Przyjazne dla wydruku, PDF i e-mail

Medytując nad naszym drogocennym ludzkim życiem

Tom robi notatki podczas przerwy w opactwie.
To, co sprawia, że ​​ludzkie życie jest cenne, to właśnie te rzeczy, które zwykle przyjmujemy za pewnik.

Senior Dharma student Tom Woodbury prepared this text for guiding a meditation on our precious human life. You can use it in your own practice, reading a little at a time and contemplating it, then going on to the next point and contemplating it. It's a wonderful way to dispel the mind that tends to worry.

Kontemplacja cennego życia ludzkiego jest w istocie praktyką radowania się. Jeśli jesteś podobny do mnie, prawdopodobnie spędzasz dużo więcej czasu na martwieniu się niż na radości. Ale jeśli chcemy żyć radośnie – a kto nie – droga nie jest wybrukowana zmartwieniami. Pierwszy krok do Joyville jest naprawdę bardzo prosty. Nasze ziemskie życie wydaje się być napędzane zmartwieniami. Więc przynajmniej możemy zrobić, zanim wskoczymy na autostradę zmartwień każdego dnia, która pozostaje w naszym życiu, to usiąść do naszej porannej praktyki i spędzić kilka minut radując się naszym cennym ludzkim życiem. To nie tylko jedna z najgłębszych codziennych praktyk, jakie możemy wykonywać, ale także jedna z najczęściej zaniedbywanych. Ale jeśli zrobimy to szczerze, może to po prostu zneutralizować ten niespokojny umysł lub przynajmniej umieścić te zmartwienia w odpowiedniej perspektywie.

Pierwszą rzeczą, którą należy zrozumieć, jest oczywiście to, że nie całe życie ludzkie jest cennym życiem ludzkim. To, co sprawia, że ​​ludzkie życie jest cenne, to te same rzeczy, które zwykle przyjmujemy za pewnik, przynajmniej ci z nas, którzy mają szczęście żyć w tej krainie obfitości.

Nie musimy się martwić, skąd pochodzi nasz następny posiłek ani co jest w naszej wodzie. Tak wiele dzieci urodzonych w Afryce nie cieszy się cennym ludzkim życiem. Piętnaście tysięcy umiera każdego dnia z powodu niedożywienia lub chorób przenoszonych przez wodę.

Nie musimy się martwić, że żołnierze lub renegaci napadną na naszą wioskę, ani samoloty zrzucą bomby na nasze szkoły.

Nie musimy się martwić, że agenci rządowi się w to wpadną medytacja domu lub naszych domów i uwięzić nas za posiadanie zdjęć i książek Jego Świątobliwości Dalajlama. Pomyśl o tym — mamy lepszą okazję praktykowania dharmy niż mnisi i mniszki mieszkający w Tybecie!

Jak więc układają się nasze zmartwienia z troskami afrykańskich matek, afgańskich nauczycieli szkolnych lub uwięzionych tybetańskich mnichów i mniszek?

Każda chwila, którą spędzam martwiąc się o moje ziemskie życie, zamiast cieszyć się moim cennym ludzkim życiem, jest nie tylko nieprzyzwoita z globalnej perspektywy, jest nie tylko zmarnowaną szansą, jest aktem zasiania kolejnego ziarna niecnoty w moim ogromnym, żyzne pole negatywnych owoców karmicznych.

A oto wieczór większe sekret, według naszych nauczycieli (których prawdopodobnie nie doceniamy) dość!). Wszystkie te problemy, którymi się martwimy? Oni są również godny radości! Najcenniejsze ludzkie życie to takie, które balansuje między niewiarygodnym szczęściem a przeciwnościami losu, niezadowoleniem i cierpieniem na tyle, by co roku sprowadzać nas tutaj na odosobnienie. Dlatego z dwóch wyższych odrodzeń w królestwie pragnień, ludzi i bogów, mamy najlepsze miejsca w domu. Autonomiczne cierpienie nie jest wielkim cierpieniem, przynajmniej do czasu śmierci. Żyjemy wszak w czasach i miejscu, które cechowały się niespotykanym dotąd komfortem, wygodą i obfitością. Nie, nasze cierpienie jest w większości niezadowalające. Niewystarczająco znaczenie w naszym ziemskim życiu. I to właśnie ten wszechobecny brak satysfakcji w naszym doświadczaniu świata prowadzi nas do opactwa Sravasti, co stawia nas u stóp dobrze wykwalifikowanego mistrz duchowy, który wystawia nas na Cztery Szlachetne Prawdy i trzy rodzaje wielkie współczucie. I że czyni nas najszczęśliwszymi ludźmi żyjącymi teraz na tej planecie… bez względu na to, co myślisz o tych zdegenerowanych czasach.

W rzeczywistości to właśnie ta degeneracja w dzisiejszym świecie sprawia, że ​​Dharma jest klejnotem spełniającym życzenia. Oto klucz do prawdziwego, trwałego, znaczącego szczęścia. Tu kryją się drzwi, które prowadzą z dala od wszechobecnego niezadowolenia.

Tak więc postanówmy zacząć każdy dzień pozostawania w naszym ulotnym życiu, przypominając sobie, o co toczy się tutaj gra, i radując się z naszego niewiarygodnego szczęścia, że ​​mamy tyle przeciwności w naszym życiu, by zepchnąć nas na poduszki.

Nie czujemy szalonej radości, ani podekscytowanego szczęścia. W końcu nie jesteśmy jak ci ludzie z urojeniami w tak zwanej telewizji reality.

To cicha radość. To radość z satysfakcji płynąca z poczucia, że ​​w pełni wykorzystujemy możliwości, jakie zostały nam udostępnione w tym cennym… ludzkim… życiu…

Odpocznij w tym uczuciu przez kilka minut.

Autor gościnny: Tom Woodbury