Przyjazne dla wydruku, PDF i e-mail

Refleksja nad życiem

Daniel

Pomarańczowy zachód słońca odbity w falującej wodzie.

Daniel to młody człowiek, który został skazany na dożywocie za to, że prowadził samochód, którym uciekali przyjaciele, którzy okradli sklep. Podczas napadu jeden z mężczyzn zastrzelił osobę. Prawo stanu Kalifornia stanowi, że aby otrzymać dożywocie, nie trzeba być sprawcą morderstwa, wystarczy być zaangażowanym w daną sytuację.

Daniel skontaktował się z Czcigodnym Chodronem w 2019 roku, chcąc dowiedzieć się więcej karmy. Odpowiedziała i zaczęła się korespondencja. Daniel jest zapalonym uczniem i ma wiele pytań. Poprosił o książki do przeczytania, które mu wysłaliśmy, a on przesłał kolejne pytania. Nie zadowalały go książki wprowadzające i kiedy dowiedział się, że istnieją różne systemy doktryn filozoficznych, natychmiast poprosił o książki na ich temat. Rozumiejąc, że znajomość języka tybetańskiego będzie przydatna w jego studiach nad Dharmą, poprosił o materiały do ​​nauki tybetańskiego.

Czcigodny Chodron ze zdumieniem obserwował jego rozwój. Daniel nie tylko chce uczyć się buddyzmu, ale także go praktykować, a wszystko to podczas siedzenia w celi więziennej. Poniżej znajduje się list, który napisał do niej w sierpniu 2023 r.

Drogi Chodronie,

Radosne pozdrowienia dla Ciebie i wszystkich w Opactwie. Nie tracę nadziei, że pewnego dnia będę mógł Was wszystkich odwiedzić. Obecnie jestem w trakcie starania się o ponowne wydanie wyroku i złagodzenie wyroku dożywocia, ponieważ weszły w życie nowe przepisy, które mogą korzystnie odnosić się do pomocników i podżegaczy do przestępstwa. Cokolwiek przyniesie mi przyszłość, przyjmę to i będę nadal oczyszczać swoje serce i umysł po tej lub drugiej stronie płotu.

23 czerwca przeniosłem się do innego więzienia, ale moją własność osobistą otrzymałem dopiero kilka tygodni później. Oprócz konieczności ponownego przystosowania się do nowego środowiska, naprawdę codziennie biorę sobie te nauki do serca. Próbuję wyrobić w sobie nawyk wstawania przed świtem, aby nie tylko maksymalnie wykorzystać dzień na medytację i czytanie, ale także po prostu zestroić się ze swoją świadomością. Odkąd pamiętam, może około czwartej lub piątej, pamiętam, że byłem świadomy istnienia. I myślę o przyczynach, które to spowodowały. Chociaż wcześniej wydawało mi się, że moje istnienie po prostu w jakiś sposób powstało, myślałam: „Dlaczego tu jestem? Nie prosiłem, żeby tu być, a jednak jestem”. Teraz zdaję sobie sprawę, że musiały istnieć cnotliwe przyczyny, które doprowadziły do ​​mojego obecnego odrodzenia, jednakże wciąż muszę stawić czoła trudnościom, jakie stwarza samsaryczny umysł i ciało przynieść.

Są chwile, kiedy powoli budzę się z drzemki i myślę: „Obudź się, bo prędzej czy później to życie się skończy”. Najlepszym przedsięwzięciem jest wykorzystanie tej cennej szansy w całej jej wartości. Z jednego punktu widzenia więzienie jest jednym z najgorszych miejsc, w których przebywa się z dala od bliskich. Spędzenie ostatnich dni wśród nieznajomych, a nie wśród rodziny, może być bardzo prawdopodobną rzeczywistością, jeśli nie widać żadnej przestarzałej daty. Dlatego uważam, że jedynym rozwiązaniem tej sytuacji jest autentyczne traktowanie każdej osoby, którą spotykam na co dzień, jako przyjaciela lub członka rodziny. I w ten sposób, kiedy nadejdzie mój ostatni dzień na tej ziemi, odejdę otoczony bliskimi osobami, bez względu na to, kim są.

Przyznaję, że żal nawiedza moją świadomość i nic, czego nikt nie zrobi ani nie powie, nie złagodzi bólu w moim sercu, dopóki nie znajdę sposobu na życie ze krzywdą, którą wyrządziłem. Chociaż nękanie takimi relacjami po śmierci może być uciążliwe, teraz, gdybym musiał, oddałbym życie, aby ocalić życie kogoś innego. Moim jedynym celem w życiu, a raczej tym, co z niego zostało, jest zadośćuczynienie i praca na rzecz szczęścia tych, którzy go szukają. Jakiekolwiek przygotowania poczyniliśmy w tym życiu, określą kierunek, w jakim pójdzie nasza podróż, gdy się zakończy.

Moja nauka tybetańskiego idzie powoli, ale coś jest lepsze niż nic. Słucham Twoich prowadzonych medytacji, czytam Łatwa ścieżka i niedawno otrzymałem Zbliżanie się do ścieżki buddyjskiej przez Jego Świątobliwość i Ciebie, wraz z pytaniami z podręcznika do studiowania. Ile odpowiedzi na pytania mam Ci wysłać jednorazowo?

Uważaj na Chodronie.

Z dobrymi życzeniami,

Daniel

Osób uwięzionych

Wiele więźniów z całych Stanów Zjednoczonych koresponduje z Czcigodnym Thubtenem Chodronem i mnichami z opactwa Sravasti. Oferują wspaniały wgląd w to, jak stosują Dharmę i starają się przynieść korzyść sobie i innym, nawet w najtrudniejszych sytuacjach.

Więcej na ten temat