Przyjazne dla wydruku, PDF i e-mail

Pierwsza szlachetna prawda: Dukkha

Część serii nauk opartych na Stopniowa ścieżka do oświecenia (Lamrim) podane w Fundacja Przyjaźni Dharmy w Seattle w stanie Waszyngton w latach 1991-1994.

Cztery szlachetne prawdy według trzech poziomów praktyki

  • Dwa poziomy zaciemnienia
  • Telewizja jako przykład fałszywego wyglądu

LR 045: Cztery szlachetne prawdy 01 (pobieranie)

Sześć niezadowalających doświadczeń cyklicznej egzystencji w ogóle

  • Aktualne medytacja na niezadowalających doświadczeniach
    • Brak pewności
    • Brak satysfakcji
    • Konieczność porzucenia swojego ciało wielokrotnie
    • Konieczność wielokrotnego odradzania się w cyklicznej egzystencji
    • Wielokrotnie zmieniając status, z wzniosłego na pokorny
    • Zasadniczo samotność, brak przyjaciół

LR 045: Cztery szlachetne prawdy 02 (pobieranie)

Pytania i odpowiedzi

  • Połączenie sześciu niezadowalających doświadczeń z dostrzeganiem naszych życiowych opcji i podejmowaniem dobrych decyzji
  • Jak zmieniają się nasze priorytety, jeśli cała nasza motywacja miała być wolna od cyklicznej egzystencji?
  • Odradzanie się pod wpływem ignorancji i karmy a odradzanie się pod wpływem współczucia

LR 045: Cztery szlachetne prawdy 03 (pobieranie)

Cztery szlachetne prawdy według trzech poziomów praktyki

Mówiliśmy o Czterech Szlachetnych Prawdach w kategoriach ścieżki osoby na poziomie pośrednim, ponieważ jest to poziom, na którym Cztery Szlachetne Prawdy były nauczane przez Budda w pierwszym dyskursie — jak osiągnąć wyzwolenie z cyklicznej egzystencji. Chociaż cztery Szlachetne Prawdy technicznie mieszczą się w praktyce, podobnie jak osoba na poziomie średniozaawansowanym, można je również wyjaśnić w odniesieniu do praktykujących na poziomie początkowym i zaawansowanym. Więc zamierzamy zrozumieć cztery szlachetne prawdy w nieco inny sposób; Myślę, że jest to dość interesujące i pomaga nam dostrzec, że Budda nauczane w konsekwentny sposób.

Praktyk na poziomie początkowym

Praktykujący na poziomie początkowym to osoba, której motywacją jest dobre odrodzenie. Czym jest prawdziwe cierpienie w kontekście tego praktykującego? Prawdziwym cierpieniem dla tego praktykującego jest bezsensowne, bezkierunkowe życie i gorsze odrodzenia. Dla praktykującego na tym poziomie przyczyną bezsensownego, bezkierunkowego życia i gorszych odrodzeń są po pierwsze brak schronienia, a po drugie dziesięć destrukcyjnych działań. Kiedy nie masz schronienia i jesteś zdezorientowany, masz skłonność do wykonywania dziesięciu destrukcyjnych działań (brak podstawowej etyki), które są prawdziwą przyczyną gorszych odrodzeń.

Tak więc, w kontekście praktykującego poziomu początkowego, jakie są przerwy? Co to jest, co chcą przestać? Chcą przestać prowadzić bezkierunkowe życie poprzez sensowne życie i chcą przestać mieć złe odrodzenia poprzez dobre odrodzenia. To jest prawdziwe ustanie i do czego dążą. Droga do tego jest pierwsza, przez przyjmując schronienie a po drugie, poprzez przestrzeganie etyki i porzucenie dziesięciu negatywnych działań.

W ten sposób cztery szlachetne prawdy mogą być wyjaśnione w odniesieniu do praktykującego poziomu początkowego: najpierw masz cierpienie; po drugie, jego przyczyny; po trzecie, zaprzestanie; i po czwarte, ścieżka do urzeczywistnienia tego.

Praktyk na poziomie średniozaawansowanym

Dla praktykującego na poziomie średniozaawansowanym prawdziwym cierpieniem jest każdy rodzaj odrodzenia w samsarze, każdy rodzaj odrodzenia w sześciu sferach oraz przyczyny tego odrodzenia: cierpienia1 i karmy. Tak więc prawdziwym cierpieniem jest to niekontrolowane odrodzenie się w sześciu królestwach spowodowane cierpieniami i… karmy. Zaprzestanie tego to nirwana. The ośmiokrotna szlachetna ścieżka jest drogą do powstrzymania tych odrodzeń i powstrzymania ich przyczyn. W szczególności mówimy tutaj o determinacja bycia wolnym to sprawia, że ​​ćwiczysz ośmiokrotna szlachetna ścieżka oraz trzy wyższe szkolenia.

Tak więc, znowu, jest ta konsekwencja cierpienia lub niepożądanego zachowania, ich przyczyn, ich ustania i ścieżki do ustania. Pamiętaj, że ilekroć mówię „cierpienie”, oznacza to niepożądanie. Po prostu łatwiej powiedzieć cierpienie.

Praktyk wysokiego szczebla

Motywacją praktykującego na wysokim poziomie jest przynoszenie korzyści innym poprzez osiągnięcie oświecenia. Czym w tym kontekście jest prawdziwe cierpienie? Prawdziwe cierpienie praktykującego na wysokim poziomie jest problemami wszystkich innych i wszyscy są niezadowalający Warunki. To już nie jest tylko moja niezadowalająca sprawa Warunki, moja samsara, moja cykliczna egzystencja, ale jest to cykliczna egzystencja każdego.

Prawdziwe cierpienie na tym poziomie jest również własnym ograniczeniem praktykującego, by nie być wszechwiedzącym, ponieważ nie są jeszcze budda. Nie mają doskonałej mądrości, współczucia ani umiejętności, aby móc przynosić pożytek innym z powodu braku wszechwiedzącego umysłu. Tak więc ich prawdziwe cierpienie lub niepożądane doświadczenia składają się z dwóch rzeczy: cyklicznej egzystencji każdego z nas i ich własnych ograniczeń niebycia wszechwiedzącym.

Prawdziwą przyczyną tych niepożądanych doświadczeń jest postawa egocentryczna, ponieważ egocentryczna postawa powstrzymuje nas przed pracą dla dobra innych i przed osiągnięciem oświecenia. Jedynym powodem do osiągnięcia oświecenia jest możliwość przynoszenia korzyści innym, więc postawa egocentryczna jest przyczyną ograniczającą. Inną przyczyną są zaciemnienia poznawcze2 w naszym strumieniu myśli. To są subtelne plamy pozostawione przez nieszczęścia. Musimy usunąć nie tylko dolegliwości, ale także subtelne plamy, które nazywają przejawieniem wrodzonej egzystencji lub subtelnym przejawieniem dualistycznym, które jest przyczyną braku wszechwiedzy.

Wygaśnięcie, do którego tutaj dążymy, to pełne oświecenie, które jest zakończeniem całego egoistycznego umysłu, wszystkich ograniczeń i skaz w strumieniu umysłu oraz rozwinięciem wszystkich dobrych cech w ich pełnym zakresie. Ścieżka do praktykowania tego jest bodhiczitta motywacja, szóstka dalekosiężne postawy ukończenia bodhisattwa i praktyka tantryczna. Stają się one prawdziwa ścieżka które praktykujemy, aby osiągnąć ustanie, które eliminuje prawdziwe cierpienie i prawdziwe przyczyny.

Widzisz więc, jak ten wzorzec czterech rzeczy – niepożądane doświadczenia, przyczyny niepożądanych doświadczeń, ustanie i ścieżka do ustania – trwa od praktykującego poziomu początkowego, przez praktyka poziomu średniego, aż do praktyka poziomu zaawansowanego. . Osobiście uważam, że to niesamowicie interesujące. Daje dużo do myślenia i inny sposób na przearanżowanie materiału. Uczenie się materiału Dharmy to nie tylko zdobywanie go, ale umiejętność patrzenia na tę samą rzecz z wielu różnych punktów widzenia, ponieważ kiedy to robisz, zyskujesz na to nowe perspektywy. Uważam, że ten sposób myślenia o czterech szlachetnych prawdach w rzeczywistości daje pełny przegląd całości lamrim.

Publiczność: Jakie są subtelne plamy na wszechwiedzy?

Czcigodny Thubten Chodron (VTC): Mamy dwa poziomy zaciemnienia. Dotknęliśmy zaciemnień3 i mamy zaciemnienia poznawcze. Według praktykujących na średnim poziomie staramy się wyeliminować w czterech szlachetnych prawdach dotknięte zaciemnienia. Dotknięte zaciemnienia to ignorancja, która chwyta prawdziwe lub wrodzone istnienie, jak również wszystkie cierpienia i wszystkie skażone karmy. Jeśli zdołasz wyeliminować je wszystkie, staniesz się arhatem. Nie odradzasz się już w cyklicznej egzystencji. Ale nadal masz na głowie subtelną plamę, więc lustro wciąż jest trochę brudne.

Dlaczego lustro wciąż jest brudne, chociaż zdałeś sobie sprawę z pustki? Mówią, że to tak, jak gotuje się cebulę w garnku. Możesz wyjąć cebulę, ale zapach cebuli nadal jest. Podobnie, możesz usunąć ignorancję i nieszczęścia ze strumienia umysłu, ale w strumieniu umysłu nadal pozostaje plama po nich. Plama to pojawienie się prawdziwego lub wrodzonego istnienia. Z powodu plam i skaz w naszym umyśle, zjawiska wydają się nam naprawdę lub z natury istniejące. Ignorancja i cierpienia chwytają się tej prawdziwej lub wrodzonej egzystencji. Pojawia się więc pozory wrodzonej egzystencji, a na dodatek nasze czepianie się jej.

Łatwiej jest wyeliminować chwytanie niż wygląd. Przywiązanie jest eliminowane przez uświadomienie sobie pustki, usunięcie dotkniętych zaciemnień i stanie się arhatem. Pozory wrodzonej egzystencji są eliminowane przez oczyszczenie umysłu. Dzieje się to poprzez powtarzane medytacja na pustkę, abyście nie mieli już tej zasłony pozorów prawdziwej egzystencji.

Kiedy arhaty są w stanie równowagi medytacyjnej, widzą pustkę i tylko pustkę. Nie ma zasłony. Nie ma w nich pozorów prawdziwej egzystencji medytacja na pustce. Ale kiedy zejdą ze swoich medytacja poduszki i idą ulicą, rzeczy nadal wydają się naprawdę istnieć. Arhat nie wierzy już w ten wygląd, ale rzeczy nadal tak się wyglądają. Stając się Budda oznacza eliminację tego fałszywego wyglądu, eliminację pozorów wrodzonej egzystencji, aby kiedy widzisz zjawiskapo prostu postrzegasz je jako współzależne powstawanie. Nie ma fałszywego wyglądu.

Telewizja jako przykład fałszywego wyglądu

Kiedy oglądasz telewizję, wydaje się, że obrazy w telewizji są prawdziwe, prawda? To fałszywy wygląd. Kiedy wierzysz, że to są prawdziwi ludzie i zaczynasz niesamowicie emocjonalnie angażować się we wszystko, co dzieje się w programie telewizyjnym – „Jestem za tą postacią i jestem przeciwko tej postaci” – to jest podobne do chwytania się wrodzonej egzystencji z powodu nasze dotknięte zaciemnieniami.

Arhat to ktoś, kto przestaje czepiać się fałszywego wyglądu, ale pomedytacja kiedy chodzi po ulicach, wciąż doświadcza fałszywego wyglądu. Obrazy na ekranie telewizora nadal wyglądają jak prawdziwi ludzie. Ale Budda nie doświadczyłbym tego w ten sposób. Obrazy nie pojawiały się Budda jako prawdziwi ludzie. Budda po prostu rozpoznałby to jako taniec elektronów na ekranie telewizora.

[W odpowiedzi na publiczność] Wyłączenie telewizora byłoby jak wejście do twojego medytacja na pustce, gdzie tylko postrzegasz pustkę. To jest różnica między arhatem a a budda. Arhat, gdy jest w stanie równowagi medytacyjnej, nie może postrzegać względnego zjawiska. Kiedy wyjdą ze swoich medytacja na pustce widzą krewnego zjawiska. Doświadczają pozorów prawdziwej egzystencji, więc nie mogą jednocześnie bezpośrednio postrzegać pustki.

W przypadku budda, ponieważ nie ma już dla nich tego pozoru prawdziwej egzystencji, mają zdolność postrzegania pustki i postrzegania względnego istnienia zjawiska w tym samym czasie. Podczas gdy przed tym na ścieżce, kiedy skupisz się na pustce, to wszystko, co widzisz. Nie ma wyglądu innych zjawiska do tej świadomości.

Publiczność: Co to jest oświecenie?

VTC: Jest bardzo prosta definicja. Oświecenie jest wtedy, gdy wszystkie rzeczy, które mają zostać wyeliminowane, zostały wyeliminowane i wszystkie rzeczy, które mają zostać rozwinięte, zostały rozwinięte. Wszystkie skazy w umyśle — zaciemnienia dotknięte chorobą i zaciemnienia poznawcze3 — zostały oczyszczone i usunięte. Wszystkie dobre cechy — pewność siebie, odpowiedzialność, mądrość, współczucie, cierpliwość, koncentracja itd. — zostały rozwinięte do najpełniejszej perfekcji. W języku tybetańskim słowo oznaczające budda is sangje. „Sang” oznacza oczyszczenie lub oczyszczenie, „gye” oznacza rozwój lub ewolucję. Więc tylko w tych dwóch sylabach możesz zobaczyć definicję tego, co a budda jest i przekonaj się, że jest to coś, na co warto czekać.

1b. Rzeczywista medytacja nad niezadowalającymi doświadczeniami

Jeśli spojrzysz na swoje lamrim zarys poniżej, „B. Trening umysłu na etapach ścieżki, które są wspólne z osobą na poziomie średniozaawansowanym”, o których mówiliśmy, „1a. The Buddacelem stwierdzenia prawdy o cierpieniu jako pierwszej z czterech szlachetnych prawd”, a teraz przechodzimy do „1b. Rzeczywisty medytacja na niezadowalających doświadczeniach”.

Myślenie ogólnie o cierpieniu cyklicznej egzystencji: sześć niezadowalających doświadczeń

Będziemy teraz dużo mówić o niepożądanych doświadczeniach. Bardzo ważne jest, abyś miał dobre nastawienie podczas studiowania tego i zdał sobie sprawę, że Budda nauczył się wszystkiego o niepożądanych doświadczeniach, abyśmy mogli zdać sobie sprawę, gdzie się znajdujemy, a tym samym rozwinąć determinację, aby się uwolnić. Kiedy zaczniesz medytować nad tymi niepożądanymi doświadczeniami, nie popadaj w depresję. Nie siedź tam i nie myśl: „Och, jest to cierpienie, brak satysfakcji z tego, nędza i wszystkie inne rzeczy”. Nie popadaj w depresję. Staraj się postrzegać to jako sposób na rozwinięcie umiejętności patrzenia na nasze doświadczenie czystymi, otwartymi oczami i rozpoznania, że ​​mamy potencjał, aby je zmienić i mieć lepsze życie.

Więc nie popadaj w depresję i przygnębienie tymi wszystkimi rzeczami, chociaż jest to trochę otrzeźwiające; to jest zdecydowanie otrzeźwiające. Ale musimy wytrzeźwieć, ponieważ w zasadzie przeskakujemy przez życie, ciesząc się karuzelą i dobrze się bawiąc. To tak, jakbyśmy chcieli się dobrze bawić, ale też chcielibyśmy mieć tam trochę praktyki Dharmy na szczęście, albo chcemy być bardziej wszechstronni, albo myślimy, że odrobina praktyki Dharmy dodaje trochę pikanterii lub coś w tym rodzaju . Ale kiedy zaczniemy przyglądać się temu poważniej, zaczynamy rozumieć, że to, co uważaliśmy za zabawne i gry, jest w rzeczywistości raczej nieprzyjemne i niezadowalające w porównaniu z tym, czym naprawdę moglibyśmy być. Więc to jest zdecydowanie otrzeźwiający rodzaj medytacja to sprawia, że ​​przebijamy się przez wiele naszych fantazji i wiele naszych marzeń.

Myślę, że dla mnie osobiście przyniosło to niesamowitą ilość szczerości. Przyznając wszystkie te niepożądane aspekty mojej egzystencji, mogę teraz przynajmniej być szczery. Nie muszę iść przez życie, jakby wszystko było straszne. Mogę po prostu powiedzieć: „Słuchaj, o to właśnie chodzi”. Więc to jest jak przezwyciężenie zaprzeczenia. Dla tych z Was, którzy są zaznajomieni z terapią, zaprzeczanie jest jedną z naszych ulubionych rzeczy. „Udawajmy, że nie istnieje, a może nie będzie”.

Teraz przyjrzymy się różnym rodzajom niezadowalających doświadczeń. Najpierw pomyślimy o niezadowalających doświadczeniach cyklicznej egzystencji w ogóle, a następnie o niezadowalających doświadczeniach określonych sfer egzystencji. Będziemy tutaj bardzo dokładni.

  1. Brak pewności

    Kiedy myślimy o niezadowalających doświadczeniach cyklicznej egzystencji w ogóle, pierwszym z nich jest brak pewności co do niczego. Nie ma osiągnięcia etapu, na którym mamy bezpieczeństwo. Zawsze szukamy bezpieczeństwa w naszej pracy, w naszych związkach, w naszym zdrowiu, we wszystkim. Chcemy, aby był bezpieczny i niezmienny. Ale sama natura życia polega na tym, że tak nie działa. W niczym nie ma pewności, ponieważ wszystko ciągle się zmienia.

    1. Brak pewności w naszym zdrowiu

      Nasze zdrowie ciągle się zmienia; w naszym zdrowiu nie ma żadnej pewności. Pracujemy tak ciężko, aby być zdrowym, jakbyśmy myśleli: „Teraz jestem zdrowy i mogę to odłożyć na bok i zrobić kilka fajnych rzeczy”. Ale nigdy nie jesteśmy w stanie doskonałego zdrowia, gdy mamy w tym jakieś bezpieczeństwo. Ten stan nie istnieje.

    2. Brak zabezpieczenia finansowego

      Tak samo jest z zabezpieczeniem finansowym. Ciężko pracujemy, aby uzyskać bezpieczeństwo finansowe. Kto ma zabezpieczenie finansowe? Nawet jeśli masz miliardy dolarów, czy to bezpieczne? Nie jest. Możesz mieć miliardy dolarów dzisiaj i nic jutro. Zdarzyło się to wielu ludziom. Giełda spada. Ludzie są aresztowani za nieuczciwe transakcje. Ktoś rozrywa materac i kradnie milion dolarów [śmiech]. Nie ma pewności, że którekolwiek z nich przetrwa.

    3. Brak pewności w związkach

      Nie ma też pewności w związkach. Prawdopodobnie słyszałeś, jak wspominałem o tym wcześniej, ale uważam, że to bardzo interesujące w Ameryce, jak chcemy, aby nasze relacje były jasne. Chcemy pewności i mówimy takie rzeczy jak: „Czy będziemy, czy nie będziemy mieć tego związku?” Czy kiedykolwiek zdarzyło Ci się, że ludzie ci to powiedzieli? Albo mówisz innym ludziom: „Słuchaj, są dwie możliwości: tak i nie. Jeśli jest „nie”, wyjaśnijmy to i zapomnijmy o tym. Nie będę z tobą więcej rozmawiać. Jeśli jest „tak”, to mamy umowę, ty wypełnisz swoją część, a ja swoją i tyle, będziemy żyli długo i szczęśliwie [śmiech]”.

      Ale nie ma w tym żadnej pewności. Co masz na myśli, że możemy decydować o tym, jak będzie wyglądał nasz związek? Czy to znaczy, że będziemy decydować i tak będzie już na zawsze, że zawsze będzie tak samo i całkowicie pewne i przewidywalne? To tak nie działa. Nieustannie odnosimy się do ludzi. Relacje ciągle się zmieniają. Możesz podejmować wiele decyzji dotyczących tego, jak ten związek będzie wyglądał, ale to nie znaczy, że tak będzie. To nie znaczy, że masz nad nim jakąkolwiek kontrolę. Wszystko się zmienia cały czas.

      Część naszego umysłu myśli: „Wyjaśnijmy to w związku, a ustalimy to. Zamierzam skonfrontować się z kimkolwiek, kto to był w mojej przeszłości i rozwiążemy to raz na zawsze, wyjaśnimy to i spojrzymy na nasz związek z innej perspektywy. Wtedy będę żył swoim życiem”. Nie znam nikogo, kto by to potrafił. Relacje ciągle się zmieniają, zmieniają, zmieniają. Czasami są dobre, a innym razem nie są tak dobre. Nie zawsze masz nad tym kontrolę; to jest całkowicie niepewne.

  2. Naturą istnienia jest niepewność

    Dochodzimy do tego, że wszystko jest zmienne i niepewne. Nasze zdrowie, finanse,
    relacje – wszystko jest niezadowalające. Patrzenie na to staje się powodem do chęci uwolnienia się od tego.

    To, że wszystko jest niepewne, jest samą naturą naszego istnienia. Myślę, że samo myślenie o tym i naprawdę nasycenie naszego umysłu tym, jak niepewne są rzeczy, jest tak cenne, nie w tym sensie, że budzimy w nas niepokój, nerwowość i niepokój — ponieważ patrzymy na niepewność z dotkniętego punktu widzenia1. — ale w sensie po prostu rozpoznania zmienności, a następnie przyjęcia elastycznej postawy. Wtedy umysł może być elastyczny i możemy płynąć z prądem i toczyć się z ciosami. Ale nasz umysł pragnie bezpieczeństwa, pewności. Lubi umieszczać rzeczy w kategoriach. Chce wszystko naprawić, wyprostować, założyć na nią łuk, a potem wepchnąć w kąt. To po prostu tak nie działa.

    Jeśli przyjrzymy się temu i rozpoznamy, że zmiana jest częścią życia, możemy się zrelaksować, zamiast z nią walczyć. Obawa, strach i niepokój są w walce z rzeczywistością zmiany. Jeśli w pełni zaakceptujemy, że zmiana jest tylko gruntem, na którym zbudowane jest całe nasze życie, możemy być nieco bardziej zrelaksowani i jednocześnie uznać, że możemy uwolnić się od tego niezadowalającego stanu. To naprawdę otrzeźwiające… medytować jeden.

    Spójrz na ludzi w rozdartych wojną krajach. Mów o niepewności. To, jak wyglądało życie ludzi przed wojną, jak i podczas wojny, jest całkowitą i całkowitą zmianą. Patrzysz na II wojnę światową i życie ludzi wtedy – z dnia na dzień wszystko po prostu całkowicie się zmieniło. Rodzina, finanse, środowisko, zdrowie, wszystko się zmieniło. Rozpoznajcie, że jest to całkowicie możliwe w naszym własnym życiu. Nawet jeśli wydaje się, że wszystko jest spójne, w rzeczywistości cały czas się zmieniają. Nie mamy też tak dużej zdolności do kontrolowania i przewidywania wszystkich tych zmian, ponieważ są one w dużej mierze wynikiem naszej przeszłości karmy.

  3. Brak satysfakcji

    Drugim aspektem ogólnie cierpienia cyklicznej egzystencji jest brak satysfakcji. „I Can't Get No Satisfaction” zaśpiewał Mick Jagger. Wiedział, o czym mówi [śmiech]. Może nie do końca rozumiał, co mówi, ale to prawda. Patrząc na to, wszystko, co robimy i wszystkie działania, w które się angażujemy, staramy się znaleźć w nich satysfakcję, ale nie możemy. To tak, jakby nic, co robimy, nie przynosiło trwałej satysfakcji.

    Kiedy po raz pierwszy spotkałem Dharmę, była to jedna z rzeczy, które przekonały mnie, że… Budda wiedział, o czym mówi. Kiedy patrzyłem na swoje życie, mimo że uważałem, że wszystko jest w porządku, że wszystko jest w porządku i patrzę w górę i w górę, w rzeczywistości byłem całkowicie niezadowolony. Wszystko w moim życiu rodziło coraz większe niezadowolenie. Kiedy byłem naprawdę szczery i mogłem spojrzeć na to w swoim życiu, pomyślałem: „Budda wie o mnie coś, czego ja nie wiem. Ten facet wie, o czym mówi.

    1. Ciągłe poszukiwanie przyjemności

      To tak, jakbyśmy nieustannie szukali przyjemności i nigdy nie mieli satysfakcji. Tutaj tak ważna jest praktyka uważności. Pamiętamy o całym niezadowoleniu i ciągłym, niespełnionym uścisku, które odczuwamy od chwili, gdy budzimy się rano. Jesteśmy niezadowoleni, bo nie położyliśmy się wystarczająco długo spać. Jesteśmy niezadowoleni, bo budzik nie brzmi ładnie. Jesteśmy nieusatysfakcjonowani, bo kawa jest za gorąca, za słodka, albo robi się zimna, albo kończy się i chcemy więcej, i tak trwa przez cały dzień. To tak, jakby wszystko, co robimy, szukając satysfakcji, nie przynosi trwałej satysfakcji.

    2. Brak satysfakcji w przyjemnościach zmysłowych

      Tak jest ze wszystkimi przyjemnościami zmysłowymi. Możesz czerpać przyjemność z pójścia do galerii sztuki lub wysłuchania dobrego koncertu, ale w końcu jesteś niezadowolony. Albo koncert trwał zbyt długo i nie możesz się doczekać wyjazdu, albo nie trwał wystarczająco długo i chcesz trochę więcej. Nawet jeśli trwało to odpowiednią ilość czasu, po pewnym czasie znów się nudzisz i potrzebujesz więcej, aby czuć się usatysfakcjonowanym.

      Tak samo jest ze wszystkimi spożywanymi przez nas posiłkami: czy kiedykolwiek byliśmy zadowoleni? Gdybyś był zadowolony, nie musiałbyś znowu jeść. Ale jemy i jesteśmy syci, potem jesteśmy niezadowoleni i znowu musimy jeść. Spójrz na jakąkolwiek przyjemność zmysłową – wzrok, dźwięk, zapach, smak, dotyk – czy którakolwiek z nich przyniosła jakąś trwałą satysfakcję? Kiedy się kochasz i masz orgazm, czy przynosi ci to trwałą satysfakcję? Jeśli tak, dlaczego musisz to robić? Wszystko, co robimy, z czego czerpiemy przyjemność samo w sobie, nie przynosi trwałej satysfakcji. Będziemy musieli to zrobić ponownie. Będziemy musieli włożyć więcej wysiłku, aby czerpać przyjemność i dlatego cały czas mamy to ciągłe niezadowolenie.

    3. Brak satysfakcji w załącznikach

      Niezadowolenie jest dużą funkcją przywiązanie— im bardziej jesteśmy przywiązani, tym bardziej jesteśmy niezadowoleni. Możemy zobaczyć jak przywiązanie jest przyczyną niezadowalających doświadczeń i dlaczego przywiązanie musi zostać wyeliminowany. Rodzi to tylko ciągłe niezadowolenie przez cały czas. Jesteśmy z siebie niezadowoleni. Nie jesteśmy wystarczająco dobrzy. Nie wystarczy nam tego lub tamtego. Jesteśmy niezadowoleni z innych. Chcielibyśmy, żeby były trochę więcej tego lub trochę mniej tamtego. Jesteśmy niezadowoleni z rządu. Ze wszystkiego jesteśmy niezadowoleni!

      Kiedy na to spojrzysz, nic nie jest idealne. Chcemy, żeby było inaczej i jesteśmy nieszczęśliwi i niezadowoleni. Jesteśmy w sytuacji, w której żyjemy w ciągłym niezadowoleniu, z umysłem, który nieustannie poszukuje satysfakcji, nigdy jej nie osiągając i stosując niewłaściwą metodę, aby ją uzyskać. To jest tragedia samsary. Oto jesteśmy, czujące istoty, które chcą być szczęśliwe i tak desperacko próbują być szczęśliwe, ale ponieważ nie mamy właściwej metody na osiągnięcie szczęścia, jesteśmy wiecznie niezadowoleni. Myślimy, że metoda ta jest oparta na obiektach zmysłowych, rzeczach zewnętrznych, ludziach zewnętrznych, czymś zewnętrznym i w ten sposób szukamy szczęścia. Mimo że wszyscy pragniemy szczęścia, metoda, której używamy, aby je osiągnąć, jest błędna. To jest tragedia. To jest samsara.

      [Nauki utracone z powodu zmiany taśmy.]

      …jak zawsze jestem niezadowolony, jak mój przywiązanie rodzi moje niezadowolenie. Więc możemy na to spojrzeć w ten sposób. Możemy na to spojrzeć bardziej z bodhisattwa sposób o tym, jak jest to sytuacja wszystkich czujących istot. To jest tragedia samsary. Dlatego zostajesz Budda jest tak ważne, abyśmy mogli przezwyciężyć to w sobie i innych.

      Możemy spojrzeć na to w kategoriach schronienia, bo gdy już uznamy życzliwość Budda w zwróceniu nam uwagi na całą tę dysfunkcjonalną dynamikę, to niesamowite poczucie zaufania i pewności w Budda pojawia się. The Budda był w stanie powiedzieć: „Słuchaj, jesteś ciągle niezadowolony. To ze wzgledu na przywiązanie a oto, co robisz, aby się ich pozbyć przywiązanie. Oto, co robisz, aby pozbyć się ignorancji. Kiedy to rozumiemy, nawet jeśli rozumiemy to tylko trochę intelektualnie, pojawia się niesamowita wiara Budda. Widzimy Buddamądrość i Buddażyczliwość w obracając kołem Dharmy i ucząc nas.

  4. Konieczność wielokrotnego porzucania ciała

    Następnie trzecim niesatysfakcjonującym doświadczeniem w cyklicznej egzystencji jest konieczność porzucenia naszego ciało raz za razem, raz za razem, musząc umierać raz za razem. Jeśli wszyscy spojrzymy na nasze życie, wiemy, że nasza śmierć jest definitywna. Nie jest to rzecz numer jeden, którą chcemy dzisiaj robić i nie jest to coś, na co czekamy. Jeśli pomyślimy o tym, jak niesmaczny jest pomysł oddzielenia się od tego ciało jest teraz, wyobraź sobie, że robisz to w kółko od nieskończonego czasu.

    Wyobraź sobie cały proces opuszczania ciało, okoliczności starzenia się, zachorowania, umierania i wszystkie okoliczności, które prowadzą do śmierci i jakie to nieprzyjemne. Następnie pamiętaj, że dzieje się to nie tylko w tym życiu. Zdarzyło się to przed nami miliony, miliony i biliony razy i jest to niezadowalające. Gdybyśmy mieli wybór, wolelibyśmy nie umrzeć. Wolelibyśmy nie być w tej całej sytuacji, w której musimy umrzeć. Ale widzisz, dopóki jesteśmy pod wpływem ignorancji, złość i przywiązanie, nie mamy w tej sprawie żadnego wyboru. Możemy nie chcieć umrzeć, ale nie możemy nic z tym zrobić, dopóki nasz umysł jest ignorantem. Więc to jest cały powód zdobywania mądrości, cały powód eliminowania przywiązania do prawdziwej egzystencji.

  5. Konieczność wielokrotnego odradzania się w cyklicznej egzystencji

    Umieranie jest nie tylko uciążliwe, ale kolejne niezadowalające doświadczenie samsary rodzi się raz za razem. Nie możemy powiedzieć, że śmierć jest zła, ale narodziny są wspaniałe, ponieważ jeśli nie masz śmierci, nie masz narodzin. To naprawdę interesująca rzecz w naszym społeczeństwie, że świętujemy narodziny, ale opłakujemy śmierć. Właściwie oboje idą razem, ponieważ jak tylko się urodzisz, umrzesz, a jak tylko umrzesz, odrodzisz się. Dlaczego więc świętujemy jedno i opłakujemy drugie?

    Moglibyśmy świętować, kiedy ludzie umierają, bo wtedy się odrodzą. Moglibyśmy opłakiwać, kiedy ludzie się urodzą, bo wtedy umrą. Albo moglibyśmy spojrzeć na całość i powiedzieć, że cała rzecz śmierdzi! Do tego właśnie dążymy, determinacja bycia wolnym cyklicznej egzystencji. Zamiast tylko opłakiwać śmierć, uznajmy, że narodziny również nie są wielkim doświadczeniem, przez które trzeba przejść.

    Doświadczenie łona i narodziny według pism świętych

    W pismach świętych szczegółowo opisują, jak niezadowalające jest to, że się rodzi. Jest to dość interesujące, ponieważ bardzo różni się od wielu współczesnych teorii. Wiele współczesnych teorii mówi, że przebywanie w łonie matki jest pocieszające i bezpieczne i dlatego ludzie zwijają się w pozycji embrionalnej – chcą wrócić do macicy, gdzie czują się bezpiecznie.

    Pismo Święte mówi, że przebywanie w łonie matki jest dość niewygodne, ponieważ kiedy twoja matka je bardzo pikantne jedzenie, jako dziecko odczuwasz dyskomfort, ale nie rozumiesz, co się dzieje. Kiedy twoja matka wychodzi na jogging, jesteś podskakiwany [śmiech]. Łono jest trochę klaustrofobiczne – jesteś zamknięty i nie masz miejsca na poruszanie się. Kopiesz i tak dalej, ale nie masz prawdziwego zrozumienia tego, co się dzieje, więc całe doświadczenie bycia w łonie jest dość niewygodne. Nie wiesz, że jesteś w łonie matki. Po prostu masz te wszystkie doświadczenia i nie wiesz, jak je zrozumieć.

    W pewnym momencie zostajesz wyrzucony z tego całego zamkniętego środowiska, kiedy matka zaczyna odczuwać bóle porodowe, a mięśnie zaczynają naciskać na dziecko. Mówią, że jest to bardzo bolesne dla dziecka. Otwór do macicy jest dość mały, a głowa dziecka jest dość duża, a wyjście przez ten wąski otwór, jak mówią, jest jak przygniecenie między dwiema górami. Czuje się zgnieciony. Potem wychodzisz na świat i jest zimno i jest powietrze, a potem co oni robią? Uderzają w dno, przewracają do góry nogami i skrapiają oczy. Mówią więc, że sam proces narodzin i cały proces bycia w łonie jest dość niewygodny, dość bolesny i dość zagmatwany.

    Zwykle nie pamiętamy tego czasu, ale mam jednego przyjaciela, który pamięta, że ​​był w łonie matki, ponieważ jego matka w pewnym momencie się poślizgnęła, spadła ze schodów i pamięta, jak czuł upadek. Więc myślę, że niektórzy ludzie pamiętają tamten czas. Czasami ludzie myślą: „Och, gdybym tylko mógł znów być w łonie matki i być znowu dzieckiem; dziecko jest beztroskie i nie martwi się o IRS.” Uświadom sobie, że to nie zabawa i gry w łonie matki. Nie jest to coś, do czego można wracać, co zapewni nam trwałe bezpieczeństwo. Przebywanie w łonie matki jest dość bolesne i dezorientujące.

  6. Wielokrotnie zmieniając status, z wzniosłego na pokorny

    Kolejnym niesatysfakcjonującym doświadczeniem jest zmiana statusu. Zawsze zmieniamy status. Przechodzimy od bycia bogatym i sławnym do bycia biednym i niegodziwym. Przechodzimy od pracy na najwyższym poziomie do życia na ulicy. Przechodzimy od bycia szanowanym i chwalonym do bycia deprecjonowanym. Przechodzimy od narodzin w królestwach bogów z niesamowitymi przyjemnościami, do narodzin w królestwach piekieł. Następnie wracamy do królestw bogów. Nasz status ciągle się zmienia. Mówią, że przechodzimy od jedzenia nektaru w królestwach bogów do jedzenia stopionego żelaza w królestwach piekielnych. To jest zmiana diety [śmiech]! To brak statusu, zmieniający się status, brak bezpieczeństwa, brak osiedlenia i brak czegoś, czego można by się trzymać.

    Spójrz na swoje życie i jak zmieniłeś status. Spójrz, jak zmieniłeś status w oczach jednej osoby. Jedna osoba kocha cię przez rok, nie może cię znieść w następnym roku, a potem znów kocha cię w następnym roku i nie może cię znieść w następnym roku. Możemy być bogaci w jednym roku, biedni w następnym roku, znowu bogaci i znowu biedni. Jednego roku jesteśmy sławni, a następnego uważani za śmieci. Na tym polega samsara i nie jest to tylko nasze własne doświadczenie, to jest doświadczenie wszystkich istot.

    Myślę, że to ważne, aby medytować dalej, aby zobaczyć to we własnym życiu i rozpoznać, że tego właśnie doświadczają wszyscy inni, ponieważ jest to podstawą zdobywania współczucia. Kiedy my medytować na tym pod względem nas samych zyskujemy determinacja bycia wolnym. Kiedy my medytować na fakcie, że wszyscy inni mają dokładnie takie same doświadczenia, wtedy zyskujemy prawdziwe głębokie współczucie.

  7. Zasadniczo samotność, brak przyjaciół

    Ostatnim niesatysfakcjonującym doświadczeniem jest to, że ciągle jesteśmy sami i nie ma przyjaciela, który mógłby interweniować, chronić nas i przechodzić z nami przez te wszystkie rzeczy.

    Kiedy się rodzimy, rodzimy się samotnie. Kiedy jesteś chory, chorujesz sam. Możesz powiedzieć: „Och, nie jestem chory sam, jestem w tym szpitalu z 500 innymi chorymi osobami”. Ale sam doświadczasz własnego cierpienia. Nie mamy przyjaciół w tym sensie, że nikt inny nie może wejść i zabrać trochę naszego cierpienia. Możemy mieć, że tak powiem, wielu przyjaciół, ale nikt nie może usunąć naszego cierpienia narodzin; nikt nie może usunąć naszego cierpienia, gdy jesteśmy chorzy; nikt nie może usunąć naszego cierpienia, gdy jesteśmy w depresji. Kiedy się rodzimy, rodzimy się samotnie; kiedy umieramy, umieramy samotnie. To tylko stan istnienia. Nie ma się czym denerwować emocjonalnie, ponieważ jest to po prostu rzeczywistość i to, jak się rzeczy mają, ale jest to coś, co należy rozpoznać i podjąć determinację, aby uwolnić się poprzez generowanie mądrości. Kiedy zdajemy sobie sprawę, że jest to również sytuacja wszystkich innych, wtedy zyskujemy współczucie.

Ogólnie rzecz biorąc, te sześć niezadowalających doświadczeń cyklicznej egzystencji jest dość ważne, aby przechodzić przez nie wielokrotnie i ważne jest, aby często o nich przypominać. Myślę, że działa to jako naprawdę dobry środek zaradczy, gdy nasze umysły stają się niespokojne i podekscytowane, a my chcemy tylko o czymś porozmawiać. Ty medytować na tych sześciu i umysł się uspokaja. To bardzo dobre antidotum na szybki, podekscytowany i rozproszony umysł. Jak powiedziałem wcześniej, nie popadaj w depresję, kiedy o nich myślisz, ale po prostu rozpoznaj, że to jest rzeczywistość cyklicznej egzystencji. Oto, czego doświadczamy pod wpływem złość, przywiązanie i ignorancję. Ale można się od nich uwolnić. Dlatego Budda nauczyli się o tym, abyśmy mogli się od tego uwolnić.

Pytania i odpowiedzi

Publiczność: Zrozumienie tych sześciu niezadowalających doświadczeń i faktu, że przenikają one naturę naszej egzystencji – jak połączyć to z dostrzeganiem naszych życiowych opcji i podejmowaniem dobrych decyzji?

VTC: Cóż, w tym miejscu musimy naprawdę jasno określić naszą motywację w życiu. Ponieważ jeśli naprawdę dobrze rozumiemy te sześć i mamy stanowczą decyzję, aby uwolnić się od cyklicznej egzystencji, to wszystkie decyzje, które podejmujemy w życiu, będą oparte na tym, jak ta decyzja może pomóc mi uwolnić się od cyklicznej egzystencji. W tej chwili większość naszych decyzji opiera się na tym, jak decyzja może pomóc nam uzyskać jak najwięcej szczęścia w ramach cyklicznej egzystencji.

To tak, jakbyśmy nadal postrzegali cykliczną egzystencję jako coś wspaniałego i pożądanego i próbowali podejmować dobre decyzje, które przyniosą nam wiele szczęścia w cyklicznej egzystencji. Ta postawa sama w sobie jest tym, co utrzymuje nas w cyklicznej egzystencji. Dzieje się tak, ponieważ jeśli zawsze szukamy szczęścia w cyklicznej egzystencji, nie praktykujemy Dharmy, a następnie tworzymy negatywne działania, rozpraszamy się i tak dalej. Przesuwamy więc naszą podstawę podejmowania decyzji na to, jak możemy stać się budda a używanie tego jako kryterium oceny opcji w naszym życiu drastycznie zmieni sytuację. Nie oznacza to, że musimy ignorować szczęście w tym życiu. Ale to oznacza, że ​​musimy się poddać pragnienie dla tego. Możesz nadal mieć dużo szczęścia w tym życiu, ale nie siedzisz tam pragnienie za to cały czas.

Chociaż nazywamy siebie praktykującymi Dharmę, tak wiele naszych decyzji opiera się na tym, jak możemy mieć najwięcej szczęścia w cyklicznej egzystencji. Nie myślimy o przyszłych życiach i powstrzymujemy się od negatywnych działań. Po prostu myślimy: „Jak mogę mieć teraz więcej szczęścia?” Nie chcemy nawet opóźnionego szczęścia przyszłych żywotów. Po prostu chcemy teraz naszego szczęścia.

Myślę, że to Maslow lub jeden z innych znanych psychologów powiedział, że jedną z oznak dojrzałości jest zdolność do opóźnienia gratyfikacji. Kiedy mówimy o tym, odkąd byliśmy dziećmi, do bycia dorosłymi, tak, możemy opóźnić naszą satysfakcję. Ale mówiąc o sobie w porównaniu z kimś, kto rzeczywiście wszedł na ścieżkę, wcale nie opóźniamy naszej gratyfikacji. Chcemy, aby gratyfikacja była naprawdę szybka i większość naszego życia skupia się wokół tego, i to trzyma nas w więzi w całej sytuacji cyklicznej egzystencji.

Publiczność: Gdyby całą twoją motywacją było uwolnienie się od cyklicznej egzystencji, samsary, wiele rzeczy nie miałoby znaczenia. Nie ma znaczenia, jaką masz pracę, czy ją masz, czy nie. Wydaje się, że po prostu spędzilibyście cały swój czas na praktykowaniu Dharmy.

VTC: Byłoby miło nie martwić się o to, jaką masz pracę, prawda? Byłoby miło mieć umysł, który nie był całkowicie skoncentrowany na tym, jaką masz pracę, umysł, który byłby w stanie pracować w tej pracy, jeśli trzeba, i był w stanie pracować w tej pracy, jeśli trzeba to i nie angażować się wszystkich w pytanie: „Czy zarabiam określoną sumę pieniędzy? Czy mam wystarczająco szacunku? Czy jestem tym i tym? Ale biorąc pracę jako pracę, a jeśli potrzebujesz pieniędzy, pracujesz nad nią i to wszystko. Umysł jest całkowicie spokojny. Czy to nie byłoby miłe [śmiech]? Nie brzmisz na przekonanego [śmiech]!

Gdybyśmy pomyśleli o wielu rzeczach, o które tak bardzo się martwimy, czy nie byłoby wspaniale nie martwić się nimi? Dokonywanie determinacja bycia wolnym decyduje się nie martwić o rzeczy, o które nie warto się martwić. Zamiast zajmować się czymś, czym warto się martwić.

[W odpowiedzi na publiczność] Pragnienie bycia szczęśliwym jest w nas czymś wrodzonym. To jest to przywiązanie na i pragnienie o szczęście z rzeczy zewnętrznych, które jest przyczyną wielu nieszczęść. Więc kiedy mówimy: „Niech wszystkie istoty mają szczęście i jego przyczyny”, jedną z przyczyn szczęścia jest nie-przywiązanie. Na powierzchownym poziomie, kiedy mówisz: „Niech wszystkie istoty mają szczęście”, możesz pomyśleć: „Oby wszyscy mieli pizzę, ciasto czekoladowe i bezsensowną zupę”. Ale kiedy spojrzysz na to inaczej, zobaczysz, że to nie przynosi trwałego szczęścia. Więc kiedy mówisz: „Niech wszystkie istoty mają szczęście”, naprawdę chcesz, aby miały szczęście, które jest wolne od myślenia, że ​​rzeczy takie jak pieniądze i ciasto czekoladowe są ważne, ponieważ ich umysły będą o wiele szczęśliwsze, gdy będą mogły kierować swoimi energię w kierunku szczęścia Dharmy, zamiast utknąć w talerzu spaghetti [śmiech].

Publiczność: Czy istnieją istoty, które nie są buddami, które mogą urzeczywistnić szczęście bez? pragnienie?

VTC: Tak, niektórzy bodhisattwowie wysokiego poziomu i arhatowie mogą to zrobić. Myślę, że kiedy wkraczasz na ścieżkę albo poprzez spontaniczne determinacja bycia wolnym lub spontaniczny bodhiczitta, po prostu przez to (spontaniczne) determinacja bycia wolnym lub spontaniczny bodhiczitta), zaczynasz otrzymywać dużo więcej szczęścia. Być może nie osiągasz doskonałego szczęścia, ale otrzymujesz dużo więcej szczęścia. Ponieważ zdajemy sobie sprawę, że tak wiele śmieci, które sprawiają, że jesteśmy zdezorientowani i nieszczęśliwi, po prostu nie jest ważne. I to nie jest kwaśne winogrona: „Cóż, i tak nie chcę tej wielkiej pracy”. To nie jest jak porzucenie samsary, ponieważ i tak nie można tam osiągnąć szczęścia, ponieważ jakoś brakuje ci. Raczej jest to uznanie, że cała ta samasara jest szalona i kto chce w niej pozostać?! Opiera się również na uznaniu, że mamy potencjał do wyzwolenia. Bycie zdezorientowanym nie jest wrodzoną cechą ani nieodłączną częścią nas samych. Może to być coś, czym jesteśmy od bardzo dawna, ale nie jest to nasza wrodzona natura.

Publiczność: Wygląda na to, że mówisz, że jeśli potrafisz zaakceptować smutek cyklicznej egzystencji, to czyni cię to szczęśliwym?

VTC: Nie czyni cię to szczęśliwym tak, jak my jako praktykujący Dharmę, ale czyni cię o wiele bardziej spokojnym. Akceptacja tragedii cyklicznej egzystencji nie oznacza, że ​​ją akceptujesz i nic z tym nie robisz. Oznacza to, że jesteś gotów zaakceptować, że tak właśnie jest, zamiast angażować się w cały proces zaprzeczania.

Jeśli tego nie akceptujesz, to tak, jakbyś patrzył na coś w swoim życiu i konsekwentnie starał się z tego czerpać szczęście, ale nigdy nie możesz. To tak, jakbyś walił głową w ścianę, ponieważ wciąż próbujesz czerpać szczęście z tej jednej rzeczy, ale szczęście nigdy nie nadchodzi. Dla niektórych ludzi to, z czego starają się czerpać szczęście, to jedzenie, dla innych seks, dla innych może to być ich związek z rodzicami lub praca. Każdy ma swoją rzecz i wciąż do tego wraca, odgrywając ją raz za razem, próbując czerpać z tego szczęście.

To byłaby wielka ulga, gdybym wreszcie wszedł na scenę i powiedział: „Właściwie to nigdy mnie nie uszczęśliwi, więc przestanę walić głową w ścianę i zrobię coś innego. Przestanę pozwalać, by ta rzecz mnie uwięziła. Myślę, że to daje ogromną wolność. W końcu po prostu akceptujesz rzeczywistość i uświadamiasz sobie: „Tak właśnie jest. Przestanę walczyć z rzeczywistością”. Rezygnując z chwytania się szczęścia dzięki temu, prawdopodobnie będziesz o wiele bardziej zadowolony. Jak powiedziałem wcześniej, to nie są kwaśne winogrona, ponieważ jeśli są to kwaśne winogrona, to twoja motywacja nie była jasną motywacją. Raczej otwierasz oczy i mówisz: „To jest głupie! Naprawdę nie muszę tego robić dalej. To naprawdę niepotrzebne”.

Publiczność: Istoty takie jak bodhisattwowie wysokiego szczebla, którzy dobrowolnie odradzają się, aby pomóc innym, dostają z tym całą resztę pakietu (brak pewności, brak satysfakcji, konieczność porzucenia ciało wielokrotnie, konieczności wielokrotnego odradzania się w cyklicznej egzystencji, wielokrotnego zmieniania statusu, zasadniczo samotności)?

VTC: Te sześć rzeczy opisuje cykliczną egzystencję, która odradza się pod wpływem ignorancji i… karmy. Kiedy jesteś na wysokim poziomie bodhisattwa, odradzacie się pod wpływem współczucia, a nie ignorancji. Kiedy zajdziesz jeszcze dalej, kiedy dojdziesz do tak zwanego ósmego etapu bodhisattwy, wtedy nie ma już ignorancji w bodhisattwaw ogóle. Wtedy jest to po prostu odrodzenie się siłą waszych modlitw i współczucia. Więc… bodhisattwa nie doświadcza tych rzeczy w taki sam sposób, jak my, ponieważ czynniki przyczynowe nie są obecne w ich umyśle.

Ale rzecz o bodhisattwa czy to kiedy bodhisattwa mówi: „Chcę doświadczyć tego wszystkiego dla dobra innych”, jakoś będąc całkowicie i całkowicie chętnym doświadczyć cierpienia, nie doświadczają go. Ale nie możesz powiedzieć: „Muszę chcieć tego doświadczyć, żebym tego nie doświadczył”. Musisz naprawdę chcieć tego doświadczyć, a potem, jakoś siłą swojego współczucia, siłą swojego dobra karmyDzięki sile mądrości, którą generujesz na wyższym poziomie, wszystkie te różne poziomy cierpienia są stopniowo usuwane w miarę postępów na ścieżce.

[Odpowiedź dla publiczności] Kojarzymy współczucie z depresją i byciem nieszczęśliwym. Co się dzieje, my medytować na cierpieniu innych odczuwamy smutek, a potem utknęliśmy w nim, czując się bezradni i beznadziejni. Nie o to chodzi bodhisattwa robi. ZA bodhisattwa widzi cierpienie i wie, że w rzeczywistości cierpienie jest całkowicie niepotrzebne i jest w całości stworzone przez umysł. Więc dla bodhisattwa, patrzą na to i myślą coś w stylu: „To nie musi się zdarzyć. Można to zmienić. Ci ludzie mogą być wolni od tego cierpienia”.

Więc bodhisattwa ma naprawdę optymistyczny wygląd. Całkowicie mierzą się z cierpieniem, ale wiedzą, że nie musi ono tam być. To daje im odwagę, by kręcić się i pomagać, ponieważ nie są przytłoczeni poczuciem beznadziejności, bezradności i wyczerpania. Nie zbaczają na boczny tor przez utknięcie. Myślę że bodhisattwa jest jednocześnie wiecznym optymistą i wiecznym realistą. Zwykle myślimy, że realizm oznacza pesymizm, ale z buddyjskiego punktu widzenia wcale tak nie jest.

Publiczność: Wszyscy wielcy mistrzowie, o których naprawdę się modlimy, aby się odrodzili, czy nie powinniśmy pozwolić im po prostu na to, by zebrali owoce ich praktyki i trochę się odprężyli?

VTC: To jeden ze sposobów patrzenia na to. Ale innym sposobem patrzenia na to jest to, że są związani współczuciem. Jest jedna modlitwa o Czenreziga i mówi o tym, że Czenrezig jest związany współczuciem. Dla mnie ten obraz bycia związanym współczuciem jest bardzo silny. Nie mówimy o byciu związanym przywiązanie, przywiązanielub pragnienie. Mówimy o byciu związanym współczuciem. Więc to, co robimy, to rozpoznanie, że obecność tych istot jest niezbędna dla naszej własnej praktyki, jak również dla szczęścia innych istot. Potrzebujemy tych ludzi wokół i dlatego prosimy ich, aby wrócili. Myślę, że patrzysz na to tak, że prosimy ich o niesamowitą przysługę, ale myślę, że uznanie to sprawia, że ​​bardziej doceniamy to, co dla nas robią. To sprawia, że ​​lepiej praktykujemy nauki, ponieważ naprawdę mamy poczucie ich dobroci.

Usiądźmy cicho.


  1. Uwaga: „Utrapienia” to tłumaczenie, którego teraz używa Czcigodny Chodron zamiast „niepokojących postaw”. 

  2. Uwaga: „Zaciemnienia poznawcze” to tłumaczenie, którego teraz używa czcigodny Chodron zamiast „zaciemnienia wszechwiedzy”. 

  3. Uwaga: „Uszkodzone zaciemnienia” to tłumaczenie, którego teraz używa czcigodny Chodron zamiast „złudnych zaciemnień”. 

Czcigodny Thubten Chodron

Czcigodny Chodron kładzie nacisk na praktyczne zastosowanie nauk Buddy w naszym codziennym życiu i jest szczególnie uzdolniony w wyjaśnianiu ich w sposób łatwo zrozumiały i praktykowany przez ludzi Zachodu. Jest dobrze znana ze swoich ciepłych, pełnych humoru i klarownych nauk. Została wyświęcona na mniszkę buddyjską w 1977 roku przez Kyabje Ling Rinpocze w Dharamsali w Indiach, aw 1986 otrzymała święcenia bhikszuni (pełne) na Tajwanie. Przeczytaj jej pełną biografię.