Przyjazne dla wydruku, PDF i e-mail

Reagowanie na wyniki wyborów

Część serii rozmów i medytacji kierowanych po wyborach prezydenckich w 2016 roku.

  • Odpowiadanie na maile studentów dotyczące wyników wyborów prezydenckich
  • Współpraca z złość i rozczarowanie związane z wyborami
  • Znaczenie wspólnego rozwiązywania problemów
  • Znaczenie dbania o własne umysły

Nie planowaliśmy żadnych BBC podczas rekolekcji, ale w związku z wyborami myślę, że warto coś powiedzieć. Otrzymaliśmy dziś rano kilka e-maili, w których ludzie proszą, abyśmy powiedzieli coś, co pomogłoby im zobaczyć to z perspektywy Dharmy. Chcę tylko przeczytać kilka rzeczy, które ludzie napisali. Oczywiście połowa kraju się cieszy, a druga połowa płacze. Mamy więc całą gamę emocji. Ale jedna osoba napisała i powiedziała:

nie mam wątpić że otrzymaliście dziś rano wiele e-maili z prośbą o radę, jak ćwiczyć teraz, gdy mamy na świecie Prezydenta Trumpa. Gdybyś mógł porozmawiać trochę o kolektywie karmy i najpotężniejszy dla nas sposób na oczyszczenie tego. Nie mam ochoty nigdy więcej rozmawiać z kimś, kto na niego głosował. Jeśli mógłbyś udzielić porady, jak znaleźć równowagę również z tym. Wiem, że każdy chce być szczęśliwy i nie chce cierpieć, ale nie mogę zrozumieć, jak ludzie mogli głosować na tego człowieka w pełni świadomego wszystkiego, co powiedział i zrobił, wiedząc jasno z własnych ust, że zamierza zaszkodzić wolnościom i szczęście tak wielu. Nie chcę w żaden sposób należeć do tej grupy. Życzę im dobrze. Włączam je wszystkie do moich dedykacji, jednocześnie nie chcąc mieć z nimi więcej do czynienia.

Pozwól, że najpierw się tym zajmę. Kiedy nasze pragnienia są zablokowane, wtedy czujemy złość i oczywiście instynkt każe nam obwiniać innych. I myślę, że wielu z nas zadaje sobie pytanie, jak to się stało? Najwyraźniej nawet redakcje są zakłopotane i mówią: „Na ostatnią noc mieliśmy zaplanowany zupełnie inny program. Co się stało?" Wygląda na to, że nawet konserwatywne redakcje nie spodziewały się, że wygra. Tak więc ludzie są dość zszokowani i zaskoczeni, i oczywiście niepewni, co naprawdę wydarzy się w przyszłości, w wielu różnych sprawach. Co się stanie na arenie międzynarodowej, co wydarzy się w kraju.

Byłem pod wielkim wrażeniem przemówienia Clintona, za to, że naprawdę wezwał ludzi do zjednoczenia się. I Obama też naprawdę wzywał ludzi, by się zjednoczyli. Zeszłej nocy nakręcił krótki klip, w którym mówi, że dużo przeszliśmy przez ten zagmatwany cykl wyborczy, ale jutro jeszcze wzejdzie słońce. I miał rację. A dzisiaj, mówiąc, że zaprosił Trumpa, aby przyszedł jutro do Białego Domu, aby mogli rozpocząć proces transformacji, ponieważ pokojowa transformacja jest jedną z cech charakterystycznych amerykańskiej demokracji, więc chce zrobić wszystko, co w jego mocy, aby było to pokojowe przejście. I mówiąc to teraz życzymy Trumpowi samych sukcesów w tym co robi.

Obama mówił również, że musimy postrzegać wybory jako wewnętrzny spór, ale wszyscy jesteśmy po tej samej stronie i to była tylko potyczka, która miała miejsce między nami, ale teraz naprawdę musimy się zjednoczyć jako Amerykanie i iść Naprzód.

Naprawdę doceniłem tę perspektywę. Jest to bardzo zgodne z tym, co staramy się robić na poziomie osobistym, kiedy mamy konflikt z ludźmi, zamiast widzieć problem pośrodku i konfrontować się ze sobą [z przeciwnych stron] nad tym problemem, aby zobaczyć, że jesteśmy obaj po tej samej stronie patrząc na problem. Więc jeśli możemy, w Ameryce, widzicie, tak, mamy problemy w tym kraju. I myślę, że prawdopodobnie możemy się zgodzić co do wielu problemów. Niekoniecznie zgadzamy się co do przyczyny problemów, ale zgadzamy się, że są pewne sprawy, którymi trzeba się zająć w kraju. Więc gdybyśmy mogli spojrzeć na rzeczy w ten sposób i zobaczyć siebie jako wszystkich starających się pracować dla dobra wszystkich tutaj.

Nie mamy wpływu na to, czy inni ludzie myślą i czują się w ten sposób, czy nie. Naprawdę myślałem o tym, jak Obama ma cechy doskonałego przywódcy. To, co powiedział wczoraj i dziś, naprawdę pokazało cechy przywódcze. I my też musimy to zrobić, zamiast po prostu ulegać depresji lub pozwalać, by nasze umysły wypełniała nienawiść w taki sam sposób, w jaki odczuwamy umysły innych ludzi. Bo jeśli po prostu patrzymy na innych ludzi i stwierdzamy, że „oni są bigotami, oni są tym, oni są tamtym” i obwiniamy ich i krytykujemy, to w zasadzie nasz umysł stał się dokładnie taki, jak ich umysły, a to nie jest to, czego chcemy dzieje się z naszym własnym umysłem, ponieważ wiemy, że im więcej kultywujemy złość i nienawiści w naszym własnym umyśle, tym gorzej dla nas. W tym życiu jesteśmy bardziej nieszczęśliwi i tworzymy znacznie więcej negatywnych rzeczy karmy, która stwarza przyczynę cierpienia w przyszłych żywotach, zaciemnia nasz własny strumień myśli.

Myślę, że ta osoba, która to napisała, mówi to, szok i oszołomienie, i myślę, że w głębi duszy wiemy, że jeśli mamy pomysł, że ci inni ludzie, wszyscy, czym są, są po prostu skorumpowani, są bigotami, są tym i tamtym, wtedy naprawdę nasz umysł staje się taki jak oni. Przypisujemy ludziom kilka złych cech i mówimy: „Oni tacy są, tacy zawsze byli i zawsze będą”. A to nie jest zbyt sprawiedliwe. Nie lubimy, gdy ludzie patrzą na nas i projektują na nas stereotyp, wkładają nas do pudełka, a potem mówią, że to jest to, kim jesteś. Więc w ten sam sposób powinniśmy spróbować zrozumieć, co naprawdę się dzieje.

Czytałem jeden komentarz w internecie i dopiero na dole było napisane, że napisał go rabin. Ale mówił w tej sprawie – i to naprawdę otworzyło mi umysł na coś – że zawsze podkreślano, że biali robotnicy, niewykształceni biali, którzy są zwolennikami Trumpa, i że patrzenie na nich w ten sposób jest bardzo protekcjonalne, czyż nie prawda? „To niewykształceni ludzie, więc oczywiście pójdą za kimś takim jak on”. Rabin mówił, że bardzo często ludzie pracujący na stanowiskach fizycznych czują się, jakby zostali porzuceni w spełnianiu amerykańskiego snu, ponieważ rzekomo mieli wszystkie możliwości w merytokracji, a jednak nie byli w stanie zebrać korzyści i osiągnąć wyższe klasy, stać się wyższą klasą średnią lub wyższą, więc jest element wstydu związany z byciem robotnikiem fabrycznym lub pracą fizyczną. A rabin mówił, że naprawdę powinniśmy to zobaczyć i zobaczyć cierpienie, które istnieje w sercach tych ludzi, i to jest to, co napędza, gdy Trump zaczyna mówić, że to są ludzie, którzy nie mają głosu, którzy zostali pozostawieni w tyle, ponieważ w jakiś sposób mają został pozostawiony w tyle. Mieszkają głównie na obszarach wiejskich, klasy wykształcone, klasy zamożne są w miastach i mają wszystko, a nierówności ekonomiczne są teraz większe niż kiedykolwiek wcześniej. Więc oczywiście ci ludzie czują się nie tylko pozostawieni w tyle pod względem ekonomicznym, ale także mają poczucie wstydu, że nie „udało im się” w taki sam sposób, jak „udało się” innym grupom. Naprawdę zasugerował, aby demokraci naprawdę otworzyli swoje serca na tych ludzi i pokazali, że rozumieją, co dzieje się w ich życiu, zamiast ich poniżać, krytykować: „Och, to są po prostu niewykształceni ludzie…”.

Kiedy to przeczytałem, pomyślałem, wiesz, on ma rację, a nigdy tak naprawdę nie myślałem o tym w ten sposób. Ale myślę, że w tym, co powiedział, jest trochę prawdy.

Naprawdę nadszedł czas, abyśmy – zwłaszcza jako praktykujący Dharmę – pielęgnowali empatię i współczucie dla ludzi, którzy wspierali Trumpa, pomimo strachu, jaki możemy odczuwać – czy to o bezpieczeństwo osobiste, czy o to, co stanie się z krajem. Ale aby naprawdę wykorzystać to jako okazję do własnej praktyki duchowej i wygenerowania własnych dobrych cech.

W naukach ćwiczących myślenie – jedna sekcja w naukach ćwiczących myślenie dotyczy przekształcania przeciwności losu w ścieżkę. Dlaczego jest to centralny element nauk dotyczących treningu myśli? Bo zawsze mamy przeciwności losu. To jest samsara, więc przeciwności losu są czymś stałym. To właściwie nie jest nic nowego. Przeciwności losu są tylko stałą. Więc to jest nasz „plac zabaw”. To jest życie, w środku którego żyjemy, więc musimy przekształcić je w ścieżkę. Możesz albo udawać, że to nie istnieje, albo możesz pójść gdzie indziej, ale jeśli żyjemy w środku tego i jest to trochę na całym świecie, to musimy znaleźć sposób, aby przekształcić to w naszą duchową ścieżkę . Alternatywa przechodzi do złość i nienawidzimy siebie. To nie wróży nic dobrego. Przechodząc w depresję, cynizm, pogardę, pogardę. To do niczego nie prowadzi, nie uszczęśliwia ani nas, ani nikogo innego. Lub po prostu przywitaj to jako wyzwanie. Nasze życie jest pełne wyzwań. Nikt nigdy nie powiedział, że nasze życie powinno być wolne od wyzwań. Więc oto kolejne wyzwanie, oto jak praktykujemy, używamy narzędzi Dharmy, które Budda tak łaskawie nauczył nas poszerzać naszą perspektywę na inne żywe istoty, abyśmy mogli zobaczyć, że nie są one tylko…. Nie możemy po prostu przypisywać jednostkom jakiegoś stereotypowego, obraźliwego obrazu, a następnie je wyrzucać. To osoby, które chcą szczęścia i nie chcą cierpienia. Gdybyśmy dorastali w ich sytuacji, być może głosowalibyśmy tak jak oni. nie wiemy.

Cokolwiek to jest, musimy dbać o nasz umysł. Jeśli nie zadbamy o swój umysł, stracimy wszystko. Nie tylko w tym życiu, ale w przyszłych życiach.

Potem inna osoba napisała i powiedziała:

Czy moglibyście wygłosić w BBC przemówienie inspirujące nas do wykorzystania wyników wyborów jako okazji do rozwijania naszego współczucia i życzliwych działań, abyśmy nie angażowali się w negatywności, które mogą być sprowokowane w naszych umysłach.

Właśnie o tym mówiłem.

Może też zachęcać nas do strzeżenia umysłu przed destrukcyjnymi myślami. Obserwuję ludzi w mediach społecznościowych, którzy już mają wiele negatywnych myśli na temat przyszłości, ale nasze myśli to tylko pomysły, fantazje. Myślę, że jeśli skupimy się na dobrym występie teraz, stworzymy lepszą przyszłość.

Z pewnością. Nie udzielam się w mediach społecznościowych, ale mogę sobie tylko wyobrazić ludzi tworzących wszelkiego rodzaju horrory o tym, co się stanie teraz, gdy wybory odbyły się tak, jak się odbyły. „To się stanie, to się stanie, to, to. Wszystko się rozpadnie, a potem wybuchną wojny światowe…” I tak dalej i dalej. Możemy stworzyć całkiem niezły horror.

W podobny sposób możemy stworzyć horror dotyczący naszego własnego życia, gdy wydarzy się coś niechcianego. „Och, tracę pracę, och, wyjdę na ulicę, a potem to i tamto, i umrę z powodu mroźnej zimy…. „Tworzymy horror.

To dość ważne, żeby nie tworzyć horrorów, bo po co? Nie wiemy, co tak naprawdę się wydarzy. Rozwijanie umysłu, który jest podejrzliwy, niespokojny, bojaźliwy… taka postawa wcale nam nie pomaga. Naprawdę musimy iść naprzód z naszymi dobrymi sercami i ufać ludziom tak bardzo, jak tylko możemy. Bądźmy życzliwi dla ludzi tak bardzo, jak tylko możemy. I, jak mówią, twórzmy taką przyszłość, jaką chcemy mieć, niezależnie od tego, jak zachowują się lub traktują nas inni ludzie. Iść naprzód z naszymi dobrymi sercami.

Na tym właśnie polega praktyka, prawda? Praca z tym, co dzieje się w naszym umyśle, i to jest rzeczywistość sytuacji, w której się znajdujemy.

Pamiętam, jak jeden z moich przyjaciół w Dharmie, lata temu, kiedy narzekałem na jakiś problem, powiedział: „Czego oczekujesz? To jest samsara!” I chciałem powiedzieć: „Cóż, oczekuję perfekcji”. Ale to raczej głupie oczekiwanie, prawda? To jest samsara. Są problemy. Niewątpliwie. Osobiście uważam, że patrząc na swoje życie, miałem niesamowite możliwości, których nie miała większość ludzi na tej planecie. Więc teraz jest trochę przeciwności i wyzwań, więc dlaczego nie? Większość ludzi na tej planecie musiała stawić czoła o wiele większym przeciwnościom losu i wyzwaniom niż ja. Zamiast wymyślać te wszystkie najgorsze scenariusze, po prostu wziąć pozytywne rzeczy, które zyskałem dzięki niewiarygodnej wolności w moim życiu i wypoczynkowi na spotkanie z Dharmą i praktykowanie Dharmy, aby zabrać to teraz w przyszłość, zamiast narzekać na to, co się dzieje. Po prostu musimy iść naprzód z dobrymi intencjami i pełnymi nadziei sercem i dawać z siebie wszystko. I twórz koleżeństwo, twórz łączność między ludźmi, kiedy tylko jest taka możliwość. Ponieważ nasza interpretacja, nasza postawa jest tym, co tworzy rzeczywistość, a jeśli jesteśmy zdenerwowani, cyniczni i przygnębieni, zobaczymy wszystkich w ten sposób, cały świat stanie się taki. I nawet ludzie, którzy są dla nas mili i kochający, nie możemy tego zobaczyć, ponieważ wszystko, co widzimy, to wszystko przez zasłonę naszego własnego cynizmu i własnego złość i depresja, czy cokolwiek innego. Więc musimy zmienić tę zasłonę, przez którą patrzymy na rzeczy. Lub zabierz to i naprawdę zobacz życzliwość, która tam jest.

To jedna rzecz, której nauczyłem się osobiście. Opactwo znajduje się we wschodnim stanie Waszyngton. To dzielnica Trumpa. Patrzysz na mapę i jest ona jasnoczerwona. Ale ludzie…. Znamy ludzi w mieście, spotykamy się z nimi i tak dalej, a oni są miłymi ludźmi. To mili ludzie, prawda? W Albany Falls. Ludzie z YES (Youth Emergency Services). Wszyscy ci ludzie, z którymi mamy do czynienia w mieście w banku. Nie ma znaczenia, w jakiej partii politycznej jesteś i na kogo głosowałeś. Staraliśmy się nie rozmawiać o tym z żadną z osób, z którymi się identyfikujemy. Ale jeśli odnosimy się jeden do jednego, to wszystko jest w porządku, a oni są miłymi ludźmi. Więc myślę, że niech tak zostanie i idźmy naprzód z tego rodzaju… Chcę powiedzieć „oczekiwanie”, ale nie solidne oczekiwanie. Ale taka postawa z naszej strony. I wtedy możemy zobaczyć, że dobro i uprzejmość są w każdym i że można dogadać się z różnymi ludźmi.

Więc ćwiczmy.

Publiczność: [niesłyszalne] … Czy ludzie, którzy głosowali na Donalda Trumpa, naprawdę…. trzymając tam z nim obietnicę. Złożył dość głęboką obietnicę, że dokona zmian… Moje serce ma trochę współczucia, wiedząc, że to może być możliwe. A potem co się dzieje? Wkładasz wszystkie swoje marzenia w tę jedną osobę, ponieważ tak bardzo pragniesz dostać to, czego potrzebujesz, a potem składa wszystkie te obietnice. I wszystko mu dajesz z wiary… Może nie na wielkim fundamencie, ale wiara tam jest.

Czcigodny Thubten Condron (VTC): To jest myśl. Kiedy patrzysz na to, co Trump obiecał ludziom, to jest niemożliwe. Masz inżynierów i ekonomistów badających pomysł budowy muru wzdłuż granicy z Meksykiem. Mówią, że to niemożliwe. Z technicznego punktu widzenia jest to niemożliwe. A jednak to obiecał.

Lub różnego rodzaju rzeczy, które obiecał. Ponieważ jest gwiazdą reality show. Możesz mówić, co chcesz, to naprawdę nie ma znaczenia. To trochę jak… Jak je nazywasz? Kaznodzieje na południu. kaznodzieje odrodzenia. Tak właśnie wyglądają jego rozmowy. Więc masz rację, ludzie w niego wierzą i zwracają się do niego, i będzie mu dość trudno przejść. I na pewno spotka się z krytyką. A ci ludzie z pewnością będą zawiedzeni, jeśli pomyślą, że ta jedna osoba będzie w stanie kontrolować cały rząd USA. To się nie wydarzy.

Publiczność: [Słyszalności]

VTC: Jedną rzeczą jest mieć…. Myślałem o tym. Kiedy prowadzisz kampanię, widzisz tylko tłumy ludzi skandujących twoje imię, bijących brawo, płaczących z radości. Tak jest w każdej kampanii prezydenckiej, dla obu stron. Rządzenie to zupełnie inna gra. Jak tylko zostaniesz zainaugurowany, nie będzie więcej rozmów z tymi wszystkimi ludźmi, którzy cię wiwatują i kochają. To się nigdy nie zdarza, kiedy zaczynasz rządzić. Czy to? Kiedy zaczynasz rządzić, słyszysz: „Zrobiłeś to i nam się to nie podobało. Dlaczego tego nie zrobiłeś? To, co słyszysz, to krytyka. Więc czeka go, jak sądzę, wielka niespodzianka. I będzie bardzo interesujące zobaczyć, jak sobie z tym poradzi psychicznie. Bo znaki nie wskazywały na to, że potrafi radzić sobie z krytyką. Podejrzewam więc, że będzie to dla niego dość trudne.

Może dlatego Obama powiedział: „Życzmy mu dobrze”. Obama wie – wszyscy prezydenci wiedzą – jak to jest radzić sobie z krytyką. Za każdym razem, gdy jesteś liderem, to jest pierwsza kwalifikacja, pierwszy opis stanowiska jest taki, że jesteś odpowiedzialny za wszystko, co nie podoba się innym. I musisz być w stanie to znieść. W przeciwnym razie zapomnij o tym. Więc życzmy mu powodzenia.

[W odpowiedzi do publiczności] Słuchanie jest bardzo ważne. I co to jest? 50.2% głosowało na Hillary.

Publiczność: Rozumiem, co czuła ta osoba, bo myślę, że jeśli ktoś zagłosuje na Trumpa, to pomyśli się o wszystkich rzeczach, które on powiedział i podżegał, o kobietach, o każdej grupie, obrażanej i aktywnie promowanej [niesłyszalne], i jeśli pomyślisz: „Och, ta osoba, która mówi, że jest moim przyjacielem, popiera to, głosowała na niego, mimo że [niesłyszalne], och, zgadzasz się z tym, co powiedział o tych grupach, i cóż… nie jest mój przyjaciel." Więc rozumiem, skąd ta osoba się wzięła.

Czcigodny Thubten Chodron

Czcigodny Chodron kładzie nacisk na praktyczne zastosowanie nauk Buddy w naszym codziennym życiu i jest szczególnie uzdolniony w wyjaśnianiu ich w sposób łatwo zrozumiały i praktykowany przez ludzi Zachodu. Jest dobrze znana ze swoich ciepłych, pełnych humoru i klarownych nauk. Została wyświęcona na mniszkę buddyjską w 1977 roku przez Kyabje Ling Rinpocze w Dharamsali w Indiach, aw 1986 otrzymała święcenia bhikszuni (pełne) na Tajwanie. Przeczytaj jej pełną biografię.