Rozwijanie samoakceptacji

Część serii Kącik śniadaniowy Bodhisattwy prelekcje wygłoszone podczas Zimowych Rekolekcji Zielonej Tary od grudnia 2009 do marca 2010.

  • Możemy zaakceptować rzeczywistość naszych przeszłych działań bez oceniania siebie jako złych
  • Samoakceptacja przychodzi poprzez współczucie dla siebie, które jest zbudowane na oddzieleniu działania i osoby

Rekolekcje Zielonej Tary 058: Rozwijanie samoakceptacji (pobieranie)


Mówiliśmy o rzeczach istniejących przez samo oznaczenie io tym, że musi istnieć odpowiednia podstawa oznaczenia: że nie możemy niczego nazwać. Nawet jeśli coś oznaczamy, nie oznacza to, że jest to ta rzecz, ponieważ oznaczamy wiele rzeczy, wiele rzeczy, którymi nie są.

Myślałem o tym w kategoriach rozwijania poczucia własnej wartości i samoakceptacji. Mówiliśmy o tym, że sposobem na rozwinięcie samoakceptacji nie jest mówienie, że działania, cokolwiek robimy, są w porządku. Nie wiem jak ty. Od dawna to sobie powtarzam: że wszystko, co robię, jest w porządku. Doprowadziło to do wielu wypchanych emocji i wielu zaprzeczania temu, co naprawdę zrobiłem, ponieważ po prostu mówię sobie: „Wszystko w porządku”, próbując czuć się dobrze ze sobą. To nie działało zbyt dobrze. Nie zaprowadził mnie tam, gdzie chcę iść.

Idea samoakceptacji polega na tym, że kiedy patrzymy w przeszłość na działania, które zrobiliśmy, akceptujemy to, że je zrobiliśmy, w tym sensie, że to jest rzeczywistość. Rozumiemy osobę, która je zrobiła. Współczujemy osobie, która je zrobiła. Jednak zdaj sobie sprawę, że niektóre z tych działań są podstawą określenia terminu destrukcyjny karmy. Dlaczego są podstawą tego terminu destrukcyjne? karmy? Ponieważ przynoszą cierpienie. Dlatego wiemy, że musimy je oczyścić i robimy to.

Sposobem na prawdziwe uzyskanie samoakceptacji jest zróżnicowanie osoby i działania. Możemy powiedzieć, że działanie jest destrukcyjne, konstruktywne, neutralne lub cokolwiek to jest, ale to nie znaczy, że dana osoba jest dobra lub zła. Aby naprawdę je oddzielić, abyśmy mogli nadać dokładną etykietę różnym działaniom, które wykonujemy, a następnie wiedzieć, z których się cieszyć, a które oczyścić. W procesie etykietowania naszych działań musimy robić to bez osądzania siebie i przypominać, że jako osoba jest ona etycznie neutralna. Osoba jest po prostu tym, co jest oznaczone w zależności od agregatów. To działania, które są konstruktywne lub destrukcyjne. Myślę, że w ten sposób postrzegamy siebie, jesteśmy tylko agentami – więc nie osądzamy siebie. Podobnie nie oceniamy innych ludzi na podstawie ich działań. Nie musimy starać się, aby wszystko było w porządku, gdy tak naprawdę nie jest w porządku, ponieważ nie prowadzi to nas tam, gdzie chcemy iść pod względem rozwoju naszego umysłu.

Myślę, że ta samoakceptacja naprawdę pochodzi z poczucia współczucia dla siebie, które jest zbudowane na oddzieleniu działania i osoby. Tak jak wtedy, gdy myśleliśmy o naukach o wadach myśli egocentrycznej, o której mówisz; musimy oddzielić myśl egocentryczną jako coś innego od osoby. We wszystkich tych sprawach musimy być bardzo klarowni, w przeciwnym razie przypisujemy danej osobie niewłaściwą rzecz, a potem raczej się mylimy.

Publiczność: Wersety w Shantideva są bardzo pomocne w tym względzie, kiedy mówi o powstawaniu złość ponieważ możesz to zobaczyć we własnym doświadczeniu. Złość wynika z Warunki, widząc to, nie wydaje się, aby była tam osoba, która się obudziła: „Dziś się zdenerwuję!” To oczywiście nie to, co się dzieje. Myślę więc, że empirycznie pomocne jest oddzielenie osoby od emocji.

Czcigodny Thubten Chodron (VTC): Tak, dokładnie, z wyjątkiem tego, że mówimy: „Zdenerwowałem się”. A czasami możemy nawet pomyśleć: „Och, podjąłem decyzję, by się złościć”. Ale jeśli przyjrzymy się temu bliżej, to złość, a nawet decyzja, by się zdenerwować, wszystko to dzieje się z powodu Warunki. Nie ma jakiegoś z natury istniejącego agenta, który wtedy mówi: „Zdenerwuję się”, „Jestem zły” lub cokolwiek. To tylko ze względu na poprzednie Warunki, dzięki wcześniejszemu treningowi wiesz, że wtedy pojawiają się te myśli lub emocje. A kiedy widzisz ich w ten sposób, jak powiedziałeś, wtedy zdajesz sobie sprawę, że to nie ja.

Publiczność: Ponadto nie odciąga Cię to od chęci pozbycia się przyczyn złość lub cokolwiek.

VTC: TAk. I nadal możesz wiedzieć, że chcesz się pozbyć tych rzeczy, ponieważ są one dla ciebie szkodliwe, nawet jeśli nie są tobą.

Publiczność: Kiedy mówisz, że nie jesteśmy działaniem, ale w rzeczywistości, osoba jest przypisana do wielu momentów umysłu i doświadczenia z przeszłości. Jeśli chodzimy dookoła, szkodząc wielu ludziom, w pewnym sensie, w konwencjonalnym sensie, to jest to rodzaj „kim jesteśmy” – szkodliwą osobą. Oczywiście ostatecznie nie możemy tego powiedzieć, ale ostatecznie nie ma też osoby poza tym działaniem. Osoba nie jest tymi działaniami, ale ostatecznie nie ma osoby poza nią.

Ale wydaje mi się, że mój umysł jest taki: „Ok, z natury nie jestem żadną z tych rzeczy, ale konwencjonalnie jestem złą osobą, ponieważ robiłem te rzeczy; i naprawdę, tak, naprawdę są częścią tego, kim jestem w tym sensie, że doprowadziły do ​​tego, gdzie jestem teraz”.

VTC: Mówisz, że istnieje duże poczucie, że jeśli zrobię coś negatywnego, to jestem złą osobą, ponieważ te działania doprowadziły do ​​tego, kim jestem, a także dlatego, że społeczeństwo tak nas określa. Myślę, że to błąd w etykiecie społeczeństwa. To zbiorowa wina, którą mamy, i to prowadzi do tak wielu osądów ludzi. To właśnie prowadzi do umieszczania ludzi w kategoriach, a następnie oceniania ich na podstawie ich działań, a nawet koloru skóry, myśli lub czegokolwiek. To jeden z powodów, dla których w społeczeństwie mamy tyle uprzedzeń i uprzedzeń, ponieważ nadajemy niewłaściwe etykietki rzeczom, które na te etykietki nie zasługują.

Innymi słowy, osoba, która popełnia zły czyn, nie jest złą osobą, ponieważ w następnej chwili ta osoba może zrobić dobry uczynek. Czy zatem ta osoba staje się dobrą osobą? Wtedy naprawdę zaczynasz się mylić z tym, kim jesteś, ponieważ w jednej chwili jestem zły, w jednej jestem dobry. A także, patrząc na jedno działanie, jedna osoba powie ci, że działanie jest dobre, a inna osoba powie, że działanie jest złe. Wiesz, że? Ta sama akcja!

Jeśli zawsze będziemy kojarzyć nasz obraz siebie z tymi działaniami, będziemy strasznie zdezorientowani. Dlatego uważam, że tak ważne jest oddzielenie tych rzeczy. Akcja może być szkodliwa. Dlaczego to jest szkodliwe? Nie dlatego, że jest z natury zła, ale dlatego, że prowadzi do cierpienia i nikt nie chce cierpienia. Dlaczego działanie jest konstruktywne lub pozytywne? Nie dlatego, że jest z natury pozytywne, ale dlatego, że prowadzi do szczęścia i dobrego samopoczucia – czego wszyscy pragniemy. Działaniom można nadać różne etykiety w związku z wynikami, pożądanymi lub niepożądanymi wynikami, jakie dają. Ale nie możemy nazwać osoby ani złym, ani dobrym, czy czymkolwiek.

Jest to tak naprawdę część uwarunkowania, które otrzymaliśmy, odkąd byliśmy mali, ponieważ w jaki sposób nasi rodzice nas dyscyplinują? Mówią: „Jesteś dobrym chłopcem”. "Jesteś dobrą dziewczyną." "Jesteś złym chłopcem." – Jesteś złą dziewczyną. Nie jest to pomocny sposób przekazywania dzieciom opinii. Wiele razy, kiedy mówisz to dziecku, dziecko nie ma pojęcia, dlaczego jego rodzice tak mówią. Do rodzica: „Och, Johnny to zrobił, dlatego mówię, że jest zły”. Ale Johnny nie zdaje sobie sprawy, że rodzic jest zdenerwowany tym działaniem. Kiedy jesteś małym dzieckiem, nie wiesz, dlaczego twoi rodzice są zmartwieni. A kiedy mówią ci, że jesteś zły, mówisz: „Nie wiem, co zrobiłem, ale muszę być zły”. Albo mówią nam, że jesteśmy dobrzy i znowu nie mamy pojęcia dlaczego.

Myślę, że dawanie dzieciom informacji zwrotnych i dyscyplinowanie ich, mówienie im o złych lub dobrych cechach jest naprawdę szkodliwe dla ich dobrego samopoczucia, jak również jest nierealistycznym i nieprawidłowym etykietowaniem. O wiele lepiej jest powiedzieć: „Kiedy zostawiasz swoje zabawki wszędzie i potykam się o nie podczas spaceru, nie lubię tego. Proszę, posprzątaj je. O to właśnie chodzi. Nie ma to nic wspólnego z tym, że dziecko jest złe lub dobre, prawda? Ma to tylko związek z zabawkami na drodze, po której chodzą ludzie, to wszystko. Myślę, że kiedy patrzymy na innych ludzi, musimy patrzeć na ich działania, opisywać je i oceniać bez osądzania osoby. Podobnie, gdy patrzymy na działania, które wykonujemy, aby ocenić działania, o co chodzi, ale bez nadawania sobie tych etykiet. Konwencjonalna osoba nie jest odpowiednią etykietą na „dobrą osobę” i „złą osobę”.

Ponieważ dorastając otrzymujemy tak wiele uwarunkowań, przyswoiliśmy sobie wiele z tych uwarunkowań i mówimy sobie: „Jestem dobry” i „Jestem zły”. Jest dużo pracy, którą musimy wykonać w naszym medytacja. Jest to część praktyki, kiedy mówimy o świadomości introspekcyjnej; ten umysłowy czynnik, który zauważa, kiedy nadajemy sobie te nieprawidłowe etykiety lub nadajemy je innym ludziom. Następnie musimy ponownie skoncentrować nasz umysł na tym, co jest właściwie celem, czyli na działaniu, a nie na osobie. Jest to proces udoskonalania naszej introspektywnej świadomości, tak abyśmy mogli wykryć tego rodzaju rzeczy, gdy tylko się pojawią, a następnie skorygować je, nie pozwalając naszemu umysłowi wejść w sesję „Jestem taką okropną osobą”, co jest naprawdę bezproduktywny i nierealistyczny. To naprawdę musi być głównym celem naszej praktyki. Chodzi o to, by uchwycić te chwile, kiedy robimy to sobie lub innym, ponieważ jesteśmy tak przyzwyczajeni do tego, że to po prostu przychodzi naturalnie, jak woda spływająca w dół.

Więc musimy to złapać i naprawdę powiedzieć: „Nie. Nie chodzi o osobę. W rzeczywistości osoba ma budda Natura. Więc jeśli zamierzasz nadać tej osobie jakąś etykietkę, musisz powiedzieć „Dobrze”. Nie możesz powiedzieć „źle”. Prawidłowy? Wyobraź sobie, że społeczeństwo jako całość miałoby taki pogląd. Żylibyśmy ze sobą o wiele bardziej harmonijnie, prawda? Ludzie dostaliby drugą szansę, kiedy nawalili. Ludzie nie byliby tak zamknięci w tożsamości i grupy. Bylibyśmy o wiele bardziej tolerancyjni wobec siebie i siebie.

Naszym sposobem na zmianę społeczeństwa jest rozpoczęcie od jednej osoby. Zmieniamy społeczeństwo w opactwie, a potem powoli zaczynamy wpływać na większą liczbę osób, z którymi się kontaktujemy.

Czcigodny Thubten Chodron

Czcigodny Chodron kładzie nacisk na praktyczne zastosowanie nauk Buddy w naszym codziennym życiu i jest szczególnie uzdolniony w wyjaśnianiu ich w sposób łatwo zrozumiały i praktykowany przez ludzi Zachodu. Jest dobrze znana ze swoich ciepłych, pełnych humoru i klarownych nauk. Została wyświęcona na mniszkę buddyjską w 1977 roku przez Kyabje Ling Rinpocze w Dharamsali w Indiach, aw 1986 otrzymała święcenia bhikszuni (pełne) na Tajwanie. Przeczytaj jej pełną biografię.