Przyjazne dla wydruku, PDF i e-mail

Smutek i gniew w odpowiedzi na masowe strzelaniny

Trzyczęściowy cykl o tym, jak pracować z niepokojącymi emocjami po masowej przemocy. Rozmowy te zostały wygłoszone po strzelaninach, które miały miejsce podczas projekcji filmu o Batmanie w Aurora w stanie Kolorado 20 lipca 2012 r. oraz w świątyni Sikhów w Oak Creek w stanie Wisconsin 5 sierpnia 2012 r.

  • W szczególności pewne emocje pojawiają się w odpowiedzi na masową przemoc
  • Smutek jest naturalny i odpowiedni
  • Pamiętaj, że jesteśmy również czującymi istotami o niekontrolowanych umysłach
  • Na ilu ludzi możemy być w tej sytuacji źli
  • Branie i dawanie medytacja i wzbudzanie współczucia

2 część: Strach i apatia w odpowiedzi na masowe strzelaniny
3 część: Radzenie sobie z aktami przemocy

Otrzymaliśmy prośbę od kogoś, kto ogląda Kącik śniadaniowy Bodhisattwy chciałbym trochę opowiedzieć o tym, jak radzić sobie z emocjami, które pojawiają się w odpowiedzi na masowe strzelaniny, które mają miejsce. Ponieważ oprócz tego w teatrze w Kolorado kilka dni temu był jeden rasistowski neonazista, który zabił sześć osób w sikhijskiej świątyni poza Milwaukee.

Myślę więc, że wszyscy są wstrząśnięci dwiema rzeczami tak blisko siebie, a także prostym faktem, że ten kraj wydaje się mieć masowe strzelaniny dość regularnie. Pojawia się więc wiele emocji.

Konkretne emocje, które pojawiają się w odpowiedzi

Myśląc o tym myślałem o czterech konkretnych emocjach. Jednym może być smutek. Inny, złość. Kolejny, strach. A potem może wszystko przeradza się w apatyczną rezygnację z sytuacji. A więc jak pracować z tymi różnymi emocjami w sposób zgodny z Dharmą, abyśmy zamiast zniechęcać się, cynicznie lub apatycznie, mogli zachować otwarte serca i reagować w taki sposób, aby zachować optymizm, a także nadal przynosić korzyści innym.

Smutek

A więc, jeśli chodzi o smutek… myślę, że smutek jest dość naturalną rzeczą i odpowiednim przeżyciem emocji w konfrontacji z tego rodzaju przemocą. Tylko smutek ludzi z niekontrolowanymi umysłami. A ten rodzaj smutku – że istoty ludzkie mają niekontrolowane umysły – może doprowadzić nas do współczucia.

Oczywiście, mając ten smutek, musimy włączyć się do reszty istot, które mają niekontrolowane umysły. Dobra? Bo jeśli siedzimy osobno, jakbyśmy byli bardzo święci i nigdy nie zrobilibyśmy czegoś takiego, ale wszyscy ci inni ludzie mają niekontrolowane umysły, to trochę brakuje nam punktu, w którym jesteśmy również pod wpływem ignorancji , złość, przywiązanie. I to dopóki nie wyeliminujemy naszych złośći nasza ignorancja, nie ma absolutnie żadnej gwarancji, że w tym lub przyszłym życiu nie zrobilibyśmy tego samego rodzaju brutalnych, okropnych działań.

I to jest dość trudne do zaakceptowania. Ponieważ lubimy myśleć o sobie jako o miłych ludziach, którzy potrafią się powstrzymać. Ale jestem pewien, że ci ludzie, którzy robili te rzeczy, również myśleli o sobie w ten sposób, a potem w pewnym momencie, no wiesz, umysł pęka, albo jakaś wcześniejsza karmy— z nawykowego wykonywania czynności — dojrzewa, a potem wymykają się spod kontroli.

Chodzi mi więc o to, że nigdy nie powinniśmy mieć postawy moralnej prawości, jakbyśmy byli lepsi od kogokolwiek innego. Ale zamiast tego wykorzystaj tego rodzaju doświadczenie, obserwując, jak inni wariują lub postępują zgodnie z ich błędne poglądylub jakkolwiek chcesz to sformułować, powiedzieć: „Ok, muszę być naprawdę bardzo stanowczy w swoim własnym postępowaniu etycznym. Wiesz, że? A muszę być pokorna, bez samozadowolenia i pracować sama złośći pracować nad własnymi gwałtownymi myślami i gwałtownymi skłonnościami. Bo chociaż możemy tego nie robić [tego rodzaju agresywne działania], mamy swoje własne małe królestwo przemocy, prawda? Wiesz, kiedy się wściekamy i skarcimy ludzi. To znaczy, możemy naprawdę głęboko zranić ludzi.

A więc wykorzystać ten rodzaj smutku, gdy widzę czujące istoty o niekontrolowanych umysłach, aby uczynić naszą własną determinację etycznego postępowania bardziej zdecydowaną. I w ten sposób z sytuacji wychodzi coś dobrego. Wiesz, że?

I naprawdę możesz zobaczyć… Wiesz, czasami – tak jak my mamy przykazanie nie zabijać. A czasami po prostu czujemy: „No i co z tego?” Ale jedna osoba ma przykazanie nie zabijać to wielka rzecz. Gdyby ten facet spoza Milwaukee lub facet z Kolorado miał to przykazanie i zachował to przykazanie, wiesz? Uniknięto by tyle bólu. Nie powinniśmy więc lekceważyć siły naszej własnej praktyki Dharmy i naszego własnego etycznego postępowania. I naprawdę zachęcać się w ten sposób.

Więc to jest smutek.

Złość

Następnie złość. Wiesz, myślę, że złość rodzaj przychodzi po smutku. Czasami smutek to tylko trzask [pstrykanie palcami], a potem przechodzimy od razu do złość, A nasze złość może dotyczyć wielu rzeczy.

  • Czasami jesteśmy źli na sprawcę – faceta, który strzelał do ludzi.
  • Czasami jesteśmy źli na NRA.
  • Czasami jesteśmy źli na naszych polityków, że nic nie robią.
  • Czasami jesteśmy źli na grupy nienawiści.
  • Czasami jesteśmy źli na chorych psychicznie.

Poczucie bezradności

Na każdego możemy być źli. Ale myślę, że złość przychodzi częściowo dlatego, że czujemy się bardzo bezradni w tej sytuacji. Na przykład, co możemy zrobić, aby temu zapobiec? I ludzi, którzy mają prawo uchwalać prawa dotyczące broni, ograniczać grupy nienawiści lub lepiej traktować chorych psychicznie. Ludzie, którzy mają taką moc, zdają się bardziej troszczyć o własną reelekcję niż o służenie społeczeństwu. Nie wiem jak ty, ale tak na to patrzę.

Czy tak na to patrzysz? To trochę cyniczny punkt widzenia, ale niestety to jest… nie mówię, że to prawda. Ale tak mi się wydaje w tym momencie. Dobra?

Więc dość łatwo się wściekać, bo czujemy się tak bezradni. I na przykład: „Dlaczego ci inni ludzie czegoś nie zrobią?” Dobra?

Radzenie sobie z gniewem

Więc jak sobie radzimy z złość?

Znowu myślę – i to jest tak trudne, by pomyśleć, że w poprzednim życiu mogłam być jedną z tych osób, które nie robią nic, by powstrzymać przemoc. Nie tylko mogłem być sprawcą, ale mogłem być jedną z tych osób, które po prostu bardziej interesowały moje własne konto bankowe, reelekcje i tak dalej, że tak naprawdę nie podszedłem do tablicy.

To nie jest takie miłe przyznać, prawda? Czy czujesz się nieswojo, myśląc o tym? Czuję się bardzo nieswojo, myśląc, że mógłbym być taką osobą. TAk? Ale dlaczego nie? Znowu, dopóki nie uwolnimy się od ignorancji, złość, przywiązanie, nie możemy oddzielić się od nikogo innego. Dobra?

Zrozumienie i współczucie

I znowu, to wzywa do zrozumienia i wzywa do współczucia dla ludzi, którzy mają moc, by coś zrobić, a nie. Ale to również wymaga od nas większej aktywności. I myślę, że właśnie tutaj podpisywanie petycji, pisanie do naszych przedstawicieli w Kongresie, czy cokolwiek, jest czymś, co możemy zrobić. Bo jeśli wystarczająco dużo ludzi zrobi coś takiego i poczują, że ich reelekcja jest na niepewnym gruncie, to może coś zrobią.

Jedna osoba, którą przeczytałem w odpowiedzi na to, powiedziała: „Rozumiem prawa ludzi, którzy chcą posiadać broń, ale co z prawami tych z nas, którzy chcą czuć się bezpiecznie?” Czy my też nie mamy praw? Czy nie mamy prawa czuć się bezpiecznie, kiedy idziemy do miejsca publicznego? Albo nawet gdy jesteśmy we własnym domu?

Myślę więc, że wypowiadam się i mówię coś takiego. Nie w sposób nienawistny, ale w sposób uporczywy, to coś, co możemy zrobić w wolnym kraju, takim jak teraz. (Z taką samą wolnością, jaką mamy).

Co jest interesujące. Ponieważ czasami narzekamy, że rząd robi za dużo, a czasami narzekamy, że rząd robi za mało. Więc trudno powiedzieć, czy mamy za dużo wolności, czy za mało. Ponieważ wszyscy pragniemy wolności w pewien sposób i nie chcemy, aby inni ludzie mieli wolność w inny sposób, ale potem mają ją w odwrotny sposób niż my. TAk? Ciekawe w ten sposób, prawda?

Branie i dawanie

I myślę, że branie i dawanie medytacja jest również bardzo dobry do zrobienia. Wziąć na siebie ból nie tylko ludzi, którzy zginęli, i nie tylko ból ich rodzin i najbliższej społeczności, ale wziąć na siebie ból, który odczuwają wszyscy w kraju. Ponieważ każdy, w taki czy inny sposób, jest dotknięty tego rodzaju rzeczami. I żeby poczuć, że sami możemy znieść ten ból, a potem dać z siebie… ciało oraz nasze posiadłości i nasze cnoty wobec innych w sposób, który może ich przemienić i poprowadzić na ścieżce. Dobra?

A więc, jeśli robimy branie i dawanie w ten sposób, to kiedyś, gdy ktoś może poprosić nas o pomoc lub radę Dharmy, a my czujemy się wyczerpani i leniwi i mówimy „Ugh, zostaw mnie w spokoju”, wtedy możemy sobie przypomnieć, „Ale poczekaj chwilę, może ta osoba – to jest dokładny czas, aby pomóc tej osobie, aby później nie stała się kimś, kto wyrządza tego rodzaju krzywdę”.

Utrzymując otwarte serca

Bo nie wiemy, prawda? Kiedy ktoś prosi o pomoc, nie wiemy, jaki będzie rezultat pomagania lub nie pomagania. Ale przynajmniej w naszym umyśle, aby spróbować rozwijać się najlepiej, jak potrafimy. Wiesz, czasami po prostu nie jesteśmy w stanie i musimy to zaakceptować. Ale żeby zasadniczo utrzymać nasze serca otwarte na inne żywe istoty, zamiast czynić wszystko kategoriami, wiecie, ten jest wrogiem, ten jest przyjacielem, a potem wszyscy inni, na których mi nie zależy. Bo szczególnie w takiej sytuacji, przy masowych strzelaninach, bardzo łatwo jest zrobić z ludzi przyjaciół, wrogów i obcych. I to nie bardzo pomaga, dobrze? Tak więc, starając się, aby nasze serca były otwarte i zdając sobie sprawę, że wszystkie te role się zmieniają. I że mogliśmy też być we wszystkich tych rolach.

To bardzo niewygodne, prawda? Czuję się bardzo nieswojo, kwestionując te rzeczy. Ponieważ o wiele łatwiej jest powiedzieć: „To są ludzie, na których mi zależy, to moi przyjaciele, ufam im”. „Są to ludzie, którzy są źli, którzy strzelają, sprzedają broń i nie ograniczają jej”. I „To są wszyscy inni, o których zapomnę”. O wiele łatwiej jest w to wejść. Ale naprawdę zobaczyć to umysłem Dharmy, że te kategorie ciągle się zmieniają i że każdy z nas może zrobić naprawdę cnotliwe lub naprawdę okropne rzeczy, dopóki nie uwolnimy się od samsary. Naprawdę trudno jest myśleć w ten sposób. To duży obraz. Ale myślę, że musimy nadal stawiać sobie wyzwania w ten sposób, aby nasze serca były otwarte, abyśmy nie wpadli w pułapkę złość, albo przez strach, czy cokolwiek. Albo przez apatię, po prostu podpisując to wszystko.

Więc jutro mogę dalej mówić o strachu i apatii. Tak jakby zrobiliśmy złość i smutek dzisiaj.

Czy ktoś ma punkty, które chce… lub komentarze na ten temat?

Pytania i odpowiedzi

Publiczność: [Słyszalności]

Czcigodny Thubten Chodron (VTC): Więc sprawa współczucia dla ludzi, którzy popełniają tego rodzaju przestępstwa. To trudne, prawda? Ale powodem otrzymywania współczucia jest to, że ci ludzie… to znaczy, są jak reszta z nas. Chcą być szczęśliwi i nie cierpieć, ale używają całkowicie niewłaściwych środków, aby przynieść szczęście i uniknąć cierpienia. Zupełnie niewłaściwe środki. Wiesz, że? Zabijanie innych ludzi nie przynosi własnego szczęścia. Przynosi własne cierpienie. I niższe odrodzenia i straszliwe konsekwencje dla siebie. Tak więc mieć współczucie dla ludzi z tego rodzaju ignorancją, że myślenie, że rozwiązują problemy, w rzeczywistości tworzy więcej problemów. I nie tylko dla innych, ale także dla siebie. Kiedy myślisz o karmicznych skutkach w przyszłych żywotach, których będą doświadczać, to jest to absolutnie upiorne.

Publiczność: Jednym ze sposobów, w jaki staram się [niesłyszalne], wiesz, gdzie jest po prostu zbyt trudno myśleć, że mógłbym myśleć w ten sposób, jest wyobrażenie sobie, że to zrobił mój syn lub mój brat. Więc sprawca. I to mnie przybliża. To tak, och, wiem, że gdyby to był mój syn lub brat, miałbym trochę współczucia, po prostu byłbym…

VTC: Ok, więc mówisz, że jeśli trudno ci pomyśleć, że sam mógłbyś – nie wiadomo z jakiego powodu – to zrobić, a potem pomyśleć: Cóż by to było, gdyby zrobił to mój syn, mój brat lub inny krewny , to nadal miałbyś trochę uczucia do tej osoby, ponieważ znasz ją tak dobrze i znasz ją w wielu innych sytuacjach, a nie umieściłbyś ich po prostu w tym pudełku „złej osoby”. A to otwiera ci drzwi do współczucia dla tej osoby.

W pewnym sensie uważam, że przyjaciele i krewni sprawców muszą cierpieć ogromne cierpienia. To znaczy, mój Boże… gdybym była matką i myślałam, że robi to moje dziecko, kompletnie bym zwariowała. Więc doświadczają wielu nieszczęść.

Publiczność: Odkryłem, że niechęć, przywiązanie, neutralny, trudny. Teraz zaczynam to widzieć. Ale wcześniej to było dla mnie normalne. To normalne. Nie lubię tego, to jest to. Ale teraz… [niesłyszalne] W każdym razie uznałem to za rzecz naturalną, normalną.

VTC: TAk. Więc to, co mówisz, to kategoryzacja na przyjaciela, wroga i nieznajomego jest bardzo naturalna. I to jest ta, o której przed tobą ja Dharma, o której nawet nie myślałeś. To tak, jakby wszyscy to robili. W ten sposób jesteśmy uczeni. Tak to jest. A ci ludzie są dobrzy, źli i neutralni ze swojej strony, niezależnie od przyczyn i Warunki i inne czynniki. A potem, jak interesujące jest, kiedy spotykasz Dharmę, zacząć kwestionować ten automatyczny sposób myślenia, który mamy, umieszczania ludzi w kategoriach, zamykania ich kluczem i wyrzucania klucza.

Publiczność: Pewnego dnia w bardzo krótkim czasie zobaczyłem, że ktoś wchodzi i odczułem niechęć. I przyszła kolejna osoba, kolejna niechęć. A potem kolejna osoba i to było w porządku. Jak och, wow.

VTC: Tak, to niesamowite, jeśli codziennie siedzisz i obserwujesz swój umysł, jak bardzo zawsze brzmi „Lubię, nie lubię, chcę, nie chcę”.

Publiczność: I jest to trudne, gdy sami to widzimy. Och, dlaczego robisz to cały czas?

VTC: Ale dobrze jest to zobaczyć w sobie. Ponieważ w ten sposób zaczniemy się zmieniać. Ponieważ zdamy sobie również sprawę, że umieszczanie w takich kategoriach niszczy nasze własne szczęście, ogranicza nasze możliwości i zawęża nasz umysł.

Ok, więc teraz zaoferujemy nasze jedzenie Budda jako akt cnoty tworzący dobro karmy. Radowanie się z własnej i cudzej cnoty. Robienie czegoś, co jest korzystne dla planety.

2 część: Strach i apatia w odpowiedzi na masowe strzelaniny
3 część: Radzenie sobie z aktami przemocy

Czcigodny Thubten Chodron

Czcigodny Chodron kładzie nacisk na praktyczne zastosowanie nauk Buddy w naszym codziennym życiu i jest szczególnie uzdolniony w wyjaśnianiu ich w sposób łatwo zrozumiały i praktykowany przez ludzi Zachodu. Jest dobrze znana ze swoich ciepłych, pełnych humoru i klarownych nauk. Została wyświęcona na mniszkę buddyjską w 1977 roku przez Kyabje Ling Rinpocze w Dharamsali w Indiach, aw 1986 otrzymała święcenia bhikszuni (pełne) na Tajwanie. Przeczytaj jej pełną biografię.