Przyjazne dla wydruku, PDF i e-mail

Wychowywanie moralnego dziecka

Część pierwsza komentarza do New York Times artykuł "Raising a Moral Child" Adama Granta.

  • Rodzice są bardziej zainteresowani tym, aby ich dzieci stały się współczujące i pomocne, niż osiągnięciem dobrych wyników
  • Ważne jest, jak rodzice reagują na dobre zachowanie swoich dzieci
  • Oddzielenie osoby od zachowania

Wychowywanie moralnego dziecka (pobieranie)

Mamy kolejny artykuł z New York Times. Inny autor. Nazywało się to „Wychowywanie moralnego dziecka”. Co moim zdaniem jest dość interesujące. Nie tylko dla dzieci, ale myślę, że dla dorosłych, jak zachęcasz ludzi do etyki? Więc znowu trochę cię poczytam i skomentuję. Więc ta osoba mówi:

Co trzeba zrobić, aby być dobrym rodzicem? Znamy niektóre sztuczki, które pozwalają nauczyć dzieci osiągania najlepszych wyników. Na przykład badania sugerują, że kiedy rodzice chwalą wysiłek, a nie umiejętności, dzieci rozwijają silniejszą etykę pracy i stają się bardziej zmotywowane.

Jednak chociaż niektórzy rodzice żyją zastępczo dzięki osiągnięciom swoich dzieci, sukces nie jest dla większości rodziców priorytetem. Dużo bardziej zależy nam na tym, aby nasze dzieci stały się miłe, współczujące i pomocne. Badania pokazują, że w Stanach Zjednoczonych rodzice z europejskich, azjatyckich, latynoskich i afrykańskich grup etnicznych przywiązują znacznie większą wagę do opieki niż osiągnięć. Te wzorce obowiązują na całym świecie: kiedy ludzie w 1 krajach zostali poproszeni o przedstawienie swoich życiowych zasad przewodnich, wartością, która miała największe znaczenie, nie było osiągnięcie, ale troska.

Pomimo znaczenia, jakie ma w naszym życiu, uczenie dzieci dbania o innych nie jest prostym zadaniem. Jedno z badań wykazało, że rodzice, którzy cenili życzliwość i współczucie, często nie wychowywali dzieci, które podzielały te wartości.

Czy niektóre dzieci są po prostu dobroduszne – czy nie? Przez ostatnią dekadę badałem zaskakujący sukces ludzi, którzy często pomagają innym bez żadnych zobowiązań.

Myślę, że warto się na tym uczyć.

Badania genetyczne bliźniąt sugerują, że od jednej czwartej do ponad połowy naszej skłonności do dawania i opieki jest dziedziczona.

Nie jestem pewien, czy to kupuję.

To pozostawia wiele miejsca na wychowanie, a dowody na to, jak rodzice wychowują życzliwe i współczujące dzieci, są sprzeczne z tym, co robi wielu rodziców o najlepszych intencjach, wychwalając dobre zachowanie, reagując na złe zachowanie i komunikując swoje wartości. .

W wieku 2 lat dzieci doświadczają pewnych moralnych emocji – uczuć wywołanych przez dobro i zło. Badania wskazują, że aby wzmocnić opiekę jako właściwe zachowanie, pochwała jest skuteczniejsza niż nagrody. Nagrody wiążą się z ryzykiem, że sprawią, że dzieci będą uprzejme tylko wtedy, gdy ofiarowana zostanie marchewka, podczas gdy pochwały mówią, że dzielenie się jest samo w sobie warte zachodu.

Myślę więc, że to całkiem interesujące. Że jeśli zawsze wychowujesz dzieci – a nawet dorosłych, z całą ideą warunkowania – i masz przed sobą marchewkę, coś materialnego, co ludzie mogą zdobyć, to wiąże się z ryzykiem, że ludzie będą uprzejmi tylko wtedy, gdy mogą coś dostać . Podczas gdy pochwała sprawia, że ​​ludzie czują się dobrze ze sobą, ponieważ myślą: „Jestem dobrym człowiekiem”. I to jest rodzaj dziecka, które chcesz wychować. I w każdym otoczeniu. Nawet dorośli. Nawet tutaj. Chcesz, żeby ludzie byli mili i troskliwi nie dlatego, że Budda powiedziałem tak, nie dlatego, że w przeciwnym razie musisz robić cokolwiek, ale dlatego, że czujesz, że jest to z natury dobra rzecz do zrobienia.

Ale jakiego rodzaju pochwały powinniśmy oddawać, gdy nasze dzieci wykazują wczesne oznaki hojności?

Są więc różne rodzaje pochwał.

Wielu rodziców uważa, że ​​ważne jest komplementowanie zachowania, a nie dziecka – w ten sposób dziecko nauczy się powtarzać zachowanie. Rzeczywiście, znam pewną parę, która ostrożnie mówi: „To była bardzo pomocna rzecz”, zamiast: „Jesteś pomocną osobą.

Tak więc powiedzenie „To była pomocna rzecz do zrobienia” mówi o akcji. Powiedzenie „Jesteś osobą pomocną” mówi o dziecku jako człowieku.

Ale czy to właściwe podejście? W sprytnym eksperymencie niektórzy badacze postanowili zbadać, co się dzieje, gdy pochwalamy hojne zachowanie w porównaniu z hojnym charakterem. Po tym, jak 7- i 8-latki wygrały kulki i podarowały trochę biednym dzieciom, eksperymentator zauważył: „Ojej, podzieliłeś się całkiem sporo”.

Badacze losowo przypisywali dzieciom różne rodzaje pochwał. Niektóre dzieci chwaliły akcję: „Dobrze, że dałeś trochę swoich kulek tym biednym dzieciom. Tak, to była miła i pomocna rzecz”. Inni chwalili postać stojącą za akcją: „Wydaje mi się, że jesteś osobą, która lubi pomagać innym, kiedy tylko możesz. Tak, jesteś bardzo miłą i pomocną osobą.”

Jak myślisz, który z nich działał lepiej? Ile osób myśli o pierwszym? Drugi? Około pół na pół.

Kilka tygodni później, gdy miały więcej okazji do dawania i dzielenia się, dzieci były o wiele bardziej hojne po chwaleniu ich charakteru niż po pochwaleniu ich czynów. Chwalenie ich charakteru pomogło im uwewnętrznić go jako część ich tożsamości.

OK, tutaj chcę się zatrzymać. Ponieważ widzę, że pochwały, uwewnętrzniają to jako część swojej tożsamości, ale myślę, że jest to również ważne w przypadku dzieci i dorosłych, abyś również określił, jakie działania zrobili. Ponieważ w przeciwnym razie dzieje się tak wiele rzeczy, nie są do końca pewni, co takiego zrobili, co aprobujesz. Myślę więc, że bardzo ważne jest, aby powiedzieć (na przykład): „Kiedy posprzątałeś swój pokój, to była bardzo miła rzecz do zrobienia i jesteś bardzo troskliwą osobą, ponieważ wiesz, że to uszczęśliwia wszystkich w domu. ” Coś w tym stylu. Więc myślę, że to dobrze, jeśli wstawisz oba. Upewnij się więc, że dana osoba wie, że to, co zrobiła, jest czymś, co uznasz za wartościowe. W przeciwnym razie, zwłaszcza w przypadku małych dzieci, jest to pytanie: „Co ja zrobiłem?” Myślę, że wręcz przeciwnie, kiedy próbujesz zdyscyplinować dzieci, wtedy powinieneś naprawdę podkreślać akcję, a nie charakter. I powiedz: „To działanie było szkodliwe, to działanie zraniło czyjeś uczucia”. Ale zazwyczaj rodzice mówią: „Jesteś złą osobą. Jesteś złym chłopcem. Jesteś złą dziewczyną. A to sprawia, że ​​dzieciak czują się bardzo źle z samym sobą i czują, że są wewnętrznie ułomni. Kiedy wszystko, co naprawdę próbujesz zrobić, to zniechęcić do określonego zachowania. Więc dobrze to rozważyć. Myślę, że negatywne opinie, nie rozmawiaj o osobie. Bo i tak wierzymy, że każdy ma Budda Natura. Tak więc mówienie komuś, że jest złą osobą lub dobrą osobą, jest naprawdę niedokładne. Po prostu porozmawiaj o czynach. I wygląda na to, że z pochwałami mówią, że dzieci lepiej reagują, gdy mówisz o ich charakterze, ale myślę, że musisz też porozmawiać o zachowaniu. Aby wiedzieli, co zrobili.

Kilka tygodni później, gdy miały więcej okazji do dawania i dzielenia się, dzieci były o wiele bardziej hojne po chwaleniu ich charakteru niż po pochwaleniu ich czynów. Chwalenie ich charakteru pomogło im uwewnętrznić go jako część ich tożsamości. Dzieci dowiedziały się, kim są, obserwując własne działania: Jestem osobą pomocną. To łączy się z nowymi badaniami, które wykazały, że w przypadku zachowań moralnych rzeczowniki sprawdzają się lepiej niż czasowniki. Aby zachęcić dzieci w wieku od 3 do 6 lat do pomocy w zadaniu, zamiast zapraszać ich do „pomocy”, skuteczniejsze było zachęcanie ich do „pomocy”.

Więc zamiast mówić „Proszę, pomóż mi”, powiedz: „Proszę, bądź pomocnikiem”. Ciekawe

Oszustwo zostało zredukowane o połowę, gdy zamiast „Proszę nie oszukiwać”, uczestnikom powiedziano: „Proszę, nie bądź oszustem”. Kiedy nasze działania stają się odzwierciedleniem naszego charakteru, bardziej skłaniamy się ku moralnym i hojnym wyborom. Z czasem może stać się częścią nas.

Więc jak to się odnosi do nas? „Proszę nie oszukiwać” kontra „proszę, nie bądź oszustem”. Kiedy mówisz komuś coś, a on mówi: „Nie sądzę, żeby to prawda”, brzmi to zupełnie inaczej niż powiedzenie: „Jesteś kłamcą”. Czyż nie? Ktoś mówi: „Jesteś kłamcą” i to jest, wiesz… A co jest bardziej obraźliwe? "Kłamiesz!" lub „Jesteś kłamcą”. Który by cię uderzył. "Jesteś kłamcą." Tak? Więc to mówi o naszej postaci. Zamiast „kłamiesz” to tylko zachowanie. Więc to też pokazuje, kiedy przekazujemy informację zwrotną, mówimy o akcji. Jeśli musimy dać negatywną opinię. Porozmawiaj o akcji, ponieważ drugiej osobie będzie znacznie łatwiej zrozumieć, co mówimy, niż gdybyśmy zrobili coś, co nada jej charakter.

A kiedy na to spojrzysz. Wiesz, kiedy ludzie są bardzo źli na kogoś innego, czy mówią o czynach, czy o czyimś charakterze? Mówią o postaci, prawda? I nazywają ludzi imieniem. "Jesteś gnojkiem. Jesteś idiotą. Jesteś tym i tamtym. Nazywają ludzi rzeczownikami zamiast mówić: „Zrobiłeś to, a tamto działanie jest dla mnie niepokojące”. Więc ciekawie jest wyglądać – myślę też, że to może nam naprawdę pomóc, kiedy się złościmy, zamiast nazywać tę osobę jako „ta osoba jest kłamcą, ta osoba jest oszustem, ta osoba jest bla bla bla… ” Pomyśl o „ta osoba zrobiła to zachowanie”. I myślę, że jeśli spojrzymy na zachowanie, to także intensywność naszego złość nie jest tak dużo. Co myślisz? Gdzie jak tylko powiemy „ta osoba jest taka…” Czasami też używamy przymiotników. „Och, ta osoba jest po prostu śmieszna”. Jest więc przypadek przymiotników. Ale nie jest to: „Ta osoba jest śmieszna, nie można jej ufać, ta osoba jest bla bla bla…” To także bardzo różni się od powiedzenia „ta osoba zrobiła to działanie”. Ponieważ nawet ty nie używasz tam rzeczownika, używasz przymiotnika. Naznaczasz to tak, jakby cała osoba była tym, zamiast omawiać konkretne działanie, które wykonała.

Więc jest to coś, na co należy zwrócić uwagę w sobie, kiedy coś się denerwujemy. Czy denerwujemy się na tę osobę, czy też denerwujemy się jej zachowaniem? Zwykle denerwujemy się na tę osobę. Ale to właśnie zachowanie powinno nas zdenerwować, prawda? To nie osoba. Osoba ma Budda Natura. W innej sytuacji osoba może zachowywać się zupełnie inaczej i jest naszym przyjacielem i lubimy ją. Więc to zawsze zachowanie jest niedopuszczalne. Zatem ten umysł, który ponownie tworzy przyjaciela i wroga, którymi są rzeczowniki i kategorie, naprawdę powstrzymuje nas przed wybaczaniem ludziom i przyjmowaniem przeprosin i tak dalej. Zamiast tego podajemy etykietę, która może być rzeczownikiem lub przymiotnikiem: nie można im ufać, cokolwiek to jest. Ale za każdym razem, gdy to robimy, w rzeczywistości przeszkadza nam to w nawiązaniu kontaktu z tą osobą i zachowaniu postawy miłującej dobroci, a nawet akceptacji, a nawet przebaczenia. To ciekawe, prawda? Aby zobaczyć, jak opisujemy rzeczy w naszym umyśle. A kiedy nadajemy pewne etykiety, znacznie utrudniamy sobie wybaczenie. A to faktycznie może być bardzo niebezpieczne, ponieważ mamy – zarówno w naszym głównym, jak i pomocniczym bodhisattwa śluby-zasady o przyjmowaniu przeprosin innych. Kiedy ktoś przeprasza, a my nie przyjmujemy jego przeprosin, ponieważ „ta osoba jest palantem, nie może ufać tej osobie” – wiesz, opisaliśmy to sobie w ten sposób – łamiemy naszego bodhisattwy śluby nie przyjmując przeprosin innych. Więc kogo to boli? Nas. Tak bardzo ważne, jeśli jesteśmy oporni na przyjmowanie przeprosin innych, że naprawdę patrzymy na własny umysł i to, jak opisujemy rzeczy sobie. Bo w rzeczywistości krzywdzimy samych siebie.

Dobra, zrobię jeszcze jeden akapit, a resztę jutro.

Pochwała wydaje się mieć szczególny wpływ w krytycznych okresach, kiedy dzieci rozwijają silniejsze poczucie tożsamości. Kiedy niektórzy badacze chwalili charakter pięciolatków, jakiekolwiek korzyści, które mogły się pojawić, nie miały trwałego wpływu: mogli być zbyt młodzi, aby uwewnętrznić charakter moralny jako część stabilnego poczucia siebie. A kiedy dzieci skończyły 5 lat, różnice między chwalącym charakterem a chwalącymi czynami zniknęły: obie były skuteczne. Wiązanie hojności z charakterem wydaje się mieć największe znaczenie w wieku około 10 lat, kiedy dzieci mogą zacząć krystalizować pojęcia tożsamości.

Ale myślę, że odgrywa rolę nawet jako dorosły. Jeśli ktoś ci powie: „Jesteś naprawdę miłą osobą”. Zamiast: „Dziękuję za zrobienie tego lub tamtego”. Czujesz się o wiele lepiej ze sobą, prawda? W ten sposób możesz rozwinąć lepsze poczucie własnej wartości. Dlatego dobrze jest o tym pamiętać, kiedy przekazujemy ludziom opinie.

[W odpowiedzi na publiczność] Tak więc z Romper Room: „Bądź być i nie bądź nie bądź”. I pamiętasz dzieci z twojego pokolenia, mówiące, że zdecydowały się być „być”, a nie „nie być”. Myślę, że do tego też jesteś zachęcany. Zachęcamy Cię, abyś po prostu doprowadzał się do szaleństwa, produkując rzeczy lub bycia pomocnikiem.

Ciąg dalszy w Zachęcanie do etycznego zachowania

Czcigodny Thubten Chodron

Czcigodny Chodron kładzie nacisk na praktyczne zastosowanie nauk Buddy w naszym codziennym życiu i jest szczególnie uzdolniony w wyjaśnianiu ich w sposób łatwo zrozumiały i praktykowany przez ludzi Zachodu. Jest dobrze znana ze swoich ciepłych, pełnych humoru i klarownych nauk. Została wyświęcona na mniszkę buddyjską w 1977 roku przez Kyabje Ling Rinpocze w Dharamsali w Indiach, aw 1986 otrzymała święcenia bhikszuni (pełne) na Tajwanie. Przeczytaj jej pełną biografię.