Przyjazne dla wydruku, PDF i e-mail

Postęp w kierunku rozwoju bhikszuni i geszemy

Czcigodny Chodron z Jego Świątobliwością Dalajlamą.
Są też mniszki i bhiksuni. Należą do [grupy] najważniejszych [ludzi], którzy będą podejmować decyzje. (Zdjęcie zrobione przez Opactwo Sravasti)

Fragment przemówienia Jego Świątobliwości Dalajlamy z 2005 r., przesłanego w języku tybetańskim przez Tibetan Nuns' Project (2 strony) do Departamentu Religii i Kultury w grudniu 2005 r.

Inna sprawa jest taka: chociaż w przeszłości mieliśmy wiele dyskusji na temat bhikszuni [kwestia], do tej pory nie została ona jeszcze rozwiązana. W każdym razie musi zostać ukończony. To nie jest coś, co my Tybetańczycy możemy rozwiązać sami. Musi być rozwiązany wspólnie przez kraje buddyjskie na tym świecie. Mówiąc ogólnie, ten świat doszedł do XXI wieku i gdyby Błogosławiony żył dzisiaj, myślę, że inaczej ustanowiłby niektóre zasady, zgodnie z aktualnym stanem rzeczy. Chociaż my Tybetańczycy nie jesteśmy sami odpowiedzialni za [utrzymanie] buddyzmu, zdarza się, że jesteśmy ważną [grupą] wśród tych, na których spoczywa odpowiedzialność. Ogólnie jest wielu Posiadaczy winaja na Tajwanie, na Sri Lance, w Birmie, Korei, Japonii, Chinach itd. oraz w dużej liczbie wyświęconych wspólnot (sangha). Są też mniszki i bhikszuni. Należą do [grupy] najważniejszych [ludzi], którzy będą podejmować decyzje. Nie ma mowy, abyśmy my Tybetańczycy sami podejmowali decyzję.

Niemniej jednak, w przypadku ewentualnego udziału [naszego] w sympozjum o charakterze międzynarodowym, konieczne jest, abyśmy byli w stanie przedstawić kompletną i systematyczną propozycję składającą się z wyników dotychczasowych rozważań my, Tybetańczyków, stwierdzając, że takie a takie są wyniki naszych rozważań.

Dlatego zadaję sobie pytanie, czy nie byłoby dobrze, gdybyśmy zdołali skompilować zgrabny dokument [w oparciu o dotychczas] niedokończone [rozważania] i móc kontaktować się i dyskutować z [innymi] krajami buddyjskimi.

Ponadto jednym z naszych sukcesów jest to, że wiele seminariów szkolnych (bshad grwa) zostały założone w wielu klasztorach w naszych [społecznościach], a [mniszki] obecnie studiują, a w [ich] studiach dokonuje się postęp.

Kilka lat temu dyskutowano, że powinniśmy stopniowo pozwalać mniszkom na stawanie się gesze-ma („żeńskie gesze”) po tym, jak przestudiowały i zdały egzaminy [gesze] z dowolnych dwóch lub trzech dziedzin (dosł. „traktaty”), mają wyspecjalizowane (dosł „studiował”). [Logika była taka, że] jeśli możemy mieć gelong-ma (bhikszuni), możemy również mieć geshe-ma.

Punkty te należy omówić z Departamentem Religii i Kultury1 i muszą zostać ustalone na piśmie.

Istnieją nie tylko klasztory żeńskie [wśród] Tybetańczyków, ale kilka istnieje także [w innych obszarach kultury tybetańskiej] od Ladakhu na Zachodzie aż po Mon [tj. Arunachal Pradesh] na Wschodzie. Ogólnie rzecz biorąc, [tradycja mniszek] nie ogranicza się tylko do [kultury] buddyjskiej, ale można ją znaleźć w kilku [innych] krajach.

Spójrz na przykład na kościoły chrześcijańskie. Większość odwiedzających kościoły chrześcijańskie to kobiety. Nie zwracałem uwagi na muzułmańską [tradycję]. W każdym razie [także na] buddyjskich obszarach w regionie Himalajów kobiety wydają się mieć większą wiarę religijną. Klasztory stają się [coraz bardziej] ważne. W związku z tym byłoby idealnie, gdyby jakość studiów bezpośrednio odpowiadała wzrostowi [znaczenia mniszek] i gdyby z biegiem czasu można było ustalić rodowód w pełni wyświęconych mniszek (bhikszuni).

Na wygnaniu mamy nową szansę. Jeśli będziemy mogli, korzystając z tej nowej szansy, opracować nowy i dobry model poprzez dyskusję i najlepszą możliwą burzę mózgów, to dobry model będzie również po powrocie do Tybetu. To kluczowy punkt. Za pośrednictwem Tybetu prawdopodobnie będziemy mieli też szansę na stworzenie modelu w Chinach. Musimy również zastanowić się nad tą kwestią.

Co się tyczy spraw dotyczących metody studiów, jeśli plan opracowany dla klasztorów Gelug; i podobnie, jeśli plan wymyślony dla mniszek stanie się skuteczny, pewne jego aspekty zapanują nie tylko w [tradycji] gelug, ale także w [tradycjach sakja, kagju, ningma i bon]. Jeśli tak się stanie, wszyscy przywódcy różnych szkół religijnych [powinni] gromadzić się od czasu do czasu na naradę i rozwiązanie oraz [powinni być w stanie] naradzać się i decydować.

Dlatego, jeśli najpierw stworzymy dobry wewnętrzny szkic planu po naszej stronie, wszyscy moglibyśmy, na czele z Sakya Dagri Rinpocze, wspólnie zastanowić się i zdecydować. Jeśli tak się stanie, standard dyscypliny (lub treningu) i studiów wszystkich tych, którzy są nazywani mKhanpo (upadhjaja) i sLobdpon (aczarja) w sakja, gelug, kagju i ningma, niezależnie od [przynależności szkolnej], osiągną ustalony standard. A także te mKhanpos którzy odwiedzają obce kraje, będą kwalifikowani [nauczyciele], którzy poświadczą swoje desygnacje (lub tytuły).

Dlatego, jeśli ktoś jest gelugpą, powinien odpowiednio zadbać o to, aby trening i studia nie były zaniedbywane. A od czasu określenia jako gesze, [należy być godnym tytułu], a nie [spełniać] standard „Dalhousie Gesze”, który został wcześniej ustalony. Istnieją różne rodzaje gesze, [takie jak] senior i junior. W przypadku starszego [gesze] osoba, która powinna być wyznaczona jako taka, musi być osobą godną starszego gesze pod względem [jego] uczenia się i odpowiednio spełniającą standardy uczenia się. Ktoś, kto nie spełnia odpowiednio standardów nauki, będzie musiał otrzymać tylko tytuł młodszego gesze. Ktoś, kto nie studiował, nie powinien otrzymać tytułu gesze. Te [standardy] muszą odpowiadać faktycznemu stanowi rzeczy, a jeśli postępujemy w sposób przypadkowy, [system uczenia się] nie będzie w przyszłości uporządkowany. Pomyślałem, że powinienem to powiedzieć [dzisiaj].


  1. Dawniej Wydział Spraw Religijnych i Kulturalnych. 

Jego Świątobliwość Dalajlama

Jego Świątobliwość XIV Dalajlama Tenzin Gyatso jest duchowym przywódcą Tybetu. Urodził się 14 lipca 6 roku w rodzinie rolniczej w małej wiosce położonej w Taktser w Amdo w północno-wschodnim Tybecie. W bardzo młodym wieku dwóch lat został rozpoznany jako reinkarnacja poprzedniego XIII Dalajlamy, Thubtena Gyatso. Uważa się, że Dalajlamowie są manifestacjami Awalokiteśwary lub Czenreziga, Bodhisattwy Współczucia i patrona Tybetu. Uważa się, że bodhisattwowie są oświeconymi istotami, które odłożyły własną nirwanę i wybrały odrodzenie, aby służyć ludzkości. Jego Świątobliwość Dalajlama jest człowiekiem pokoju. W 1935 otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla za pokojową walkę o wyzwolenie Tybetu. Konsekwentnie opowiadał się za polityką niestosowania przemocy, nawet w obliczu skrajnej agresji. Został także pierwszym laureatem Nagrody Nobla, który został doceniony za troskę o globalne problemy środowiskowe. Jego Świątobliwość podróżował do ponad 13 krajów na 1989 kontynentach. Otrzymał ponad 67 nagród, doktoratów honoris causa, nagród itp. w uznaniu jego przesłania pokoju, niestosowania przemocy, zrozumienia międzyreligijnego, powszechnej odpowiedzialności i współczucia. Jest także autorem lub współautorem ponad 6 książek. Jego Świątobliwość prowadził dialog z przywódcami różnych religii i brał udział w wielu wydarzeniach promujących międzyreligijną harmonię i zrozumienie. Od połowy lat 150. Jego Świątobliwość nawiązał dialog ze współczesnymi naukowcami, głównie z dziedziny psychologii, neurobiologii, fizyki kwantowej i kosmologii. Doprowadziło to do historycznej współpracy między buddyjskimi mnichami a światowej sławy naukowcami, aby pomóc jednostkom osiągnąć spokój umysłu. (Źródło: dalilama.com. zdjęcie zrobione przez Jamyang Dordże)

Więcej na ten temat