Przyjazne dla wydruku, PDF i e-mail

Praktykowanie na odosobnieniu grupowym

Część serii Kącik śniadaniowy Bodhisattwy prelekcje wygłoszone podczas Zimowych Rekolekcji Zielonej Tary od grudnia 2009 do marca 2010.

  • Podczas grupowego odosobnienia grupa funkcjonuje jako wspólnota
  • Każda osoba w grupie jest ważna dla społeczności
  • Poczucie wspólnoty może dać dużo siły i wsparcia praktyce

Rekolekcje Zielonej Tary 002: Rekolekcje społeczności (pobieranie)

Jedną rzeczą, którą dobrze jest zrozumieć, kiedy robimy odosobnienie, jest to, że nie jesteśmy tylko tą zróżnicowaną grupą osób, które robią swoje, ale raczej funkcjonujemy jako społeczność. Przychodzimy na odosobnienie z myślą o udzielaniu wsparcia innym ludziom, którzy są na odosobnieniu, a także wspieraniu ich wsparciem. Jedną z fajnych rzeczy związanych z odosobnieniem w grupie jest to, że bardzo łatwo jest utrzymać swoją medytacja harmonogram.

Na własną rękę, jeśli jesteś sam w kabinie i rano dzwoni budzik, myślisz: „No cóż, pośpię trochę dłużej. To nie ma znaczenia. Ale kiedy robisz grupowe odosobnienie, wszyscy wstają, więc nie musisz o tym myśleć. Wstajesz, bo wiesz, że będzie ci brakowało na sali i że jesteś częścią tej grupowej energii, którą wszyscy robimy razem. To naprawdę ci pomaga. Po prostu słyszysz dzwonek i wiesz, że wszyscy pójdą na sesję, albo wszyscy będą się uczyć, albo wszyscy będą jeść, więc po prostu podążasz za tym. Nie musisz myśleć: „Cóż, na co mam ochotę?” bo to jest naprawdę duży problem.

Myślenie o tym „Co mam ochotę robić” czasami może naprawdę wpędzić nas w kłopoty. Przez większość naszego życia myśleliśmy: „Co mam ochotę robić?” albo rozmawiamy z przyjacielem, angażujemy się w rozproszenie uwagi, czy cokolwiek. Gdy tylko pomyślimy: „Cóż, czy mam ochotę iść do medytacja sesja?" wtedy nasz umysł wymyśli wiele powodów, dla których tego nie zrobimy. Natomiast jeśli odłożymy to całe pytanie na bok (ponieważ nie jest to konieczne, gdy mamy harmonogram grupowy) tego, co mam ochotę robić, po prostu nie jest to nawet na radarze. Kiedy przychodzi czas na zrobienie czegoś podczas grupowego odosobnienia, po prostu to robimy, więc harmonogram, medytacjai wszystko staje się bardzo, bardzo łatwe. Ta przeszkoda naszych własnych preferencji zostaje zmniejszona. To naprawdę pomocne podczas odosobnienia.

Jest też coś prawdziwego odczuwania: „Moja obecność się liczy. To, co robię na tych rekolekcjach, wpływa na wszystkich innych. Wpływam nie tylko na siebie”. Jeśli pominę sesję, lub siedzę tutaj, poruszając się w ten sposób podczas sesji, lub klikam mój zły koraliki naprawdę głośne, albo po prostu muszę wstać i wyjść z sali, takie rzeczy – wtedy uświadamiamy sobie: „Chwileczkę! Nie jestem tą pojedynczą osobą, ale moje działania wpływają na innych ludzi wokół mnie”.

Następnie zaczynamy rozważać to wszystko: daje nam to dużo siły, aby czasami robić rzeczy, których nie sądzimy, że jesteśmy w stanie zrobić. To bardzo pomocne. Wsparcie grupy jest ważne. Dajemy energię i otrzymujemy wsparcie.

Większość ludzi będzie na korytarzu. Przez pierwsze dwa tygodnie Jampel będzie gotował, a potem Kari, która była tu już na odosobnieniu. Będzie przyjeżdżać i gotować przez jakieś dwa i pół tygodnia. Będę robił odosobnienie w mojej kajucie. Chociaż nie wszyscy z nas są na sali na każdej sesji, nadal funkcjonujemy jako grupa i to, co robimy, jest powiązane ze wszystkimi innymi tutaj.

Podczas odosobnienia możemy zacząć myśleć o tych myślach. Zwłaszcza jeśli jesteś w przedpokoju, naprawdę czujesz życzliwość ludzi w kuchni. To są ludzie, których dobroć powinieneś medytować na szczególnie. Podczas gdy nasz negatywny umysł lubi narzekać: „Nie było wystarczającej ilości jedzenia”, „Nie zrobili tego, co lubię”, „Ryż nie jest wystarczająco dobrze ugotowany, a makaron jest ugotowany zbyt dobrze” i „Oni użyj warzyw, które tak bardzo mi się nie podobają, a tego było za mało” i „Naprawdę chciałbym inny rodzaj deseru”.

Nasz umysł może trwać i trwać, a to po prostu przeszkadza naszemu umysłowi. Jeśli zmienimy zdanie i powiemy: „Wow! Ta osoba rezygnuje z siedzenia na korytarzu, żeby dla mnie gotować”. Wtedy naprawdę czujemy: „Och! Wiele zawdzięczam tej osobie. Teraz mój czas odosobnienia jest spowodowany życzliwością tej osoby. Więc to Jampel, potem Kari, a potem Kathleen, która będzie potem gotowała.

Dostosowujemy nasz umysł, aby zobaczyć życzliwość wszystkich w grupie. Na przykład Dallas będzie pracowała w biurze, przychodząc tylko na poranne i wieczorne sesje, na wypadek, gdybyś nie widział jej tam na każdej sesji. Ale myślisz: „Wow, to z powodu jej życzliwości mogę robić rekolekcje, podczas gdy ona odpowiada na telefony i e-maile”, a także Czcigodny Chonyi, który opiekuje się, gdy ludzie piszą do nas, aby powiedzieć, że chcą nam zaoferować jedzenie. Odpisuje i mówi, co ma do zaoferowania. Więc teraz mamy czas, aby medytować. Dzieje się tak dlatego, że ludzie wykonują te różne zadania i nie zawsze widzimy je wykonujące te zadania.

Podobnie, niektórzy z nas mają inne obowiązki i sprzątają różne rzeczy, więc wszyscy na swój sposób przyczyniamy się do pożytku całej grupy. Ważne jest, aby patrzeć na rzeczy w ten sposób, a nie jak: „Cóż, w tym tygodniu musiałem posprzątać toaletę. Dlaczego ktoś inny nie wyczyści go w przyszłym tygodniu? A wiesz, że czyszczenie toalety zajmuje naprawdę dużo czasu! Zajmuje to całe trzy minuty, a ktoś inny może odkurzać podłogę, a to zajmuje tylko dwie minuty, ale to tylko dlatego, że nie widzisz, że odkurzanie podłogi zajmuje pięć minut.

Nasz umysł może łatwo wpaść w tę wybredną, wybredną rzecz: „Och, po prostu mam więcej obowiązków niż ktokolwiek inny. To niesprawiedliwe." Odrzuć ten umysł, ponieważ znowu funkcjonujemy jako grupa. Cokolwiek robimy, pomagamy dobremu samopoczuciu wszystkich w grupie, a wszystkie obowiązki, które wykonujemy, niezależnie od tego, czy inni ludzie je zauważają, czy nie, są sposobem na gromadzenie przez nas dobra karmy służąc ludziom: tym, którzy odbywają rekolekcje. Nie postrzegaj ich jako obowiązków i ciężarów, ale jako okazję do służenia i możliwość tworzenia pozytywnego karmy. To pozytywne karmy to jest to, co sprawia, że ​​nasze odosobnienie idzie dobrze. Musimy naprawdę utrzymać ten rodzaj grupowego umysłu.

Czcigodny Thubten Chodron

Czcigodny Chodron kładzie nacisk na praktyczne zastosowanie nauk Buddy w naszym codziennym życiu i jest szczególnie uzdolniony w wyjaśnianiu ich w sposób łatwo zrozumiały i praktykowany przez ludzi Zachodu. Jest dobrze znana ze swoich ciepłych, pełnych humoru i klarownych nauk. Została wyświęcona na mniszkę buddyjską w 1977 roku przez Kyabje Ling Rinpocze w Dharamsali w Indiach, aw 1986 otrzymała święcenia bhikszuni (pełne) na Tajwanie. Przeczytaj jej pełną biografię.