schronienia

Dwie główne przyczyny – a następnie w Mahajanie mówią o trzech głównych przyczynach – pierwszą z nich jest poczucie ostrożności. Drugi to poczucie wiary, pewności lub zaufania. Trzecim jest współczucie. Im silniejsze są te trzy przyczyny, tym głębsze jest nasze schronienie i nasz związek z Trzy klejnoty— a tym samym bardziej optymistyczny stan umysłu będziemy mieć z powodu połączenia z nim.

Pierwsza przyczyna schronienia: poczucie ostrożności

Istnieje poczucie ostrożności, które zmotywuje nas do schronić się. Tutaj patrzymy na to, że nasze życie nie jest pod naszą kontrolą w 100%, że jesteśmy pod kontrolą naszych przeszkadzających emocji, naszych karmy. Z tego powodu chcemy być ostrożni w tym, co mówimy i robimy oraz co myślimy i czujemy. Wszystkie te mentalne, werbalne, fizyczne działania tworzą karmy. Jeśli nie będziemy ostrożni, jeśli nie będziemy ostrożni, może to spowodować karmy— działania — które powodują nieszczęśliwe odrodzenie; lub przynosić cierpienie. To świadomość sytuacji, w której żyjemy i poczucie ostrożności, które to niesie.

Nie chcemy po prostu podążać za starą myślą, która przychodzi nam do głowy. Chcemy mieć pewną rozróżniającą mądrość o tym, jakimi myślami i emocjami podążamy, w jakie myśli i emocje wierzymy oraz jakim myślom i emocjom pozwalamy kierować naszym życiem. Jest to poczucie ostrożności, ponieważ zdajemy sobie sprawę, że te myśli, emocje i działania tworzą przyczynę tego, czego będziemy doświadczać. To jest poczucie ostrożności, które chcemy mieć.

Następnie drugi główny czynnik dla przyjmując schronienie jest poczucie wiary i zaufania do Budda, Dharma i sangha aby móc nas poprowadzić przed możliwymi cierpieniami, których możemy doświadczyć, jeśli nie będziemy ostrożni. Do schronić się Budda, Dharma i sangha, musimy się trochę dowiedzieć, czym one są.

Schronienie w Trzech Klejnotach

Prawdziwym schronieniem jest Dharma. Dharma odnosi się do dwóch ostatnich z Czterech Szlachetnych Prawd. Odnosi się do prawdziwego ustania cierpień i ich przyczyn oraz do prawdziwe ścieżki które prowadzą do ich zaprzestania. Schronienie w Dharmie jest tym, co rozwijamy we własnym sercu, we własnym umyśle. Im bardziej urzeczywistniamy Dharmę w naszym umyśle, tym bardziej już mamy ochronę przed cierpieniem. Kiedy mówimy, że Dharma jest prawdziwym schronieniem, nie oznacza to tylko wiary w Dharmę. Oznacza to praktykowanie i urzeczywistnianie jej, przekształcanie własnego umysłu i serca w Dharmę – przekształcanie ich w ścieżkę do oświecenia; a tym samym urzeczywistniając zatrzymanie bolesnych stanów mentalnych, zatrzymanie karmy która tworzy odrodzenie, zatrzymanie cierpienia. Te zatrzymania to zaprzestania. To jest prawdziwa radość, którą możemy urzeczywistnić.

Schronienie Dharmy jest tym prawdziwym, które urzeczywistniamy w naszym umyśle. Gdy to urzeczywistniamy, stajemy się sangha, te istoty, które zrealizowały pustkę. Następnie, gdy coraz bardziej urzeczywistniamy Dharmę, stajemy się Budda, ktoś, kto całkowicie urzeczywistnił Dharmę.

Schronisko wewnętrzne i zewnętrzne

Że Budda, Dharma i sangha którym się staniemy, to jest prawdziwe schronienie. I to często nazywa się wewnętrznym schronieniem. Jest wewnętrzna, ponieważ znajduje się w naszym własnym umyśle. Teraz, aby wygenerować to wewnętrzne schronienie – nasze własne urzeczywistnienia, wewnętrzne schronienie nas samych, stając się sangha oraz Budda—w tym celu musimy polegać na tym, co zewnętrzne obiekty schronienia. Są to Buddowie, Dharma i sangha które są wobec nas zewnętrzne. W tym przypadku Dharma odnosi się do nauk i są one symbolizowane przez pisma święte. The sangha odnosi się do wszystkich istot, które zaktualizowały urzeczywistnienie pustki, które widziały naturę rzeczywistości całkowicie czystą poprzez bezpośrednią percepcję. To jest prawdziwe znaczenie sangha. A potem Budda jest tym, który całkowicie oczyścił swój umysł i w ten sposób naucza Dharmy – fundamentu Budda który naucza Dharmy w naszym świecie. To są Budda, Dharma i sangha które są wobec nas zewnętrzne; inne żywe istoty, które urzeczywistniły Dharmę w swoim życiu.

Aby urzeczywistnić nasze wewnętrzne schronienie, Budda, Dharma i sangha którym się staniemy, musimy na początku mieć zewnętrzne schronienie – Budda, Dharma i sangha które już istnieją we wszechświecie.

Sprowadza się to do tego, że potrzebujemy duchowego przewodnictwa. Nie możemy sami wytyczyć ścieżki do oświecenia. Byliśmy w cyklicznej egzystencji od nieskończonych czasów, więc mieliśmy mnóstwo czasu na wytyczenie własnej ścieżki i prawdopodobnie robiliśmy to wiele, wiele razy. Ale to nas nie wyzwoliło, bo wciąż tu jesteśmy. To jest życie, w którym mamy trochę szczęścia, aby rzeczywiście poznać Buddanauk i poznać Dharmę i sangha. I tak, zamiast wymyślać własną drogę do oświecenia i padać płasko na twarz, teraz faktycznie możemy polegać na niezawodnym przewodniku.

Połączenia Budda jest niezawodny, ponieważ całkowicie oczyścił wszystkie swoje negatywne cechy – jego lub jej, ponieważ mogą istnieć kobiece przejawy i męskie przejawy Budda, ZA Budda jest kimś, kto całkowicie porzucił wszelkie skazy w swoim strumieniu umysłu i rozwinął wszystkie swoje dobre cechy do pełnego urzeczywistnienia. Czasami, kiedy to słyszymy, wydaje się to trochę abstrakcyjne. Ale pomyśl o tym. Jeśli jesteś Budda, oznacza to, że nigdy więcej się nie złościsz. Możesz sobie to wyobrazić? Kogoś, kto nigdy się nie denerwuje, bez względu na to, jak wielu ludzi go obraża, wyzywa, niszczy ich domy lub cokolwiek. To całkiem niesamowita jakość, prawda? Nigdy się nie złościć. A Budda to ktoś, kto nie tylko nie wpada w złość, ale ma miłość i współczucie dla osoby, która go krzywdzi. Kiedy myślimy o tego rodzaju cechach i porównujemy je z naszą własną jaźnią, wtedy naprawdę widzimy, że stan Buddy jest niesamowitym stanem. Nie ma zazdrości w Buddaumysłu, bez rywalizacji, bez lenistwa, bez urazy, bez lęku i depresji. Ale raczej Budda to ktoś, kto jest w pełni optymistą, ponieważ widzi, że cierpienie pochodzi z przyczyn, a te przyczyny można wyeliminować. The Budda wyeliminował te przyczyny, znając naturę rzeczywistości.

Widzimy, że stan Buddy jest jak dalszy rozwój tego, w którym się znajdujemy. Mamy Budda natura lub Budda potencjał już teraz. Mamy nasiona Budda cechy w nas, ale musimy je rozwijać. Musimy zastosować siły przeciwdziałające naszej własnej ignorancji, złość, przywiązanie. Kiedy to robimy, my też możemy stać się Budda. Stawiamy na Budda, zewnętrzny Budda, aby nas uczyć i prowadzić nas – a Budda ponieważ usunęli wszystkie zaciemnienia ze swojego strumienia umysłu. Ze swojej strony nie mają żadnej ingerencji w przynoszenie korzyści nam ani nikomu innemu. A Budda bez wysiłku i spontanicznie pojawia się, gdy tylko pojawia się okazja, by pomóc czującej istocie. Kiedy myślisz o naszym współczuciu, musimy naprawdę włożyć trochę wysiłku, prawda? Czasami ktoś potrzebuje pomocy, ale: „Och, jestem dzisiaj taki zmęczony. Naprawdę nie mam na to ochoty”. Mamy pewne przeszkody w spełnianiu naszego współczucia. Nie możemy spontanicznie manifestować ciał, aby przynosić korzyści, podczas gdy a Budda może manifestować się w wielu różnych formach, w wielu różnych ciałach, nawet nie próbując, gdy istnieje możliwość przyniesienia korzyści innym.

Teraz, oczywiście, czujące istoty muszą stworzyć tę okazję do czerpania korzyści, ponieważ jeśli nie stworzymy wrażliwości, Budda może próbować nam pomóc, ale nie być w stanie. Tutaj podana jest analogia, jak miska odwrócona do góry nogami. Słońce może świecić bardzo jasno i promienie słoneczne rozchodzą się wszędzie spontanicznie, bez przeszkód ze strony promieni słonecznych, ale nie może wejść do miski, ponieważ miska obróciła się do góry nogami. Kiedy nasz umysł jest pełen śmieci—Lama Yeshe zwykł nazywać ignorancję i przywiązanie śmieciowy umysł, kiedy nasz umysł siedzi tam i rozmyśla o „ja, mnie, mnie” – to tak, jakby miska była odwrócona do góry nogami. Nawet jeśli Buddasiedzi przed nami, będziemy oglądać telewizję zamiast zwracać uwagę na Budda.

Musimy trochę zrobić oczyszczenie i stworzyć jakąś zasługę lub pozytywny potencjał, abyśmy mogli być jak miska odwrócona prawą stroną do góry i stworzyć przyczyny, aby Budda może zamanifestować się w naszym życiu i być dla nas korzyścią. Oczywiście, kiedy Buddowie manifestują się w naszym życiu, nie pukają do drzwi i nie mówią: „Cześć, jestem Budda. Jestem tu, aby ci pomóc. The Buddajest znacznie bardziej subtelny. Tak naprawdę nie wiemy, kto jest Budda a kto nie jest, lub jak Buddowie i bodhisattwowie faktycznie pracują, aby nam pomóc, ponieważ tego nie ogłaszają. Nie noszą plakietki z imionami: „Cześć, jestem Kwan Yin i jestem tutaj, aby ci pomóc”. To bardziej zależy od nas. Jeśli jesteś świadomy i przebiegły, otrzymujesz pomoc od Buddów i bodhisattwów. The Budda ma możliwość czerpania korzyści z własnej strony, ponieważ oczyścili swój umysł i rozwinęli wszystkie dobre cechy.

Połączenia sangha że my schronić się są te istoty, które bezpośrednio zrozumiały pustą naturę zjawiska. To nie oznacza nieistnienia zjawiska; oznacza to pustkę wymyślonych sposobów istnienia zjawiska. Ktoś, kto ma tak wysoką realizację, jest również niezawodnym przewodnikiem, ponieważ rozumie rzeczywistość. Nie będą pod wpływem swojego egocentrycznego umysłu. Naprawdę będą w stanie wskazać nam drogę. Więc sangha jest niezawodnym przewodnikiem i oczywiście Dharmą, będącą ścieżką i naukami. Są niezawodne, ponieważ są tym, czym Budda oraz sangha podążały i aktualizowały się we własnym umyśle, co doprowadziło ich do ich własnych radosnych poziomów urzeczywistnienia.

To trochę o cechach Budda, Dharma i sangha. Kiedy czytasz sutry lub czytasz komentarze, wyjaśniają one znacznie głębiej cechy Budda, Dharma i sangha. Czytanie tego jest naprawdę inspirujące, ponieważ daje nam zupełnie inną wizję tego, kim możemy się stać i kim są ludzie. Jeśli po prostu porównam to z wiadomościami o szóstej, co postrzegamy jako wizję istot ludzkich? Saddam Husajn, George Bush, modelki, sportowcy i gwiazdy filmowe! Nie wiem jak ty, ale nie chcę być jak żaden z tych ludzi! Żaden z nich nie jest dla mnie inspirujący!

Analogia pacjenta

Kiedy myślimy o cechach Budda, Dharma i sangha, którego nie donoszą w wiadomościach o szóstej, ale co jest w rzeczywistości ważniejsze, wtedy mamy poczucie nadziei i wizję tego, kim możemy się stać, jeśli będziemy mieli dobry wzór do naśladowania. W trakcie poszukiwania schronienia do BuddaDharma, sangha, często podaje się analogię, że ktoś chory idzie do lekarza i dostaje lekarstwa, a potem pielęgniarki mu pomagają. Myślę, że to całkiem fajna analogia, która pokazuje nam, co przyjmując schronienie Trzy klejnoty oznacza.

Jesteśmy jak pacjent. Jesteśmy chorzy w sensie duchowym. Na co cierpimy? Cierpimy na to, że nie dostajemy tego, czego chcemy, dostajemy to, czego nie chcemy, otrzymujemy to, czego chcemy, a potem jesteśmy tym rozczarowani. Cierpimy od urodzenia, a potem starzejąc się, chorując i umierając. Cierpimy, że nie mamy kontroli nad wszystkim w naszym życiu. Cierpimy z powodu oddzielenia od ludzi i rzeczy, na których nam zależy. Cierpimy z powodu niepokoju, rozpaczy i strachu.

Co robi pacjent, gdy nie czuje się dobrze? Idą do lekarza. Lekarz jest Budda. Co robi lekarz? Lekarz diagnozuje chorobę, a następnie przepisuje lek. The Budda przygląda się naszemu cierpieniu i diagnozuje jego przyczyny. Co powoduje stan cyklicznej egzystencji, w którą jesteśmy złapani? Ignorancja, czepianie się przywiązania i wrogość — to są przyczyny. Następnie lekarz, znając przyczyny, przepisuje lek. Jakie jest lekarstwo? The trzy wyższe szkolenia— wyższy trening etycznej dyscypliny, wyższy trening koncentracji, wyższy trening mądrości; także medytacje rozwijające miłość, współczucie i bodhiczitta—to jest lekarstwo, które Budda przepisuje nam.

Wypełniamy receptę, zabieramy lekarstwo do domu. Teraz wracamy do domu iw zwykłym sensie czasami zapominamy, jak zażywać lekarstwa, prawda? Lekarz dał nam całą masę butelek i zapominamy: „Czy to jedna zielona pigułka rano i dwie czerwone po południu i trzy niebieskie w nocy? A może to jedna niebieska rano, potem dwie żółte w południe i trzy zielone w nocy? To znaczy, czasami zapominamy. The sangha jest jak pielęgniarki i to one przypominają nam, jak zażywać lekarstwa. Zachęcają nas.

Czasami lekarz podawał nam te leki i są to takie wielkie rzeczy. Nie smakują zbyt dobrze, więc mówimy: „Ugh, nie chcę tego brać. Nawet jeśli to sprawi, że poczuję się lepiej, nie chcę tego brać”. The sangha to ten, który ugniata go i miesza z musem jabłkowym, a potem bierze łyżkę i mówi: „Otwórz szeroko! Mmmm!” i pomaga nam to przyjąć. The sangha jest trochę jak pielęgniarki. Zachęcają nas, inspirują nas, dają dobry przykład, pomagają nam praktykować Dharmę. W ten sposób pacjent zostaje wyleczony – ponieważ pacjent idzie do lekarza, dostaje lekarstwo i ćwiczy zgodnie z tym, co pielęgniarki lub sangha zachęca ich do zrobienia.

Chodzi o to, że czasami robimy, że nie chodzimy do lekarza, kiedy jesteśmy chorzy. Jeśli nie pójdziemy do lekarza, to tak, jakbyśmy nie zwracali się do Budda o schronienie. Jeśli nie pójdziesz do lekarza, nie dostaniesz dokładnej diagnozy i nie dostaniesz żadnego lekarstwa. Jeśli nie pójdziemy do Budda jeśli chodzi o schronienie, nie zrozumiemy, co powoduje naszą nędzę. I nie zdobędziemy lekarstwa, antidotum na Dharmę do trenowania naszego umysłu, które pomoże nam usunąć te przyczyny.

Czasami idziemy do lekarza, dostajemy receptę, przynosimy lekarstwa do domu, ustawiamy je w naszym pokoju, ale nie bierzemy. Patrzymy na butelki, czytamy etykiety na butelkach, ale nie bierzemy leku i nie wkładamy go do ust. Jeśli nie zażyjemy lekarstwa, nie wyzdrowiejemy. Jest to analogiczne do — możemy przejść do nauk Dharmy i… Budda daje nam nauki, ale wtedy nie praktykujemy. Dharma wchodzi jednym uchem, a wychodzi drugim. A czasami nie udaje się to nawet jednym uchem, ponieważ jesteśmy zbyt rozkojarzeni!

Posiadanie rozproszonego umysłu, gdy słuchasz nauk, albo zapominasz ich później, albo nie stosujesz ich w praktyce, albo nie spisujesz ich lub nie otrzymujesz nagrań, ale potem nie przeglądasz ich, aby nie wiedzieć, co praktykować – to jest jak nieprzyjmowanie leku. Dlatego tak ważne jest, abyśmy nie tylko otrzymywali nauki, ale także starali się je zapamiętać i stosować w praktyce.

Teraz dużo łatwiej jest ćwiczyć, gdy jesteśmy z innymi ludźmi. Taki jest cel posiadania centrum Dharmy, klasztoru, opactwa lub świątyni. To miejsce, do którego ludzie chodzą razem ćwiczyć, a praktyka staje się znacznie łatwiejsza, gdy są inni ludzie. Wiesz, że twoi przyjaciele są w centrum i wiesz, że jeśli pojedziesz, odrobisz trochę praktyki.

Często mówimy: „Och, nie chcę jechać do centrum. To za daleko. Poćwiczę w domu.” Czy naprawdę ćwiczysz w domu? "Więc nie." Dzwoni telefon lub nagle przypominasz sobie, że musisz napisać e-maila, to niezwykle ważne! To było tam od trzech tygodni, ale teraz, dzisiaj, w tej chwili, musisz odpowiedzieć. Albo pojawia się program telewizyjny, który zawsze chciałeś zobaczyć, a to jest zdecydowanie ważniejsze niż medytacje.

Tak łatwo się rozpraszamy. Kiedy naprawdę mamy zobowiązanie, by spotykać się z innymi ludźmi i praktykować, wtedy wiemy, że nasi przyjaciele w Dharmie są tam i czekają na nas. Wiemy, że ich energia nas inspiruje i dajemy im naszą energię – nasza energia ich inspiruje! W ten sposób docieramy do centrum Dharmy. To jest ważne. Tak wielu ludzi w dzisiejszych czasach ma tak wiele wymówek, dlaczego nie mogą iść na nauczanie, dlaczego nie mogą iść na odosobnienie. Zawsze myślałem o napisaniu książki 5,949,401 XNUMX XNUMX wymówek, dlaczego nie mogę praktykować Dharmy. To tylko wymówki! To wszystko to tylko nasz leniwy umysł! Kiedy naprawdę dostrzegamy wartość praktyki, to jest to nasz priorytet numer jeden, a wszystko inne staje się drugorzędne. Jeśli Dharma jest naszym priorytetem numer jeden, praktyka staje się bardzo łatwa.

Jak myślisz, dlaczego ludzie są pracoholikami? Ponieważ pieniądze są ich priorytetem numer jeden, łatwo stają się pracoholikami. Nie zachęcam cię do zostania Dharmaholikiem. W każdym razie nie ma czegoś takiego. Chodzi mi o to, że kiedy Dharma jest w życiu priorytetem, praktyka staje się łatwa i łatwo przyjmujemy lekarstwa. Kiedy ćwiczymy razem w grupie, tworzymy również znacznie więcej zasług lub pozytywnego potencjału niż tworzymy, gdy ćwiczymy samotnie. To tak, że jeśli masz jedno małe włókno czegoś i próbujesz zamiatać podłogę, zamiatanie podłogi zajmie dużo czasu. Jeśli masz miotłę, która jest zbiorem wielu włókien, łatwo jest zamiatać podłogę, prawda? Podobnie, kiedy próbujemy i praktykujemy sami, jesteśmy jak małe włókno próbujące oczyścić nasz umysł. Kiedy ćwiczymy wspólnie z innymi ludźmi, ilość pozytywnej energii, pozytywnego potencjału, który tworzymy jest znacznie większa. To jak miotła próbująca zamiatać podłogę. Dlatego naprawdę zachęcam ludzi. Tutaj, w Towarzystwie Maha Bodhi, odbywają się wieczory praktyki, nauki lub odosobnienia. Przyjdź i praktykuj ze swoimi przyjaciółmi z Dharmy. Lub, jeśli chcesz przyjść, kiedy uczę w stanie Waszyngton w Abbey lub gdzie indziej, to proszę przyjdź! Być może będziesz musiał kupić bilet lotniczy i trochę się wysilić. Ale kiedy jedziesz na wakacje, dostajesz bilet lotniczy i starasz się. Więc to nie jest tak, że prosi o zbyt wiele.

Chodzi mi o to, kiedy mamy Budda, Dharma i sangha w naszym życiu naprawdę powinniśmy to wykorzystać i nie być leniwi, nie być apatyczni, bo nie będziemy żyć wiecznie. Nie wiemy, czy w przyszłych żywotach znów będziemy mieć taki wielki majątek. Kiedy umrzemy, to, co przyniesie nam korzyści, to nasz związek z Trzy klejnoty. Wszystkie pieniądze na świecie nie mogą nam pomóc, gdy umieramy, są całkowicie bezużyteczne w momencie śmierci. Podczas gdy głębia naszego schronienia oraz pozytywny potencjał i zasługa, które stworzyliśmy – to sprawia, że ​​umieranie jest czymś całkiem łatwym, nawet czymś, co może być zabawą. Pomyśl o tym, śmierć jest zabawą. Nie boisz się, nie żałujesz. Widziałem ludzi umierających w ten sposób. Niektórzy z moich nauczycieli zginęli w ten sposób. To tylko przykład tego, jak możemy praktykować, co możemy osiągnąć.

Druga przyczyna schronienia: wiara, ufność, zaufanie

Kiedy wiemy coś o tym Trzy klejnoty schronienia, wtedy możemy zwiększyć naszą wiarę, zaufanie i zaufanie do nich. To druga przyczyna przyjmując schronienie. Czasami mówią o trzech różnych rodzajach wiary, pewności lub zaufania w Trzy klejnoty. Myślę, że warto o tym mówić, ponieważ często używa się słowa wiara, ale nie jest to zbyt dobre angielskie słowo, aby opisać, czym jest słowo buddyjskie – czym jest słowo w języku pali, sanskrycie, tybetańskim czy chińskim. Często tłumaczy się to jako wiara. Angielskie słowo nie jest dobrym tłumaczeniem tego słowa.

Kiedy myślimy o wierze w Ameryce, zwykle myślimy o wierze bez dociekania, prawda? Zwłaszcza w obliczu odrodzenia fundamentalizmu i tradycji ewangelicznych, które podkreślają: „Po prostu wierzysz i nie zadajesz pytań. W każdym razie, nawet jeśli zadasz pytania, nie uzyskasz odpowiedzi, ponieważ jest to poza naszym zakresem zrozumienia. Po prostu powinniście wierzyć, ponieważ ktoś tak powiedział, albo dlatego, że jest to napisane w księdze, czy coś w tym stylu. Z buddyjskiego punktu widzenia taki rodzaj wiary nie sprawia, że ​​praktyka duchowa jest bardzo solidna. Ta wiara jest często motywowana strachem, paranoją, brakiem zrozumienia lub presją grupy rówieśniczej. Nie jest to bardzo stabilna podstawa praktyki duchowej. Podczas gdy w buddyzmie słowo wiara nie oznacza tego rodzaju bezkrytycznej, niekwestionowanej wiary. Oznacza rodzaj pewności lub zaufania opartego na zrozumieniu.

Trzy rodzaje wiary

Istnieją różne poziomy zrozumienia. Na początku słyszymy o zaletach Budda, Dharma i sanghai podziwiamy te cechy. Nazywa się to wiarą z podziwem lub wiarą z podziwem. To pierwszy rodzaj wiary. Słyszymy o tym, czym jest oświecona istota, czym jest Dharma, czym… sangha jest — i podziwiamy te cechy. To tworzy trochę radości w naszym własnym umyśle, po prostu wiedząc, że w tym wszechświecie są tacy ludzie. To jest pierwszy poziom wiary. Podziwiamy ich walory.

Gdy dowiadujemy się więcej, zaczynamy rozumieć, że możemy urzeczywistniać te cechy, które posiadamy Budda potencjał we własnym sercu i możliwe jest nie tylko podziwianie tych cech, ale także rozwijanie ich we własnym sercu. To staje się aspirującą wiarą. To drugi rodzaj wiary lub zaufania, w którym naprawdę dążymy do stania się Budda, Dharma i sangha ponieważ mamy poczucie, poczucie, że możemy. To daje nam niesamowicie pozytywne spojrzenie na nasze życie i nasz własny potencjał.

Trzeci rodzaj wiary nazywa się wiarą przekonaniową lub ufnością z przekonaniem. Wynika to z prawdziwego studiowania nauk i głębokiego myślenia o nich — poprzez myślenie o nich i dostrzeganie ich ważności, ponieważ faktycznie o nich pomyśleliśmy i wypróbowaliśmy je. Na tej podstawie mamy zaufanie i zaufanie. Jest to bardzo głęboki rodzaj pewności i zaufania, którego nie można zachwiać, ponieważ opiera się na poznawaniu nauk, myśleniu o nich i prawdziwym ich zrozumieniu.

Nauki należy rozumieć i doświadczać

Połączenia Budda, przez cały czas podkreślał, że jego nauki są rzeczami, które należy rozumieć i doświadczać, a nie tylko wierzyć i czcić. Jest to bardzo jasne, szczególnie w najwcześniejszych sutrach kanonu palijskiego. The Budda porównuje swoją ścieżkę z naukami i ścieżką opisaną przez innych duchowych przywódców jego wieku. Wielu z tych duchowych przywódców używało retoryki i pewnego rodzaju „logiki”, aby wyjaśnić swoją ścieżkę, ale nikt nigdy nie mógł tego naprawdę zrozumieć. Albo niektórzy ludzie po prostu nauczali czegoś, co zostało zapisane w świętej księdze i mówili: „Jest to zapisane w świętej księdze. Uwierz w to." Niektórzy ludzie nauczali ścieżki, która była w tradycji ich rodziny od wielu pokoleń. Nie wiedzą nawet, gdzie to się zaczęło, ale ponieważ było to w ich rodzinnej tradycji, nauczyli tej ścieżki i powiedzieli: „OK, przeczytamy to i przećwiczymy to”. The Budda powiedział nie. Moja praktyka nie opiera się na jakiejś retoryce, jakiejś tradycji czy jakimś starym piśmie. Opiera się na rzeczywistym doświadczeniu”. Powiedział, że to jego żywe doświadczenie i może to być również nasze żywe doświadczenie. Naprawdę odróżnił ścieżkę Dharmy, której nauczał, od innych rzeczy, które były obecne w tamtym czasie. Myślę, że te same rozróżnienia można dokonać między Dharma Buddy w dzisiejszych czasach i innych dostępnych nam ścieżkach duchowych. To bardzo ważne rozróżnienie.

Połączenia Budda naprawdę podkreślił to w sutrze Kalama. Kalamowie byli grupą ludzi, gdy Budda poszli do swojej ziemi, która powiedziała: „Jesteśmy tak zdezorientowani, ponieważ wszyscy ci ludzie przychodzą i nauczają wszystkich tych rzeczy. Nie wiemy, co ćwiczyć”. The Budda powiedział nie. Nie robisz tego tylko dlatego, że ktoś tak powiedział, z powodu autorytetu, tradycji, Pisma Świętego lub retoryki. Wypróbujesz to sam i doświadczasz poprzez własne zrozumienie tego doświadczenia.”

Czasami w społecznościach buddyjskich zdarzało się czasami, że ludzie o tym zapomnieli. Zadowolili się zwykłym oddawaniem czci Budda, Dharma i sangha. Znajdziesz buddyjskie świątynie i społeczności, w których ludzie nie słuchają nauk, po prostu modlą się lub po prostu śpiewają. Bardzo dobrze jest modlić się i śpiewać, ale to nie wystarczy. Naprawdę potrzebujemy nauk. Musimy pomyśleć o naukach. Musimy praktykować nauki w medytacja i praktykuj nauki w naszym codziennym życiu. Po prostu robię ofiary do BuddaDharma, sangha, po prostu śpiewając pochwały dla BuddaDharma, sangha, nie są one wystarczające do uzyskania realizacji. To dobra praktyka gromadzenia zasług, ale samo robienie tego nie przyniesie nam przemiany w naszym sercu i umyśle, za którą tak naprawdę tęsknimy.

Uważam, że Jego Świątobliwość Dalajlama konsekwentnie i stale podkreśla wagę słuchania nauk i ważność robienia tego, co nazywamy analitycznym medytacjaThe medytacja gdzie myślimy o różnych naukach punkt po punkcie. Z tego powodu stworzyłem kolekcję lamrim Płyty CD. Niektórzy z was mogą je mieć. Jest to zestaw kierowanych medytacji analitycznych, które prowadzą cię do myślenia o naukach.

Ten rodzaj praktyki jest bardzo ważny. To wymaga trochę więcej energii z naszej strony, ponieważ musimy myśleć. Nie możemy po prostu siedzieć i wizualizować Budda i odmawiaj modlitwy. Łatwiej jest po prostu pomyśleć o Budda i powiedzieć, "Budda, proszę, okaż mi współczucie”. Teraz oczywiście Budda ma tyle współczucia, że ​​jeśli Budda mógł o własnych siłach przekształcić nasz umysł we współczucie, Budda już by to zrobił! The Budda nie może zmienić naszego umysłu. Musimy przekształcić nasz własny umysł. Praktykowanie Dharmy jest jak jedzenie i spanie. Musisz to zrobić sam! Jeśli jestem wyczerpany, nie mogę powiedzieć: „Słuchaj, jestem naprawdę zajęty, czy możesz dla mnie spać?” Albo: „Jestem naprawdę głodny i nie mam czasu na jedzenie. Czy możesz dla mnie zjeść? To nie działa, prawda? Cóż, praktykowanie nauk jest podobne. Musimy to zrobić sami. Nie możemy po prostu zrobić ofiary i poprosić kogoś innego o zrobienie puja. To znaczy, fajnie jest zrobić ofiary i tworzy zasługi, ale to nie będzie rzecz, która faktycznie zmieni nasze zdanie. Musimy naprawdę włożyć w to wysiłek.

Wielu z was ma dzieci. Wiesz, że jeśli twoje dzieci tylko modliły się: „Czy mogę zdać egzamin SAT”, czy to da twojemu dziecku możliwość dostania się na studia? Nie. Nie mówisz swoim dzieciom, aby po prostu modliły się o zdanie egzaminów. Mówisz im: „Spójrz, siadasz i otwierasz książkę. Uczysz się i wkładasz energię. Pamiętasz, czego nauczył cię twój nauczyciel, pamiętasz, co jest w książce. Myślisz o tym i próbujesz zrozumieć.” Tego uczysz swoje dzieci. To jest nawet w badaniach świeckich. Jeśli chodzi o ścieżkę duchową, która jest o wiele trudniejsza niż studia świeckie, oczywiście nie możemy tak po prostu siedzieć i modlić się: „Obym został Budda. Niech moje cierpienie się skończy. Czy mogę wygrać na loterii. Niech mój syn ożeni się z miłą dziewczyną, a moja córka za miłego chłopca”. Nie o to chodzi. Musisz naprawdę ćwiczyć.

Nie daj się zwieść, jeśli pójdziesz do miejsc, w których ludzie po prostu dużo intonują i tym podobne rzeczy, ponieważ mogą tego nie rozumieć. Są też ludzie o różnych poziomach uzdolnień. Dla niektórych ludzi lepiej, żeby śpiewali i tak dalej, niż żeby w ogóle nic nie robili. Myślę, że śpiewanie i pudże i tego rodzaju czynności są bardzo dobre. Powinniśmy je zrobić. Ale mówię, że to nie wystarczy. Naprawdę musimy się uczyć i ćwiczyć. Kiedy to robisz, to wtedy naprawdę bierzesz lek i zaczynasz go posmakować. Kiedy zaczynasz odczuwać smak Dharmy, jest ona tak pyszna, że ​​chcesz wrócić po więcej. Wtedy praktyka staje się znacznie łatwiejsza.

Taki jest również cel pójścia na odosobnienie. Kiedy idziesz na odosobnienie, nie chodzi tylko o nauczanie w niedzielny poranek, ani o robienie rzeczy w weekendy. Ale robi może dziesięć dni naprawdę oddanej praktyki. Właśnie odbyliśmy trzymiesięczne rekolekcje w opactwie. Trzy miesiące oddanej praktyki. Kiedy to robisz, jest to pyszne, ponieważ naprawdę odczuwasz smak Dharmy w swoim własnym życiu i o wiele lepiej rozumiesz siebie.

Trzymając schronienie w naszych sercach i polegając na nim

To trochę o wierze, pewności siebie lub zaufaniu, które rozwijamy w Trzy klejnoty. Kiedy mamy to w głowie, istnieje poczucie naprawdę głębokiego połączenia z Budda, Dharma i sangha. I to nie tylko intelektualne połączenie. To naprawdę coś, co jest w twoim sercu. Kiedy masz to w sercu, to tak, jakbyś miał przy sobie swojego najlepszego przyjaciela przez cały czas. Gdziekolwiek jesteś, cokolwiek się dzieje, twój najlepszy przyjaciel jest w twoim sercu. Możesz zwrócić uwagę na Budda, Dharma i sangha i przyjmij to zrozumienie, ten pokarm, którego potrzebujesz.

Ponieważ nigdy nie wiemy, co wydarzy się danego dnia, mając taką dostępność Budda, Dharma i sangha tam do schronić się w naszym własnym sercu jest naprawdę ważne! Czasami rzeczy przytrafiają się nam całkowicie przez zaskoczenie i pytamy: „Co mam zrobić?” Cóż, jeśli mamy tak silny związek z Budda, Dharma i sangha, po prostu robimy szybkie 911. 911 do Budda! "Pomoc!" A potem dowiadujesz się, o jakiej praktyce Dharmy powinieneś myśleć w tym czasie, która zmienia zdanie i pomaga ci poradzić sobie z sytuacją. Staje się bardzo przydatny, bardzo pomocny. Nigdy nie czujesz się samotny, nawet jeśli możesz być sam. Nie czujesz się samotny. Zawsze istnieje to połączenie, szczególnie w chwili, gdy umieramy – możemy… schronić się Budda, Dharma i sangha. Wtedy zapobiega wszelkim negatywom karmy od dojrzewania i gwarancje, że będziemy mieli pozytywne karmy dojrzewają, co dojrzeje w naszym dobrym przyszłym odrodzeniu. Przyjmując schronienie w chwili śmierci jest bardzo ważne. Jeśli chcesz pomóc sobie i ludziom, na których ci zależy w chwili śmierci, przynajmniej tym, którzy i tak są buddystami lub mają takie skłonności lub skłonności, przypomnij im o Trzy klejnoty. Przypomnij im o ich nauczyciel duchowy bo wtedy mogą schronić się i poczuj to połączenie i umrzyj spokojnie. Wyłącz telewizor! Nie pozwól umrzeć w szpitalu z włączonym telewizorem! Jestem teraz całkowicie przerażony sytuacjami, w których znajdują się ludzie.

To trochę o schronieniu. Mówiłem o dwóch cechach: poczuciu ostrożności, a następnie wiara, pewność siebie lub zaufanie.

Trzecia przyczyna przyjęcia schronienia: współczucie

Trzecią przyczyną schronienia w schronieniu mahajany jest współczucie. To prowadzi do innej części, o której zamierzałem z tobą porozmawiać. Ale zacząłem na początku wykładu od tego, co buddyzm może zapewnić ludziom w dzisiejszych czasach, a to jest techniki rozwijania miłości, współczucia i altruizmu. To pomaga nam łączyć się z innymi czującymi istotami. Schronienie to połączenie ze świętymi istotami, bodhiczitta jest połączeniem z czującymi istotami. Widać, że współczucie dla czujących istot może być również przyczyną dla nas przyjmując schronienie. Te rzeczy nie są oddzielne i niepowiązane, ale są bardzo powiązane.

Bodhiczitta

Kiedy mówimy o bodhiczitta, mówimy o posiadaniu dążenie w naszym sercu, aby stać się w pełni oświeconym Budda aby jak najefektywniej przynosić korzyści czującym istotom. To najszlachetniejsza intencja, najszlachetniejsza motywacja, jaką możemy mieć w naszym życiu. Czemu? Ponieważ jest to coś bardzo obszernego. To troska o szczęście każdej żywej istoty. Czy to nie niesamowite? Pomyśleć, że możemy otworzyć nasze serca na naprawdę wszystkich! To nie tylko współczucie i miłość, pragnienie, aby inni i nasze ja byli wolni od cierpienia i mieli szczęście, ale w rzeczywistości jest to dążenie zostać Budda. Innymi słowy, aby wyeliminować wszystkie własne przeszkody, aby naprawdę być najbardziej korzystną, wiedząc, że istnieje ścieżka do wyeliminowania wszystkich tych przeszkód, abyśmy mogli stać się Budda, abyśmy mogli uczynić nasze życie najbardziej sensownym, jak to tylko możliwe, jeśli chodzi o posiadanie cech w pełni oświeconego Budda dzięki którym będziemy mogli jak najefektywniej przynosić korzyści wszystkim.

Aby to rozwinąć bodhiczitta umysł, potrzebujemy dwóch rzeczy. Po pierwsze, potrzebujemy tej altruistycznej intencji, by przynosiła korzyść czującym istotom. Po drugie, musimy zrozumieć, że możliwe jest, abyśmy stali się Buddami, i że istnieje metoda, aby stać się Buddami. Teraz, aby rozwinąć tę altruistyczną intencję, w naukach o tym, jak się rozwijać, jest cała seria bodhiczitta, jak rozwijać miłość i współczucie. (Właściwie myślę, że mamy całą serię nauk na CD. Może wszyscy możemy ich razem posłuchać, ponieważ nie mam czasu, aby to wyjaśnić. Ta seria była serią wykładów, które wygłosiłem przez jakiś czas, więc jest to bardziej rozbudowane.)

Zasadniczo otwieramy oczy, aby zobaczyć, że inni chcą być szczęśliwi tak samo jak my i chcą być wolni od cierpienia tak samo jak my. Co więcej, wszyscy byli dla nas mili. Kiedy naprawdę możemy to zobaczyć w głęboki sposób, postrzegamy czujące istoty jako godne miłości. Postrzeganie ich jako sympatycznych nie zależy od tego, jak się wobec nas zachowują. To po prostu polega na postrzeganiu ich jako miłych, postrzeganiu ich jako pragnących być szczęśliwymi i wolnymi od cierpienia. To uwalnia nasz umysł od przywiązanie do przyjaciół, niechęć do wrogów i apatia do obcych. Pozwala nam naprawdę mieć poczucie troski i troski o wszystkich w równy sposób, ponieważ widzimy, że kategorie przyjaciela, wroga i obcego cały czas się zmieniają. Nie są to stałe kategorie. Kiedy się urodziliśmy, wszyscy byli obcy. Potem niektórzy ludzie stali się przyjaciółmi, inni wrogami. Potem niektórzy z przyjaciół stali się wrogami, niektórzy z wrogów stali się przyjaciółmi. Niektórzy wrogowie stali się obcymi, niektórzy nieznajomi stali się przyjaciółmi, niektórzy nieznajomi stali się wrogami, niektórzy przyjaciele stali się obcymi — te relacje zawsze się zmieniają. Patrzymy poza te zmienne, powierzchowne relacje, które mamy, w coś głębszego. I wszyscy są dokładnie tacy jak my, nie chcą cierpieć. Każdy w taki czy inny sposób był dla nas miły i przyczynił się do naszego dobra.

Na tej podstawie postrzegamy innych jako sympatycznych i możemy życzyć im szczęścia. Życzenie czującym istotom – w tym także naszej jaźni – bycia szczęśliwym, to jest definicja miłości. Pragnienie, by czujące istoty – w tym nasze ja – były wolne od cierpienia, to jest definicja współczucia.

Opierając się na miłości i współczuciu, generujemy coś, co nazywa się wielkie postanowienie, co oznacza: „Muszę się zaangażować i coś zrobić. Nie mogę tu po prostu siedzieć i znowu się modlić, wiesz,Budda, wszyscy cierpią! Proszę, czy wyleczysz ich cierpienie? Tymczasem ja się położę i zdrzemnę”. Nie! Musimy się zaangażować. Mamy wielkie postanowienie i to daje początek dążenie stać się w pełni oświeconym Budda ponieważ widzimy to jako Budda, będziemy mieli najlepszą okazję, aby odnieść największą korzyść.

Teraz, aby to urzeczywistnić bodhiczitta musimy także zobaczyć, że możemy stać się Buddami. Musimy zrozumieć, że natura naszego umysłu jest czymś jasnym i nieskalanym – że ignorancja, złość, przywiązanie, karmy są jak chmury, które ją zasłaniają. Ale nie są naturą umysłu, więc mogą zostać oczyszczone, ponieważ są oparte na błędnych koncepcjach. Następnie musimy zrozumieć, jak wyeliminować te błędne przekonania. Robimy to poprzez rozwijanie mądrości, która rozumie rzeczywistość — mądrości, która rozumie, że rzeczom brakuje wrodzonej egzystencji. Nie mają własnej wrodzonej istoty, chociaż istnieją na konwencjonalnym poziomie. Kiedy opracowaliśmy wszystkie te realizacje, to naprawdę możemy to urzeczywistnić bodhiczitta intencji i sami stać się w pełni oświeconymi Buddami. Oznacza to, że wtedy staliśmy się Budda, Dharma i sangha— który jest wewnętrznym schronieniem.

Czy widzisz, jak te rzeczy łączą się ze sobą? Przeszedłem przez tę ostatnią część bardzo szybko, ponieważ chcę zostawić trochę czasu na pytania. Ale jeśli cofniesz się i może posłuchasz tego i pomyślisz o tym, jak wszystkie te różne aspekty Dharmy łączą się ze sobą, to naprawdę pomoże ci je wszystkie zrozumieć. W zasadzie mówiłem dzisiaj o schronieniu i trochę o bodhiczitta, w jaki sposób bodhiczitta odnosi się do schronienia i tak dalej, i naprawdę pokazał, że schronienie jest sposobem bycia sam na sam ze świętymi istotami. Bodhiczitta to sposób na poczucie więzi z innymi żywymi istotami, ponieważ naprawdę otwieramy na nie nasze serce.

Czcigodny Thubten Chodron

Czcigodny Chodron kładzie nacisk na praktyczne zastosowanie nauk Buddy w naszym codziennym życiu i jest szczególnie uzdolniony w wyjaśnianiu ich w sposób łatwo zrozumiały i praktykowany przez ludzi Zachodu. Jest dobrze znana ze swoich ciepłych, pełnych humoru i klarownych nauk. Została wyświęcona na mniszkę buddyjską w 1977 roku przez Kyabje Ling Rinpocze w Dharamsali w Indiach, aw 1986 otrzymała święcenia bhikszuni (pełne) na Tajwanie. Przeczytaj jej pełną biografię.

Więcej na ten temat