Oddanie jako hojność

Ta przemowa została wygłoszona podczas Zimowych Rekolekcji Białej Tary w Opactwo Sravasti.

  • Dobro, które tworzymy z dedykowania zasług, jest praktyką hojności
  • Kiedy go oddajesz, nie oznacza to, że go już nie masz
  • Znaczenie radowania się w hojności
  • Poświęcenie zasługi wszystkich żywych istot

Odosobnienie Białej Tary 39: Poświęcenie zasługi (pobieranie)

Rozmawialiśmy o poświęceniu i poświęceniu zasług. Dobro, które tworzymy, to praktyka hojności. w dalekosiężne praktyki w rzeczywistości jest to uwzględnione w hojności, ponieważ dajemy nasze ciało, nasze bogactwo i nasze zasługi.

Pamiętam, jak mieszkałem w Singapurze, gdzie dorastali buddyści. Oni naprawdę wierzą w karmy i zasługi i tym podobne. Nie tak jak ludzie w innych krajach, ale Singapurczycy naprawdę w to wierzą. Uczyłem jednego człowieka mediacji. Na koniec, kiedy powiedziałem: „Poświęćmy zasługę i wyobraźmy sobie, że jest ona przekazywana wszystkim różnym czującym istotom”, spojrzał na mnie tymi wielkimi oczami. Powiedział: „Mam tak mało zasług. Nie chcę tego rozdawać”. Jakby naprawdę się tym przejmował, bo wie, że potrzebuje zasług.

Powiedziałem: „W porządku. Kiedy go oddajesz, nie oznacza to, że go już nie masz. Oznacza to, że faktycznie go zwiększasz”. Oraz: „Że efekt zasługi nie skończy się, dopóki nie wydarzy się to, na co ją dedykujesz”. Dlatego powiedziałem pewnego dnia, że ​​dedykujemy ją dla oświecenia wszystkich istot – ponieważ wtedy ta zasługa będzie miała energię i będzie w stanie dalej przynosić dobre rezultaty.

Naprawdę musimy myśleć o tym jako o praktyce hojności; i naprawdę wierzę, że stworzyliśmy trochę zasługi i stworzyliśmy trochę dobroci. Często rozmawiamy o zasługach i rozmawiamy o karmy. Ale kiedy faktycznie chodzi o życie tak, jakbyśmy wierzyli w te rzeczy, „No cóż, skłamałem, co masz na myśli, że to będzie negatywne karmy? Naprawdę w to nie wierzę”. Oczywiście, gdy druga osoba mnie okłamuje, tworzy negatywne karmy! Ale kiedy okłamuję innych ludzi… czy naprawdę wierzysz w negatywne? karmy? Widzisz co mam na myśli?

To samo dotyczy dedykowania zasługi i rzeczywistego dostrzegania, że ​​tworzymy dobro nie tylko przez to, co robimy i co mówimy, ale przede wszystkim przez to, co myślimy i co czujemy. Radowanie się z tego, a następnie poświęcenie tego dla dobra wszystkich żywych istot, czyni z tego bardzo wielką, piękną praktykę hojności.

Na końcu większości tekstów napisanych przez wielkich mistrzów zobaczysz, że są wersety dedykacyjne. Zdają sobie sprawę: „Och, może stworzyłem jakąś zasługę pisząc ten tekst i chcę go poświęcić”. Więc robimy to samo. Robimy to na koniec każdej sesji, a wtedy szczególnie wieczorem dobrze jest poświęcić całą zasługę, którą zgromadziliśmy w ciągu dnia dłużej.

Kiedy poświęcamy, dedykujemy nie tylko naszą własną zasługę i dobro, ale także wszystkich innych żywych istot. Staje się to całkiem cudowną praktyką prawdziwego patrzenia na świat i radowania się, widząc, ile jest w nim dobroci. Zamiast: „Och, ten świat jest taki nieszczęśliwy i nic dobrego się nie dzieje, a każdy jest samolubny i nieszczęście to ja”. Aby móc spojrzeć i zobaczyć, jak wiele czujących istot, które zostały stworzone, zasługuje dzisiaj i raduje się z tego i dedykuje swoją zasługę, a także zasługę przeszłości i przyszłości. To znaczy, myśl na wielką skalę! Więc następnym razem porozmawiamy o tym trochę więcej, ale to sprawi, że pójdziesz w ten sposób.

Czcigodny Thubten Chodron

Czcigodny Chodron kładzie nacisk na praktyczne zastosowanie nauk Buddy w naszym codziennym życiu i jest szczególnie uzdolniony w wyjaśnianiu ich w sposób łatwo zrozumiały i praktykowany przez ludzi Zachodu. Jest dobrze znana ze swoich ciepłych, pełnych humoru i klarownych nauk. Została wyświęcona na mniszkę buddyjską w 1977 roku przez Kyabje Ling Rinpocze w Dharamsali w Indiach, aw 1986 otrzymała święcenia bhikszuni (pełne) na Tajwanie. Przeczytaj jej pełną biografię.