Przyjazne dla wydruku, PDF i e-mail

Werset 10: Wprowadzający w błąd przyjaciele

Część serii rozmów na temat Klejnoty Mądrości, wiersz Siódmego Dalajlamy.

  • Wprowadzający w błąd przyjaciele to ludzie, którzy nas lubią, ale nie zgadzają się z naszymi wartościami duchowymi
  • Spowodowany przywiązanie możemy pozwolić im odciągnąć nas od naszych duchowych celów

Klejnoty mądrości: werset 10 (pobieranie)

Mamy tu kilka wersetów o relacjach z ludźmi. Oto jeszcze jeden: „Jaki demon posiada jednego i odpłaca za przyjaźń bólem?” Nie mówi tutaj o konkretnej postawie.

Jaki demon posiada jednego i odpłaca za przyjaźń bólem?
Wprowadzający w błąd przyjaciele, którzy tylko zwiększają negatywność karmy i nieszczęścia”.

Kiedy rozszerzamy na kogoś przyjaźń, to kto odpłaca tę przyjaźń bólem? Zwykle myślimy, że to osoba, która nas krytykuje, wytyka nasze wady i nie zgadza się z nami i tak dalej. Tutaj nie to mówi, że jest osobą, która jest demonem, który za przyjaźń odpłaca się bólem. Oto wprowadzający w błąd przyjaciele. A przyjaciele wprowadzający w błąd to ci, którzy są dla nas naprawdę mili, ale mają inne wartości i inny świat widoki.

  • To ludzie, którzy po powrocie z odosobnienia idziesz do pracy i mówią: „Spędziłeś całe wakacje siedząc w pokoju, patrząc na pępek, medytując? Niedorzeczne. Idź i znajdź sobie zajęcie."
  • Wprowadzający w błąd przyjaciele to ci, którzy mówią: „Interesujesz się buddyzmem? Wiesz, pójdziesz za to do piekła. Po prostu współczuję i mówię ci, bo mi na tym zależy. Jesteś na złej ścieżce. Chodź ze mną do kościoła”.
  • Wprowadzający w błąd przyjaciele to ci, którzy mówią: „Och, przekazałeś tak dużą darowiznę na cele charytatywne? To niedorzeczne. Z tymi pieniędzmi mogłeś pojechać na wakacje.
  • Przyjaciele, którzy wprowadzają w błąd, to ci, którzy mówią: „Och, wiesz, mogłeś przez to trochę podrasować prawdę. Nikt by się nie dowiedział.

Wprowadzający w błąd przyjaciele to ci, którzy wydają się troszczyć o nas i nas lubią, ale dlatego, że nie rozumieją przeszłych i przyszłych wcieleń, ponieważ myślą tylko o tym życiu i cenią sukces w kategoriach pieniędzy i statusu itd., ponieważ ich etyczne System jest taki, że źle jest, gdy inni kłamią i kradną, ale jest w porządku, gdy my to robimy, jeśli jest to dla nas korzystne i nikt inny się nie dowie. Tacy ludzie, którzy są bardzo, bardzo mili i są po prostu zwykłymi ludźmi, z którymi się spotykamy i tak dalej, to oni są uważani za wprowadzających w błąd przyjaciół lub za złych przyjaciół.

Podczas gdy czasami ludzie, którzy przychodzą do nas i mówią: „Wiesz, twoje etyczne postępowanie się chwieje”. Lub: „Fałszujesz prawdę”. Lub: „Cenisz wakacje bardziej niż swoją duchową praktykę?” Ci ludzie, wobec których stajemy się defensywni i drażliwi, mówiąc: „Pilnuj swoich spraw! Zostaw mnie w spokoju. Nie krytykuj mnie”. Ale to, co tak naprawdę robią, to wskazanie nam rzeczy, których musimy słuchać i zwracać uwagę w naszym własnym zachowaniu, które blokujemy i nie dyskryminujemy. Podczas gdy wprowadzający w błąd przyjaciele są tak mili, tak towarzyscy, że nie postrzegają siebie jako wprowadzających w błąd. I my też nie. Ale stajemy się tacy jak oni, słuchamy ich rad, a potem schodzimy na złą drogę.

A więc jeszcze jedno od mojej mamy: „Ptaki ze stada piór razem”. I ma rację. Stajemy się jak ludzie, z którymi spędzamy czas.

Nie oznacza to, że odrzucamy ludzi, którzy pozornie są naszymi przyjaciółmi, ale dają nam złe rady. Jesteśmy wobec nich uprzejmi, potrafimy przyjaźnić się z ludźmi, ale nie czynimy z nich naszych bliskich przyjaciół. A kiedy dają nam rady, po prostu mówimy: „Dziękuję bardzo”, a potem zmieniamy temat, ponieważ jeśli zaczniesz z nimi dyskutować, to nie zadziała i tak dalej. Ale mówiąc: „Dziękuję bardzo”, nie oznacza to również, że ich słuchasz i że zamierzasz zastosować się do tej rady. Nie musimy się z nimi defensywnie, nie musimy stawać się agresywni, ale też nie musimy się z nimi zgadzać. Zamiast tego powinniśmy wybrać na naszych przyjaciół osoby, którymi chcemy się upodobnić. Innymi słowy, ludzie, którzy mają dobre wartości i dobre cechy, którzy są dla nas dobrymi przykładami, ponieważ jeśli będziemy kręcić się wokół tych ludzi i uczynić tych ludzi naszymi przyjaciółmi, wtedy naturalnie ptaki z piór będą się gromadzić razem. i staniemy się podobni do nich.

Wielu ludzi, gdy spotyka Dharmę i może po raz pierwszy w życiu, może lepiej zrozumieć swoje własne wartości i etykę – może nie – ale potem spoglądają wstecz na swoich starych przyjaciół i mówią: „Hmmm, hmmm…. ” „To są moi przyjaciele, z którymi chodziłem pić i ćpać. Hmmmm. I wtedy uświadamiacie sobie: „Och, właściwie, nie mam wielu innych przyjaciół, którzy nie piją i nie narkotyki, ponieważ to jest to, co zawsze robiliśmy, żeby się razem dobrze bawić. To była wspólna waluta, w której wszyscy braliśmy udział i w której świetnie się bawiliśmy. Wszyscy szliśmy pić i ćpać, albo chodziliśmy na te szalone imprezy, wszyscy graliśmy, albo wszyscy chodziliśmy po ulicach…”. Albo cokolwiek to jest. A to jak: „Och, nie mam przyjaciół, którzy tego nie robią…”. A potem jest jak: „Cóż, z kim mam się zaprzyjaźnić?” A czasami zaczynasz czuć się winny, jak: „Och, ale byliśmy tak dobrymi przyjaciółmi, a jeśli już nie jestem dla nich przyjazny, to…”. Cóż, najpierw „Z kim się zaprzyjaźnię?” A po drugie: „Będą zranieni, a ja nie chcę ranić ich uczuć”. Więc wymyślamy różne powody. – Cóż, wyjdę z nimi tylko do baru, ale nie zamówię nic do picia. Ale i tak utrzymam przyjaźń. Prawidłowy. Idziesz do baru ze swoimi kumplami, z którymi piłeś kiedyś, w miejscu, gdzie piłeś i nagle nie zamierzasz pić? Kiedy piją? Dobra…. A kiedy mówią do ciebie: „Och, daj spokój, to tylko trochę. Jedno piwo, cokolwiek, nie zaszkodzi. I myślisz: „No tak, mają rację, to tylko jeden. Nie upiję się. A potem zanim się zorientujesz, jesteś otynkowany.

Tak więc czasami na początku praktyki Dharmy naprawdę trudno jest zacząć nawiązywać nowe przyjaźnie i znaleźć sposób na nawiązanie relacji z ludźmi, z którymi kiedyś się komunikowaliśmy, ale bez kręcenia się wokół nich w ten sam sposób, w jaki kiedyś, i prawdopodobnie bez bycia tak blisko nich, tak jak kiedyś. Ponieważ rozwijamy się w różnych kierunkach. Więc znowu możemy pozostać uprzejmi i przyjaźni na powierzchni, ale nie czynimy tych ludzi naszymi drogimi przyjaciółmi i ludźmi, z którymi jesteśmy blisko, ponieważ wtedy z przyzwyczajenia będziemy robić to samo, co kiedyś wcześniej, kiedy jesteśmy w ich pobliżu.

Rozmawialiśmy któregoś dnia o rodzinie w tym względzie i skąd rodzina dokładnie wie, jak naciskać nasze guziki, i skąd dokładnie wiemy, jak wejść w nasze stare role z naszą rodziną. Gdzie gramy w tę samą starą rzecz, którą robiliśmy przez ostatnie – bez względu na to, ile mamy lat minus dwa – lata. I jak trudno jest się zmienić, kiedy ciągle stawiamy się w bardzo znajomej sytuacji, o której wiemy, że przywoła te stare nawyki, które nie są dla nas korzystne, gdy postępujemy zgodnie z tymi nawykami.

Więc na początku jest to trudne. Ale stopniowo staje się to łatwiejsze. I zwykle nasi przyjaciele nie mają nic przeciwko. Przynajmniej takie było moje doświadczenie. Ponieważ chcą być z innymi ludźmi, którzy piją i ćpają, więc nie jestem już taki interesujący. Więc to nie jest tak, że ciągle dzwonią i mówią: „Och, chodź, chodź”. Mówią po prostu: „W porządku…. Gdzie jest następny joint, jadę z tą osobą.” Więc to naprawdę nie jest taka wielka sprawa.

Czcigodny Thubten Chodron

Czcigodny Chodron kładzie nacisk na praktyczne zastosowanie nauk Buddy w naszym codziennym życiu i jest szczególnie uzdolniony w wyjaśnianiu ich w sposób łatwo zrozumiały i praktykowany przez ludzi Zachodu. Jest dobrze znana ze swoich ciepłych, pełnych humoru i klarownych nauk. Została wyświęcona na mniszkę buddyjską w 1977 roku przez Kyabje Ling Rinpocze w Dharamsali w Indiach, aw 1986 otrzymała święcenia bhikszuni (pełne) na Tajwanie. Przeczytaj jej pełną biografię.