Przyjazne dla wydruku, PDF i e-mail

Przekształcanie przemocy ze współczuciem

Okładka artykułu w czasopiśmie przedstawiająca portret Czcigodnego Chodrona uśmiechniętego.

Pierwotnie opublikowane w Magazyn Dharma Drum Mountain Ludzkość, Wydanie 446: Czcigodny Thubten Chodron opowiada o tym, jak pracowała ze złością przed i po święceniach. Dzieli się swoimi przemyśleniami na temat tego, w jaki sposób prawdziwy problem, z którym mamy do czynienia, jest korzeniem cierpienia leżącego u podstaw manifestacji gniewu i jak współczucie może przekształcić gniew i nienawiść. Opowiada również o tym, jak brała udział w marszach wspierających pozytywne ruchy społeczne i utrzymuje postawę pokojową, demonstrując buddyjskie zasady współczucia i mądrości.

Góra Dharma Drum magazyn Ludzkość (DD): Przed święceniami kapłańskimi i podczas szkolenia jako a klasztorny, jakie sprawy spowodowały, że wysadziłeś szczyt? Jak rozwiązałeś wtedy swoje gniewne emocje?

Pobierz PDF (po chińsku)

Czcigodny Thubten Chodron (VTC): Wściekałem się, gdy sprawy nie szły tak, jak chciałem. Mój egocentryczny umysł uważał, że moja droga jest zawsze najlepsza, moje pomysły zawsze najdokładniejsze i tak dalej. Byłam nauczycielką w szkole podstawowej i kiedy dzieci nie robiły tego, co chciałam, wpadałam w złość. Zostałem uspołeczniony, aby nie pozwolić mojemu złość na zewnątrz, więc jeśli nie byłem z bliskim przyjacielem i nie mogłem dać upustu tej osobie, zamknąłem swoje złość w górę. Zanim poznałem tzw Dharma Buddy, nie miałem narzędzi do radzenia sobie z moimi złość.

Niemniej jednak, dopóki nie zostałem wyświęcony, myślałem, że nie mam z tym większego problemu złość. Jako młody klasztorny, mój nauczyciel wysłał mnie do ośrodka Dharmy we Włoszech, abym został koordynatorem programu duchowego i kierownikiem grupy włoskich mężczyzn macho, którzy nie chcieli słuchać amerykańskiej zakonnicy. Wtedy zdałem sobie sprawę, że mam z tym problem złość! Ja bym medytować w rozdziale 6 Śantidewy Angażowanie się w Bodhisattwa„Czyny” każdego dnia, aby odłupać moje złość. Ale kiedy wstałem z poduszki i musiałem pracować z mężczyznami, znowu się wściekałem! Kultywowanie antidotum wymaga czasu i konsekwentnej praktyki złość.

DD: Studiowałeś z Jego Świątobliwością Dalajlama, Lama Zopa Rinpocze i inni wybitni mistrzowie. Jakie sprawy zauważyłeś, że się złościli i jak sobie z tym radzili złość?

VTC: Nigdy nie widziałem, żeby moi nauczyciele byli źli, ale widziałem, jak mówili bardzo ostro, gdy byli niezadowoleni z zachowania ucznia. Mówili z mocą, ich wyraz twarzy był jednym z nich złośći było jasne, że nie byli zadowoleni z czyichś działań, ale ich umysły były pełne współczucia; wiedzieliśmy, że zależy im na nas i na istnieniu Dharmy na świecie. Jego Świątobliwość Dalajlama nie złościł się na komunistów, którzy przejęli Tybet, ale kiedy mnisi zachowywali się niewłaściwie, przemawiał bardzo dobitnie – świadczyły o tym jego słowa, ton głosu i wyraz twarzy – i było to dla dobra Dharmy i dla tych uczniów.

Jeden z moich innych nauczycieli czasami mówił tak, jakby żartował, kiedy był niezadowolony z zachowania uczniów. Pamiętam, jak pewnego razu wygłaszał przemówienie do grupy sangha i świeckich uczniów. Wszyscy świeccy uczniowie śmiali się z tego, co powiedział, ale my, mnisi, wiedzieliśmy, co miał na myśli i że nie był zadowolony z naszego zachowania.

DD: Buddyzm kładzie nacisk na współczucie; jeśli mamy współczucie, dlaczego wciąż się złościmy? Skąd idea współczucia złość pochodzić z? Proszę podać kilka przykładów ilustrujących to.

VTC: Możemy kultywować współczucie, ale odciski złość w naszych umysłach są silne, więc złość często nas obezwładnia, chyba że praktykujemy odtrutki Dharmy złość i zastosować je w tym czasie.

Chociaż niektórzy mówią o współczuciu złość, nie akceptuję tego poglądu. Współczucie i złość nie mogą znajdować się jednocześnie w umyśle, ponieważ postrzegają obiekt w sprzeczny sposób. Ze współczuciem możemy mówić i działać zdecydowanie oraz interweniować, gdy komuś dzieje się krzywda lub gdy sytuacja w społeczeństwie jest niesprawiedliwa. Na przykład, podobnie jak moi nauczyciele, kierując się współczuciem, ostro zwracali się do źle zachowujących się uczniów, rodzic może mówić z mocą lub krzyczeć na dziecko, które zachowuje się niebezpiecznie, na przykład bawi się na środku ruchliwej ulicy. Robią to z miłości i troski o dziecko, a nie z miłości złość.

Jeśli jednak pozwolimy, by nasz umysł wpadł w złość, wówczas będziemy podobni do ludzi, którym sprzeciwiamy się zachowaniu. Kiedy wiele lat temu brałem udział w proteście przeciwko wojnie w Wietnamie i starliśmy się z policją, mężczyzna obok mnie podniósł kamień lub cegłę i rzucił nim w policję. Pomyślałem: „Nie, nie możemy tego zrobić”. W przeciwnym razie my jesteśmy źli i oni są źli; w dodatku obie strony uparcie myślą, że mamy rację i obie nienawidzą drugiej strony. W takim razie jesteśmy tacy sami, jak ludzie, z którymi się nie zgadzali. Nawet kiedy protestujemy lub negocjujemy w słusznej sprawie, nie możemy pozwolić, by nasz umysł opanowały złość.

Ale co jest złego w złości, jeśli sprawa, dla której pracujemy, jest cnotliwa i zapobiegnie cierpieniu innych? Poza tworzeniem niecnotliwych karmy poprzez złośliwość, ostrą mowę i mowę dzielącą, musimy zadać sobie pytanie: „Kiedy jestem zły – nawet jeśli myślę, że jest to złość' lub 'sprawiedliwy złość„Czy ja myślę jasno?” Aby dokonać zmiany społecznej, a nawet poradzić sobie ze złożonymi problemami rodzinnymi, musimy jasno myśleć i być w stanie zobaczyć punkt widzenia wielu stron. Czy możemy to zrobić, gdy jesteśmy źli? Osobiście, złość sprawia, że ​​mój umysł jest zamglony i hamuje kreatywne myślenie, aby komunikować się z innymi stronami i opracować strategię, która będzie skuteczna w radzeniu sobie z sytuacją.

DD: Kiedy dochodzi do wielkich wstrząsów społecznych, buddyści są często postrzegani jako osoby o obojętnym nastawieniu i nie reagujące tak, jak wyznawcy innych religii. W jaki sposób buddyści powinni reagować na społeczne wstrząsy?

VTC: Niektórzy buddyści mogą być apatyczni wobec kryzysów społecznych, myśląc: „Dopóki przewrót mnie nie dotknie, nic nie zrobię”. To egocentryczna postawa, prawda? Inni buddyści mogą pomyśleć: „Nie powinienem się złościć, a jeśli jestem zły, to nie powinienem tego okazywać” i nic nie robić. Tutaj komuś brakuje albo wiedzy, albo umiejętności radzenia sobie w trudnych sytuacjach i milczy.

Jeśli jednak naprawdę troszczymy się o innych, którzy cierpią, nie możemy milczeć. Z drugiej strony brzydzimy się przemocą. Musimy więc znaleźć sposoby, aby nasze głosy w obronie prawdy i współczucia zostały usłyszane bez pozwolenia złość interweniować.

W 2001 roku talibowie ogłosili, że zamierzają wysadzić w powietrze dwóch wielkich Buddów w Bamian w Afganistanie. Jeden miał 58 metrów wysokości, drugi 38 metrów; UNESCO uznało je za miejsce światowego dziedzictwa. My, buddyści, prawie nic nie mówiliśmy. W rezultacie zniszczone zostały posągi stworzone z wiarą w III-VI wieku. Była to strata dla nas, buddystów, ale była to również wielka strata dla świata.

Odwiedziłem Bamyan i widziałem te posągi w 1973 roku – zanim zostałem buddystą – i mogę powiedzieć z doświadczenia, że ​​mają one głęboki wpływ na nie-buddystów, którzy je oglądają. Dlaczego nasze wysiłki, aby temu zapobiec, były tak mizerne? Czy czekaliśmy na głos niektórych międzynarodowych organizacji buddyjskich? A może myśleliśmy, że powiedzenie czegokolwiek publicznie uczyni z nas „złych buddystów”, ponieważ wyraziliśmy to złość? Z pewnością miłość do Dharmy i życzliwa chęć ochrony czegoś ważnego dla kultury światowej mogły zmotywować nas do protestu przeciwko ich zniszczeniu, mówienia o ich wartości iw ten sposób wzbudzania międzynarodowego poparcia.

Może nam się wydawać, że siedzimy biernie ze strachu, że źle wypadniemy przywiązanie reputacji oznacza, że ​​uspokajamy nasze złość i unikanie tworzenia niecnoty. To niekoniecznie jest prawda. Nasz umysł może nadal być wściekły, mimo że prezentujemy wytworny wygląd. Ważne jest, aby pamiętać, że karmiczna wartość działania zależy bardziej od naszej motywacji niż od tego, jak wygląda to dla innych.

Broniąc praw swoich i innych, sprzeciwiając się nieuczciwej polityce, która uniemożliwia ludziom wykorzystanie ich potencjału, musimy sprawić, by nasz głos został usłyszany. Ale każdy musi wybrać swój własny sposób — sposób, który jest dla niego wygodny i zgodny z jego zdolnością do wniesienia wkładu — aby jego głos został usłyszany.

Niektórzy ludzie mogą iść na publiczne protesty, ale inni będą dzwonić lub pisać listy do swoich przedstawicieli w Kongresie lub parlamencie, inni będą pisać listy do redaktora lokalnej gazety, składać petycje, przemawiać w wywiadach, pisać artykuły do ​​czasopism, rozmawiać z przyjaciółmi, i tak dalej. Niektórzy wykorzystają sztukę, tworząc filmy i filmy dokumentalne na ważne tematy, aby edukować społeczeństwo. Inni będą pisać i wykonywać muzykę – było to bardzo skuteczne podczas ruchu przeciwko wojnie w Wietnamie w latach 60. i 70. Istnieje wiele sposobów, aby nasz głos został usłyszany.
Oczywiście głosowanie jest niezwykle ważne, więc niektórzy ludzie będą pracować, aby wybrać niektórych kandydatów lub pomóc innym zarejestrować się do głosowania. Inne osoby mogą ubiegać się o urząd. Potrzebujemy udziału wszystkich w cnotliwych ruchach społecznych.

DD: W związku z trwającą pandemią COVID-19 w Ameryce, antyrasistowskim ruchem społecznym, a nawet ruchami przeciw broni palnej i #MeToo oraz zjawiskiem aktów nienawiści w Internecie, jaki jest Pana pogląd na zbiorowe wyrażanie złość? Jak uniknąć popadnięcia w przemoc, nienawiść i tym podobne emocje i przemienić się złość w siłę przynoszącą korzyści światu i czującym istotom?

VTC: Pokojowe protesty w Stanach Zjednoczonych po raz kolejny uwydatniły strukturalny rasizm i przemoc policji wobec społeczności mniejszościowych. Te pokojowe protesty zyskały poparcie wielu grup społecznych w sposób, który nie miał miejsca w przeszłości. Nie wyczułem zbyt wiele złość w tych protestach; ale było dużo bólu. Kiedy ludzie odczuwają wielki ból, często wyrażają to jako złość. Zamiast złościć się na nich za to, że są źli, zróbmy co w naszej mocy, aby wyeliminować przyczyny ich bólu. Widziałem jeden film przedstawiający szefa policji idącego w proteście z protestującymi. Protestujący byli tacy szczęśliwi; czuli się rozumiani i wspierani, a podczas tego marszu nie było przemocy.

Uwaga: nie uważam rabusiów za protestujących, ponieważ ich motywacja jest zupełnie inna niż motywacja pokojowych demonstrantów. Przemoc zaczęła się i nasiliła, gdy policja biła ludzi, gazowała ich gazem łzawiącym i reagowała zbyt ostro. Wystawianie oddziałów wojskowych na ulice nie było mądre – zaogniło sytuację i przyniosło przemoc.

Ruch #MeToo był bardzo potrzebny i odniósł duży sukces w zwróceniu uwagi na wykorzystywanie kobiet. Zmusiło organy ścigania do zaangażowania się, skłoniło firmy do tworzenia i egzekwowania zasad zakazujących nękania w miejscu pracy oraz zachęciło ustawodawców do uchwalania ustaw przeciwdziałających takim zachowaniom. Chociaż niektóre kobiety były wściekłe i chciały ukarania sprawców; inne kobiety odczuły ulgę, mogąc publicznie mówić o przypadkach, w których zostały zgwałcone, napadnięte lub nękane. Chcieli być wysłuchani i szanować ich słowa, ale niekoniecznie byli źli.

Jak nie popaść w przemoc, nienawiść i tym podobne emocje? Praktykując metody Budda nauczył się przeciwdziałać złość, złość, złośliwość i zemsta. Większości z tych metod można nauczyć ludzi świeckich bez używania terminów buddyjskich (Czytaj Healing Złość przez Jego Świątobliwość Dalajlamai rozdział szósty Śantidewy Angażowanie się w Bodhisattwa„Czyny”.) Projekt społecznego, emocjonalnego i etycznego uczenia się opracowuje programy nauczania dzieci w wieku szkolnym na wszystkich poziomach, jak pracować z emocjami. Komunikacja bez przemocy to doskonały program do nauki komunikowania się z innymi. Ale nauczenie się tych rzeczy nie wystarczy, musimy je wielokrotnie ćwiczyć.

DD: Wydałeś książkę Praca z gniewem uczyć ludzi rozpoznawać ich złość i zastosować na nią antidotum. Jednak gdy sytuacja tego wymaga, zachęcasz ludzi do wyjścia na ulice, aby wyrazić swoje widoki. Jak znaleźć ścieżkę, która zapewnia równowagę?

VTC: Nie zachęcam ludzi do wychodzenia na ulice, ani do tego nie zniechęcam. Kiedy ludzie zajmą pokojowe stanowisko w miejscach publicznych — na przykład w Indiach, czego przykładem jest Mahatma Gandhi, oraz w Stanach Zjednoczonych, czego przykładem są dr Martin Luther King, John Lewis i inni, może to mieć ogromny wpływ na społeczeństwo. Aktywiści ci szkolili innych protestujących, jak nie dać się sprowokować ostrymi słowami innych i nie reagować na agresję innych, ale nie stosować przemocy. Takie pokojowe działania były bardzo skuteczne, zwłaszcza w USA, kiedy rząd odpowiedział przemocą. Kiedy ludzie zobaczyli to w telewizji, byli przerażeni i obudziło ich to w potrzebie ustawodawstwa dotyczącego praw obywatelskich w USA. Podobnie ruch sufrażystek kobiet, aby zdobyć głosy, pokazuje, jak bardzo skuteczne mogą być pokojowe protesty uliczne. Mimo to każdy musi znaleźć sposób mówienia, który jest dla niego odpowiedni.

Czcigodny Thubten Chodron

Czcigodny Chodron kładzie nacisk na praktyczne zastosowanie nauk Buddy w naszym codziennym życiu i jest szczególnie uzdolniony w wyjaśnianiu ich w sposób łatwo zrozumiały i praktykowany przez ludzi Zachodu. Jest dobrze znana ze swoich ciepłych, pełnych humoru i klarownych nauk. Została wyświęcona na mniszkę buddyjską w 1977 roku przez Kyabje Ling Rinpocze w Dharamsali w Indiach, aw 1986 otrzymała święcenia bhikszuni (pełne) na Tajwanie. Przeczytaj jej pełną biografię.