Przyjazne dla wydruku, PDF i e-mail

Wizualizacja pola zasługi i ofiarowanie siedmioczłonowej modlitwy

Sześć praktyk przygotowawczych: Część 3 z 3

Część serii nauk opartych na Stopniowa ścieżka do oświecenia (Lamrim) podane w Fundacja Przyjaźni Dharmy w Seattle w stanie Waszyngton w latach 1991-1994.

Doradztwo w zakresie wizualizacji

LR 006: Porady (pobieranie)

Tworzenie siebie jako buddy

  • Replikacja Siakjamuni Budda
  • Medytując nad pustką

LR 006: Generowanie jako a budda (pobieranie)

Cztery niezmierzone

  • Zrozumienie zrównoważenia
  • Miłość, współczucie i radość
  • Pragnąc, aby wszyscy byli wolni od cierpienia

LR 006: Cztery niezmierzone (pobieranie)

Wizualizacja pola zasługi

  • Wyobrażanie sobie pola zasług jako obiekty schronienia
  • Rozwijanie pewności siebie i wiary
  • Pokłony

LR 006: Pole zasługi (pobieranie)

Ofiarowanie siedmioczłonowej modlitwy

  • Znaczenie ofiary
  • Wyznanie
  • Poświęcenie

LR006: Modlitwa siedmioczłonowa (pobieranie)

Review

LR 006: Przegląd (pobieranie)

Doradztwo w zakresie wizualizacji

Tutaj dokonujemy wizualizacji i staramy się stosunkowo szybko wygenerować uczucia. Ale kiedy jesteś w domu, postaraj się to powoli przeanalizować, aby rozwinąć swoją praktykę. Im więcej robisz to sam i rozwijasz, to kiedy dochodzisz do takiej sytuacji, w której robimy to szybko, tym bardziej twój umysł może się w to wplątać. Ponieważ twój umysł jest już wytrenowany, nie musisz tak dużo myśleć. To tak, jak gdy po raz pierwszy uczysz się jeździć samochodem, najpierw musisz się zorientować i dowiedzieć się, gdzie są wszystkie biegi, ale po pewnym czasie będziesz w stanie bardzo szybko wsiąść. Praktyka staje się automatyczna. Możemy nie spieszyć się i robić to powoli, aby poczuć to uczucie. Innym razem możemy to zrobić szybciej i spróbować kliknąć.

Postaraj się uzyskać tak przejrzystą wizualizację, jak to tylko możliwe. Ale nie przywiązuj się do tego zbytnio. Najważniejszą rzeczą jest to, że masz poczucie obecności świętych istot i poczucie, że prowadzisz wszystkie czujące istoty i zwracasz się do tych, którzy mają moc, umiejętności i mądrość, aby nas prowadzić. To ważniejsze niż próba zobaczenia każdego szczegółu ich wyglądu.

Konstruowanie sesji medytacyjnej

Jesteśmy w punkcie lamrim gdzie uczymy się konstruować a medytacja sesji, ponieważ wszystkie inne tematy, zaczynając od tego, jak odnoszą się do mistrz duchowy, poprzez altruizm, pustkę i poza tym są tematami, nad którymi należy medytować w jednym medytacja sesja. Uczymy się teraz podstawowej struktury medytacja sesja. Następnie zaczniemy wchodzić w podstawowe tematy, nad którymi będziemy medytować.

Sześć praktyk przygotowawczych

Ważne jest, aby zrobić medytacja codziennie, poświęcając nam na to rozsądną ilość czasu. Na początku medytacja sesji, wykonujemy sześć wstępnych lub sześć praktyk przygotowawczych:

  1. Najpierw sprzątamy pokój i ustawiamy kapliczkę.
  2. Następnie zaopatrujemy się ofiary w legalny sposób, bez żadnego z pięciu niewłaściwych źródeł utrzymania lub bez tworzenia negatywnych karmy. Oferujemy również ofiary z czystej motywacji, a nie dla reputacji czy zaimponowania komukolwiek.
  3. A potem siedzimy w siedmiokrotnej pozycji i próbujemy wprowadzić nasz umysł w stan neutralny. Robimy to poprzez oddychanie medytacja pozbyć się rozproszonego lub przywiązanego umysłu, medytując nad cierpliwością, aby się go pozbyć złośći medytując nad wdychaniem światła, jeśli nasz umysł jest przytępiony. Po wykonaniu tej czynności wizualizujemy obiekty schronienia. Wtedy my schronić się. Przyjmując schronienie sami decydujemy, w co wierzymy i za czyim przewodnictwem będziemy podążać. Następnie zastanawiamy się, dlaczego postępujemy zgodnie z wytycznymi Potrójny klejnot, czyli ustalamy naszą motywację. Kultywujemy miłość, współczucie i altruizm. Kiedy odmawiamy modlitwę, „Ja” schronić się dopóki nie osiągnę oświecenia…”, jesteśmy przyjmując schronienie i generowanie bodhiczittaaltruistyczna intencja.

Tworzenie siebie jako buddy

Wyobraź sobie, że replika Siakjamuniego Budda wychodzi z niego – wiesz, jak w kreskówkach, jak jedna rzecz wychodzi z innej? Wszyscy widzieliśmy to w filmach. [śmiech] Replika dochodzi do czubka naszej głowy, rozpływa się w świetle i wtapia się w nas. (Pamiętaj Siakjamuni Budda jest twoim korzeniem? mistrz duchowy w tej formie i że wszystkie są wykonane ze światła). W tym momencie my medytować krótko o pustce. Łączymy nasze ciało, mowy i umysłu za pomocą Budda'S ciało, mowa i umysł. To nie tak, że stałem się Budda albo Budda staje się mną i oboje z natury istniejemy. Raczej jesteśmy dokładnie tacy sami, ponieważ oboje nie istniejemy z natury. Tak się łączymy. Patrzymy w głębszy sposób, w jaki rzeczy istnieją.

W tym momencie jest to bardzo interesujące. The Budda stopił się w światło i rozpuścił się w tobie. Rozważasz, że nie ma „ja”, które byłoby oddzielone od twojego ciało i umysł. Nie ma „ja”, które byłoby oddzielone od waszych skupisk. Być może pamiętasz, że w chwilach, kiedy naprawdę jesteśmy źli – „Jestem zły!” – wydaje się, że jest w tym „ja”, prawda? Jakiś oddzielny mały facet, który tam siedzi. Ale w rzeczywistości nie ma tam nic, co byłoby oddzielone od ciało i umysł. Jeśli zabierzemy ciało i zabieramy umysł, czy znajdziesz tam kogoś innego, kto prowadzi show? Czy jest tam ktoś inny, kto jest mistrzem? ciało a umysł, kto pociąga za przełączniki? Nikogo tam nie ma.

I podobnie z Budda lub z naszym mistrz duchowy, oprócz ich ciało i umysł, nie ma innego guru. Nie ma innego Budda. W środku Budda nie ma osobowości, nie ma jaźni, która pociąga za sznurki i prowadzi show. The Budda istnieje tylko dlatego, że jest jedynie oznaczony etykietą „Budda” na podstawie ciało i umysł. Jest ciało. Jest umysł. Do tego dochodzi koncepcja, która nadaje etykietę „Budda”. Nie ma takiego drugiego Budda poza tym. Jeśli spojrzysz w ciało, nie znajdziesz czegoś, co jest tym Budda. Jeśli zajrzysz w umysł, nie znajdziesz jednej rzeczy, która jest Budda. A jednak kiedy nie patrzysz, kiedy nie szukasz, kiedy nie analizujesz, pojawia się Budda na szczycie kombinacji ciało i umysł. Ten wygląd powstał dzięki naszemu konceptualnemu etykietowaniu umysłu „Budda” na podstawie ciało i umysł.

Podobnie z nami. Nie ma tam małego faceta, który prowadzi show, podejmuje decyzje, kim jestem ja. Bez ciało i umysł, nie ma nigdzie innej osoby. Patrzysz przez cały swój ciało. Nie ma osoby, która jest tobą. Twój mały palec u nogi to nie ty, twoje serce nie jest tobą, twój mózg nie jest tobą. Podobnie patrzymy przez wszystkie różne części naszego umysłu. Czy możemy znaleźć jedną mentalną cechę, którą możemy powiedzieć: „Ten to ja, a reszta nie”? Powiedzmy, że bierzemy nasze złość i powiedz: „Jestem moja złość!” Wtedy nigdy nie możesz być hojny, bo jesteś tylko złość. Nie możemy wyodrębnić żadnej szczególnej cechy i powiedzieć: „Ten jeden to ja, a żaden z pozostałych nie jest mną”. Nie ma niczego, co możemy wyizolować w ciało lub w umyśle i powiedz: „Ten to ja”. Więc ciało a umysł jest pusty od jakiegoś małego faceta, który prowadzi show. Nie posiadamy jakiejś jaźni, która jest oddzielona od naszego ciało i umysł.

A jednak, kiedy nie analizujemy, kiedy nie szukamy, pojawia się „ja” na szczycie kombinacji ciało i umysł, który jest podstawą. Mamy naszą koncepcję, która oznacza „Och, ja”. Albo nazywamy Johna, nazywamy Sally. To jest etykieta, która jest nadawana na wierzchu podstawy, ale nie ma tam nic, co jest tą osobą.

Na tym poziomie egzystencji my i Budda są dokładnie takie same. Nie ma niezależnej osobowości. Brak odrębnej osobowości. W głębszym sposobie istnienia oboje jesteśmy dokładnie tacy sami. Oboje jesteśmy wolni od posiadania jakiejś jaźni, która prowadzi show. W ten sposób nasz umysł łączy się z Buddaumysł.

A potem, ponieważ pozbyłeś się wszystkich swoich błędnych wyobrażeń o tym, kim jesteś, już nie jesteś przywiązanie, „Oto ja. Mam pięć stóp i pięć cali wzrostu. Jestem tym kolorem skóry. Jestem w tym wieku. Jestem tą narodowością. Jestem tym zawodem” i tak dalej. Nie masz już tych wszystkich sztywnych, solidnych koncepcji dotyczących tego, kim jesteś. Zdajesz sobie sprawę, że nie ma tam faceta prowadzącego show. To uwalnia nasz umysł od wszystkich tych więzień, w których się zamykamy przez to, kim myślimy, że jesteśmy. Z tej pustej przestrzeni, w której nie ma oddzielnego ja, które prowadzi przedstawienie, możemy sobie wyobrazić siebie pojawiających się jako Budda. Oczyściliśmy błędną koncepcję siebie, a to pozostawia pustą naturę lub czystą naturę umysłu, Budda Natura. Z tego możemy wygenerować siebie w postaci Budda.

Podsumowując, mamy obiekty schronienia przed nami. Replika Budda wychodzi, wychodzi na czubek naszej głowy, rozpływa się w świetle i wchodzi w nas. My medytować o pustce nas samych i pustce nieodłącznej egzystencji guru oraz Budda. Z tej pustki lub wewnątrz tej pustki generujemy się w fizycznej formie Budda. To nie jest twoje stare ciało przekształcając się w Budda. Pozbywszy się wszystkich tych błędnych koncepcji siebie, pozwalasz sobie na własne budda naturze, pozwalasz swojej własnej mądrości ukazać się w tej czystej postaci.

Jesteś Budda Teraz. Wyobraź sobie światło w swoim sercu. Światło emanuje z twojego serca, gaśnie i dotyka wszystkich innych czujących istot. Dociera do ludzi, których znasz, do ludzi, których nie znasz, do wszystkich żywych stworzeń we wszystkich różnych sferach, do różnych form życia. Gdy to światło ich dotyka, uspokaja wszystkie ich cierpienia i problemy. Stałeś się cudotwórcą. [śmiech] Poklepujesz wszystkich ludzi, którzy cierpią. Wyobrażasz sobie, że światło przychodzi i dotyka ich i łagodzi ich ból, bez względu na to, czy jest to głód, pragnienie, dezorientacja czy rozpacz. Jakikolwiek to jest ból, zostaje usunięty.

A potem światło kontynuuje i daje im wszystkie urzeczywistnienia ścieżki, wszystkie cechy, których potrzebują, aby sami stać się buddami, wszystkie cechy, które muszą rozwinąć, aby mieć szczęśliwe umysły. Oczyszczasz ich, nadajesz im wszystkie cechy urzeczywistniania ścieżki, a potem wyobrażasz sobie, że oni również stają się buddami.

Teraz jesteś w formie Budda, w otoczeniu innych buddów. Całkowicie zmieniasz swoje zwykłe wyobrażenie o tym, kim jesteś i kim są inni oraz jak się do nich odnosisz. Wyobrażasz sobie idealny świat, który chcesz zobaczyć. Wyobrażasz sobie to tu i teraz. Kiedy jesteś w szkole medycznej, wyobrażasz sobie, że pracujesz z pacjentami, podajesz im lekarstwa, leczysz ich i jak bardzo będą szczęśliwi, gdy zostaną wyleczeni. Studenci medycyny wyobrażają sobie, jakim lekarzem będą, wykonując wszystkie czynności lekarskie i uzyskując wyniki. Ponieważ potrafią sobie to wszystko wyobrazić, mają odwagę i starają się przejść przez szkołę medyczną. Podobnie, wyobrażając sobie przyszłość Budda że chcemy się stać i móc mieć ten niewiarygodnie dobry efekt i wpływ na innych, pomaga nam to zobaczyć, kim możemy się stać, kim mogą się stać inni, a to daje nam odwagę i determinację, aby praktykować ścieżkę, aby to osiągnąć zdarzyć.

To bardzo szczególny rodzaj wizualizacji. Myślę, że prawdopodobnie znajdziesz to tylko w tradycji tybetańskiej. W rzeczywistości jest to dość głębokie, kiedy zaczynasz to robić. Jest to również interesujące, ponieważ kiedy wyobrażasz sobie światło wychodzące z twojego serca i oczyszczające czujące istoty, dając im urzeczywistnienie i cechy, przekształcając je w buddów, musisz całkowicie porzucić wszystkie swoje koncepcje na temat tego, kim są. Wszystkich ludzi, na których jesteś zły, o których myślisz, że są takimi idiotami i palantami, zamieniasz ich w Budda. Nie są już idiotami i palantami!

Wszyscy ludzie, których się boisz i wszystkie sytuacje, którymi wstrząsasz w butach, kiedy wchodzisz, wyobrażasz ich sobie i promieniujesz do nich światłem. Zamiast nawiązywać kontakt ze strachem z ludźmi, odnosisz się do nich z tobą jako Budda i jako cierpiące czujące istoty. Oczyszczasz je. Dajesz im realizacje. Przekształcasz je w Budda. Rozwijasz zupełnie nowy sposób nawiązywania relacji z innymi. Całkowicie porzucasz tę bardzo konkretną, przerażającą, zamkniętą w pudełku koncepcję, którą masz na temat innych, która… Warunki tak bardzo, jak wchodzisz z nimi w interakcję.

Kiedy przekształcacie wszystkie istoty w buddów, przemieniacie całe środowisko w czystą krainę, oczyszczając nawet otaczający nas obszar Puget Sound. Oczyszczasz las deszczowy. To już nie las deszczowy z robakami i ptakami; przemieniłeś ich wszystkich w buddów. Tam jest budda siedzenie na drzewach, a wszystkie drzewa są zrobione ze światła…

[Nauki utracone z powodu zmiany taśmy.]

Cztery niezmierzone

Miłująca dobroć, współczucie, radość i spokój — cztery niezmierzone wartości są następne. Kultywując te cztery niezmierzone wartości, uwalniamy się od przeszkód stania się budda a także pomagać innym uwolnić się od tych samych przeszkód. Istnieje skrócona wersja modlitwy, jest też wersja dłuższa. Warto przeczytać dłuższą, ponieważ wchodzi w nieco głębię, która sprawia, że ​​myślimy w inny sposób.

Spokój umysłu

W dłuższej wersji zaczyna się od spokoju. W krótszej wersji zrównoważenie jest ostatnim. Nie oczekuj, że wszystko będzie takie samo. [śmiech] Pierwszy werset to:

Jak cudownie byłoby, gdyby wszystkie czujące istoty trwały w spokoju, wolne od uprzedzeń, przywiązanie, złość. Niech trwają w ten sposób. Sprawię, że będą trwać w ten sposób. Guru-bóstwo, proszę, zainspiruj mnie, abym mógł to zrobić.

W pierwszym wierszu mówisz, jak cudownie byłoby, gdyby wszystkie czujące istoty zachowywały spokój, wolny od uprzedzeń (które trzymają jednych ludzi blisko, a innych odległych), przywiązanie (która przylega do bliskich) i złość (która odrzuca te, które nam się nie podobają). Jak cudownie byłoby, gdyby wszystkie czujące istoty były od tego wolne. Ale nie możemy zostawić tego na „jak cudownie by to było”. Generujemy trochę więcej energii, więc drugie zdanie brzmi: „Niech tak trwają”. Jak cudownie byłoby, gdyby trwali w równowadze, oby to czynili! Więcej energii, więcej siły.

Następnie weź na siebie odpowiedzialność: „Sprawię, że tak będą trwać”. Nie mówimy tylko, jak cudownie byłoby i oby tak było, ale „Zamierzam się zaangażować, sprawię, że to się stanie!” Ale ponieważ jesteśmy istotami ograniczonymi, potrzebujemy inspiracji, potrzebujemy wskazówek, sami potrzebujemy pomocy. Zatem w ostatnim wierszu prosimy o bóstwo-Guru – Guru, bóstwo, Budda, z których wszystkie mają tę samą esencję – inspirować nas, doprowadzać do tego, sprawić, by ta rzecz, o której mówimy „jak cudownie by to była”, rzeczywiście się wydarzyła. Czy widzisz postęp tego, jak tu idziemy?

Miłość

Drugi werset to miłość, pragnienie szczęścia innych i jego przyczyny:

Jakże byłoby cudownie, gdyby wszystkie czujące istoty miały szczęście i jego przyczyny. Niech je mają. Sprawię, że to będą mieli. Guru-bóstwo, proszę, zainspiruj mnie, abym mógł to zrobić.

To niesamowite, gdy o tym pomyślę. „Jakie to byłoby cudowne!” Czy to nie niesamowite? A potem: „Niech tak się stanie!” Przychodzi energia. „Sprawię, że tak się stanie. Mam zamiar się zaangażować. Nie mam zamiaru siedzieć i kręcić kciukami i marzyć. Mam zamiar coś zrobić. Poproszę o pomoc ludzi, którzy są ode mnie zdolniejsi”. Mówimy: „Guru-bóstwo, proszę, zainspiruj mnie, abym to urzeczywistnił”.

Współczucie

Trzeci werset to współczucie, pragnienie, aby inni zostali uwolnieni od ich trudności i cierpienia oraz ich przyczyn:

Jakże byłoby cudownie, gdyby wszystkie czujące istoty były wolne od cierpienia i jego przyczyn. Niech będą wolni. Sprawię, że będą wolni. Guru-bóstwo, proszę, zainspiruj mnie, abym mógł to zrobić.

Tutaj nie powinniśmy postrzegać trudności i cierpienia tylko jako bólu głowy, zęba, głodu i tym podobnych rzeczy. Oczywiście są to cierpienia i trudności, ale powinniśmy myśleć poza prostym lekarstwem, poza podawaniem aspiryny i jedzenia. Powinniśmy zapytać, jaka jest podstawowa przyczyna tych wszystkich trudności? To ignorancja, przywiązanie, złość które wiążą nas z cykliczną egzystencją. Kiedy chcemy uwolnić innych od ich cierpienia i jego przyczyn, oznacza to, że chcemy usunąć ich z ich złość, przywiązaniei ignorancja, która sprawia, że ​​rodzą się, starzeją, chorują i umierają, w kółko. Dochodzimy do głębszego korzenia cierpienia, głębszej warstwy cierpienia. Nie tylko dajemy jedzenie. Chcemy dawać nauki Dharmy. Chcemy udzielać wskazówek na ścieżce, aby inne istoty mogły faktycznie przekształcić swój umysł i uwolnić się.

Chcemy uwolnić istoty nie tylko od głodu, ale od umysłu, który sprawia, że ​​przyjmujemy ciało to robi się głodny. „Jakże byłoby cudownie, gdyby wszystkie czujące istoty były wolne od cierpienia i jego przyczyn”. Pomyśl, jakie to byłoby cudowne. A potem: „Niech będą wolni. Sprawię, że będą wolni. Guru-bóstwo, proszę, zainspiruj mnie, abym mógł to zrobić.” Umysł rozwija się z każdym wersem wersetu.

Radość

Czwarty to radość:

Jak cudownie byłoby, gdyby wszystkie czujące istoty nigdy nie były oddzielone od wyższych narodzin i doskonałego wyzwolenia błogość. Niech nigdy się nie rozstaną. Sprawię, że nigdy się nie rozstaną. Guru-bóstwo, proszę, zainspiruj mnie, abym mógł to zrobić.

„Jak cudownie by było, gdyby wszystkie czujące istoty nigdy nie były oddzielone od wyższych narodzin i doskonałego wyzwolenia błogość”. Byłoby wspaniale, gdyby nigdy nie zostały oddzielone od odrodzenia. Innymi słowy, oby zawsze mieli dobre odrodzenia, a nie urodzili się jako zwierzęta lub inne istoty z niższych sfer. Nie tylko to, ale byłoby wspaniale, gdyby nigdy nie zostały oddzielone od doskonałych błogość wyzwolenia, aby nigdy nie być oddzielonym od stanu bycia wolnym złość, przywiązaniei ignorancja i wszystkie cierpienia, które są ich skutkiem. A potem: „Niech nigdy nie rozstają się z tym wspaniałym błogość. Sprawię, że nigdy się nie rozstaną. Guru-bóstwo, proszę, zainspiruj mnie, abym mógł to zrobić.”

Czasami dobrze jest po prostu usiąść i medytować. Możesz spędzić dużo czasu myśląc o tych czterech niezmierzonych i kultywując je w swoim umyśle. Nie musisz tego robić tylko na swoim medytacja siedzenie. Możesz to również zrobić w środku korka. Na środku autostrady, kiedy wszystko jest zablokowane, a wszyscy są zdenerwowani i źli: „Jak cudownie byłoby, gdyby wszystkie czujące istoty zachowywały spokój, wolne od uprzedzeń, przywiązanie, złość”. Usiądź w środku korka i pomyśl tak! Możesz wtedy poczuć efekt.

Niektórzy ludzie nagrywają modlitwy na kasety i wkładają je do samochodu. Zamiast słuchać innych rzeczy, których zwykle słuchamy, możemy wysłuchać niektórych modlitw lub nauk. Tak jest bardzo dobrze.

Praktyka przygotowawcza czwarta: Wizualizacja pola zasługi

Następnie wizualizujemy to, co nazywają polem zasług lub polem pozytywnego potencjału.1 Możesz wizualizować pole zasług w dokładnie taki sam sposób, jak wizualizowałeś obiekty schronienia. Czasami wizualizacja jest nieznacznie zmieniana. Kiedy wizualizujemy obiekty schronienia, mamy na nim jeden duży tron ​​i pięć mniejszych [dla Budda, nauczyciele, rodowód lamowie], a następnie kręgi bóstw, buddów, bodhisattwów i innych świętych istot. Tutaj z polem zasług masz drzewo z warstwami płatków na nim. Twój główny nauczyciel jest przed Budda na szczycie drzewa. Różne grupy mistrzów duchowych działają w czterech kierunkach. Na płatkach schodzących z drzewa masz pierścienie bóstw, buddów, bodhisattwów i innych świętych istot. Możesz to zrobić w dowolny sposób. Utrzymanie tej samej wizualizacji może być łatwiejsze.

Jak powiedziałem wcześniej, niektórym osobom bardzo trudno jest wykonać tę złożoną wizualizację z wieloma figurami. Jeśli chcesz, możesz sobie tylko wyobrazić jedyną figurę Budda zamiast wszystkich lamowie, buddowie i bóstwa. Wyobraź sobie, że Budda obejmuje istotę Budda, wszyscy mistrzowie duchowi, wszyscy buddowie, Dharma i wszyscy… sangha. Myślisz o Buddaumysł jako Buddowie, Buddamowy jako Dharmy, a Budda'S ciało jak sangha, ciało, mowa i umysł Budda reprezentują trzy schronienia. Dzieje się tak, jeśli chcesz wizualizować po prostu pojedynczą postać Siakjamuniego Budda zamiast całego dużego zespołu.

Praktyka przygotowawcza piąta: Ofiarowanie siedmioczłonowej modlitwy

Z szacunkiem upadam na twarz z moim ciało, mowa i umysł,
I obecne chmury każdego rodzaju oferuje, rzeczywista i psychicznie przemieniona.
Wyznaję wszystkie moje destrukcyjne działania nagromadzone od nieskończonego czasu
I radujcie się cnotami wszystkich świętych i zwyczajnych istot.
Proszę pozostać do końca cyklicznego istnienia
I obróć koło Dharmy dla czujących istot.
Wielkiemu przebudzeniu poświęcam wszystkie cnoty swoje i innych.2

Po zwizualizowaniu pola zasług przed nami, co chcemy zrobić, to zaoferować siedmioczłonowa modlitwa. Zapewne zastanawiasz się, dlaczego zespół nazywa się polem pozytywnego potencjału lub polem zasług. Tak jak możemy sadzić rzeczy na zwykłym polu i uzyskiwać rezultaty, tak też możemy generować różne postawy wobec pola świętych istot i uzyskiwać rezultaty urzeczywistnienia. Spróbujemy wytworzyć siedem różnych postaw w odniesieniu do tego pola zasługi, a to, co rozwijamy, to zasługa i urzeczywistnienie, gdy generujemy te postawy w obecności świętych istot.

Siedem postaw, które chcemy wytworzyć w odniesieniu do pola zasługi: pokłony, oferujespowiedź lub objawienie, radowanie się, proszenie ich o pozostanie lub długie życie, proszenie ich o obrócenie koła Dharmy, a następnie poświęcenie. Przy piątym i szóstym prosimy ich, aby pozostali i obrócili koło Dharmy. Czasami są odwrócone w innych wersjach modlitwy, więc nie zdziw się. Istnieją różne sposoby prezentowania rzeczy.

Powodem, dla którego chcemy wytworzyć te siedem postaw, jest to, że chcemy osiągnąć urzeczywistnienie ścieżki dla dobra innych. Zdobywanie realizacji zależy od stworzenia przyczyn dla tych realizacji. Realizacje nie spadają z nieba. The Budda nie macha czarodziejską różdżką i nie rozdaje ich. Musimy stworzyć przyczyny! Musimy przekształcić swój własny umysł, tworząc przyczyny realizacji. O to chodzi w tej modlitwie.

Aby dać inną analogię, kiedy masz swój ogród, pierwszą rzeczą, którą musisz zrobić w swoim ogrodzie, jest wyrwanie chwastów. Nie możesz niczego sadzić, jeśli wszędzie są chwasty. Musisz pozbyć się chwastów. Następnie musisz dodać nawóz. Musisz to podlać. Musisz mieć trochę słońca. Następnie sadzisz nasiona w ziemi. Po tym możesz usiąść i zrelaksować się, ponieważ stworzyłeś wszystkie przyczyny wzrostu nasion. Nie musisz tam siedzieć i sprawiać, by rosły. Stworzyłeś wszystkie przyczyny. Nasiona zrobią to same.

Do czego odnosi się ta analogia? Nasz umysł jest jak pole. Musimy wyrywać chwasty. Innymi słowy, pozbądź się negatywów karmy. Musimy dodać nawóz, wodę i słońce, innymi słowy, nasycić nasz umysł zasługą. Następnie zasiewamy nasiona, co jest jak słuchanie nauk. Pozwalamy nasionom kiełkować, gdy kontemplujemy i medytować na naukach. Potem kwiaty rosną – zdobywamy realizacje. Bardzo ważną częścią procesu jest wyrywanie chwastów i dodawanie nawozu. Jeśli naprawdę nie możesz się doczekać sadzenia nasion i pominiesz wszystkie przygotowania, które musisz zrobić, nie dostaniesz żadnych kwiatów! Źle przygotowałeś grunt.

Podobnie w naszym medytacja, musimy poświęcić czas na oczyszczenie i zgromadzenie zasług. W ten sposób nasiona słuchania nauk mogą rosnąć w naszym umyśle. Wykonywanie tych praktyk jest bardzo pomocne w zmianie twojego nastawienia. Pamiętam, kiedy po raz pierwszy pojechałem do Kopan, Lama Tak, kazała nam zrobić Wadżrasattwa ćwiczyć. Jest to jeden szczególny przejaw Budda którego specjalnością jest oczyszczenie. Poszedłem na trzymiesięczne odosobnienie w dniu Wadżrasattwai przez całe rekolekcje pytałem: „Co to znaczy oczyszczać? Skąd mam wiedzieć, że oczyszczam?” Mój umysł był po prostu jak banany! Myślę tylko o sobie przez trzy miesiące, odtwarzając filmy z całego mojego życia. „Nic nie oczyszczam!” [śmiech]

Po odosobnieniu wróciłem do Kopan i znowu słuchałem nauk i nagle pomyślałem: „Och, czy to jest to, co Lama Zopa Rinpocze mówił o tym przez cały czas? Zrozumiałem coś, czego wcześniej nie rozumiałem. W jakiś sposób umysł to zrozumiał. Coś kliknęło. Dla mnie to pokazało, że jest trochę oczyszczenie. Niektóre mentalne przeszkody zostały usunięte dzięki odbyciu tego odosobnienia. Stało się to dla mnie bardzo oczywiste, kiedy byłem na tym kursie i zacząłem lepiej rozumieć Dharmę.

Czasami w swojej praktyce możesz zauważyć, że twój umysł utknął. Wszyscy czasami tak się czujemy. Kiedy tak się dzieje, jest to symptomatyczne, że mamy wiele zaciemnień i negatywów karmy. W tej chwili dobrze jest poświęcić więcej czasu na te siedem praktyk. Czasami czujesz brak energii. Albo masz bardzo dziwne myśli, a twój umysł jest dość hałaśliwy. Wtedy bardzo pomocne jest wykonanie tych siedmiu praktyk, aby spróbować odciąć tę energię.

Ale tak jak powiedziałem (opowiedziałem ci o moim doświadczeniu podczas rekolekcji), kiedy to robiłem, myślałem: „To nic nie robi! Wszystko, co robię, to myślenie o sobie!” Nie oczekuj wspaniałego doświadczenia, gdy wykonujesz te praktyki. Po prostu musisz je wykonać najlepiej, jak potrafisz. Uwierz mi, kiedy oczyszczasz, wszystkie twoje śmieci pojawiają się. [śmiech] To tak, jakbyś miał naprawdę brudną szmatkę, kiedy włożysz ją do wody, co wyjdzie? Wszystkie śmieci! Woda była czysta, a szmatka nie wyglądała na zbyt brudną, ale kiedy włożysz szmatkę do wody, yuko! [śmiech] Bardzo często tak jest, kiedy zaczynasz robić oczyszczenie praktyki. Nadchodzi tyle mentalnych śmieci.

Czasami pojawiają się nawet fizyczne śmieci. Będziesz chory. Takie rzeczy się zdarzają. Musisz umieć spojrzeć na to z odpowiedniej perspektywy i nie dać się przytłoczyć. Po prostu pamiętaj, kiedy myjesz szmatkę, że im więcej brudu zobaczysz w wodzie, tym czystsza będzie szmatka. Kiedy się oczyszczasz, tym bardziej niespokojny i bardziej szalony staje się twój umysł… [śmiech] Po prostu trzymaj to w odpowiedniej perspektywie. Nie czepiaj się: „Och, mój umysł wpadł w szał!” ale pomyśl tylko: „To się zbliża, ponieważ czyszczę szmatkę”. Puść to.

Skrajne wyczerpanie

Czcigodny Samten i Czcigodny Dziampa pokłony przed ołtarzem opactwa.

Kiedy okazujemy szacunek świętym istotom, rozwijamy w sobie aspiracje i otwartość, by rozwijać te same dobre cechy, które mają.

Pierwsza kończyna to pokłon:

Z szacunkiem upadam na twarz z moim ciało, mowa i umysł.

Myślę, że ten ma szczególnie wstrząsnąć nami, Amerykanami. [śmiech] Ze wszystkich krajów na świecie to Ameryka nie lubi okazywać innym szacunku. W Ameryce nic nie jest święte. Krytykujesz przywódców politycznych. Krytykujesz przywódców religijnych. Niszczymy wszystko, co możemy. Częścią naszego narodowego humoru jest poniżanie i wyśmiewanie ludzi u władzy, prawda? Kochamy to! [śmiech] Idea okazywania szacunku w tej krainie „równości” jest dla nas prawie jak przekleństwo. Jesteśmy tak „równi”, że czujemy prawo do wzajemnego dyskredytowania. Nie wydaje się, że jesteśmy równi; naprawdę idziemy w drugą skrajność. Ta kończyna pomaga nam rozwinąć szacunek dla innych poprzez rozpoznawanie ich cech, zamiast ciągłego wynajdywania błędów i krytykowania. Zamiast stawiać się ponad innymi jako ich sędzia, kiedy osądzamy rząd i kiedy osądzamy wszystkich innych, teraz zejdziemy trochę niżej, spojrzymy na dobre cechy innych i będziemy szanować te cechy.

Dlaczego musimy okazywać szacunek? W tym przypadku oddajemy szacunek świętym istotom. Święte istoty nie potrzebują naszego szacunku. To nie pomaga Budda w ogóle mieć nasz szacunek. The Budda nie wysiada z robienia mu pokłonów. [Śmiech] Nie wraca do czystej krainy, mówiąc: „Hej, wiesz, naprawdę dobrze wyszkoliłem tych wszystkich facetów”. [śmiech] Budda niczego nie otrzymujemy z naszego okazywania szacunku. Na tym wszystkim czerpiemy korzyści my! Czemu? Ponieważ kiedy możemy spojrzeć na dobre cechy innych i okazać im szacunek, to, co robimy, rozwija się i dążenie i otwartość w sobie na rozwijanie tych samych cech. Rozpoznajemy cechy, które podziwiamy. Widzimy: „Dzięki niebiosom, są inne istoty, które je mają, chociaż my ich nie mamy”. Otwieramy się na pozytywny wpływ tych istot, abyśmy mogli rozwijać te same cechy. To jest cel okazywania szacunku.

Dotyczy to nie tylko świętych istot, ale każdego, kogo spotykamy na ulicy. Od każdego możemy się czegoś nauczyć. Jeśli wpadniemy w krytyczny, negatywny stan psychiczny, uniemożliwiamy sobie czerpanie korzyści z innych. Dopóki czepiamy się ludzkich błędów i stawiamy się ponad, nie możemy się niczego nauczyć od nikogo innego. Całkowicie blokujemy się naszym krytycznym umysłem. Ale jak tylko możemy spojrzeć na dobre cechy innych ludzi, nawet jeśli ktoś ma 10 złych cech i jedną dobrą, jeśli spojrzymy na jedną dobrą cechę, odnosimy korzyści, ponieważ otwieramy się na rozwijanie tej samej dobrej cechy. uznając to u innych i próbując się od nich uczyć. Na tym polega pokłon.

Prostracje można wykonać za pomocą ciało, mowa i umysł. Często myślimy, że pokłon jest po prostu fizyczny, tylko działaniem ciało. Nie jest. W rzeczywistości pokłon fizyczny staje się zwykłą gimnastyką, jeśli nie towarzyszy mu pokłon umysłowy. Jeśli wykonujesz fizyczny pokłon, ale twój umysł jest wszędzie, nie medytujesz i nie starasz się być świadomym, równie dobrze możesz iść na siłownię i ćwiczyć. Tyle że taniej jest robić pokłony. [śmiech] Fizyczne pokłony to to, co robimy z naszym ciało, który pokażę za chwilę.

Słowny pokłon mówi albo mantra głośno: Om namo manjushriye namo sushriye namo uttama shriye soha, czyli mówi takie zdanie: „Problem z moimi ciało, mowa i umysł”. Wyrażeniem słownym jest pokłon werbalny.

Prostracja mentalna to wyobrażenie sobie pola zasług, pola pozytywnego potencjału i wyrobienie w stosunku do nich postawy szacunku i podziwu. To jest najważniejsze. Jeśli nie masz tego poczucia szacunku wobec nich, nawet jeśli wykonujesz werbalne i fizyczne pokłony, nic nie zmieni wiele w umyśle. Mentalny pokłon jest twoją postawą zaufania i wiary oraz wizualizacją, uczuciem, że znajdujesz się w obecności świętych istot. Słowny pokłon mówi: mantra lub wypowiadając linię pokłonu lub jakikolwiek inny werset pokłonu. Istnieją różne wersje siedmioczłonowa modlitwa.

Istnieją różne sposoby wykonywania fizycznych pokłonów. Najprostszym sposobem jest po prostu postępować w ten sposób. [Ręce razem przy sercu, kciuki wsunięte do środka.] Kiedy siedzisz na górnej pryczy indyjskiego pociągu i musisz odmówić modlitwę, ale nie chcesz zwracać na siebie uwagi, po prostu idziesz w ten sposób. Prawa ręka symbolizuje aspekt metodyczny ścieżki: współczucie, hojność, etykę i tak dalej. Lewa ręka symbolizuje aspekt mądrości ścieżki. Składasz ręce razem, co symbolizuje konieczność połączenia metody i mądrości, aby osiągnąć pełne Oświecenie. W innych tradycjach buddyjskich — Tajów, Sri Lanki, Chińczyków — dłonie są płaskie, a wszystkie kciuki i palce wyciągnięte. W tradycji tybetańskiej kciuki są schowane do środka. Ma to symbolizować, że nie dochodzimy do Budda z pustymi rękami; trzymamy klejnot i oferuje to do Budda.

Teraz, jeśli jesteś bardziej ambitny, to jest krótki pokłon lub to, co nazywają pięciopunktowym pokłonem. Pięć punktów twojego ciało stykasz się z ziemią: twoje dwa kolana, twoje dwie ręce i twoja głowa. Twoje stopy już stykają się z ziemią. Nie liczą się do pięciu.

Aby wykonać krótki pokłon, najpierw ze złożonymi rękoma, dotykasz swojej korony. To symbolizuje uzyskanie realizacji pełnego oświecenia, wypukłości korony Budda. Następnie dotykasz czoła i myślisz, że to oczyszcza negatywne działania twojego ciało; oczyszczasz negatywne działania zabijania, kradzieży i niemądrych zachowań seksualnych. Czerpiesz również inspirację z Budda'S ciało.

Potem dotykamy gardła i oczyszczamy kłamstwa, oszczerstwa, szorstkie słowa, próżne gadanie. Wyobrażamy sobie również czerpanie inspiracji z Buddamowa: wszystkie dobre cechy mowy, mówienie właściwych rzeczy we właściwym czasie we właściwy sposób, aby wpłynąć na ludzi w korzystny sposób.

Następnie dotykamy naszego serca. Oczyszcza mentalne działania z pożądania, złośliwości i błędne poglądy. Wyobrażamy sobie czerpanie inspiracji z Buddaumysł: Buddamądrość, współczucie, cierpliwość i tak dalej.

Następnie kładziemy ręce płasko na ziemi. Nie rozkładaj palców ani nie zaciskaj pięści. Najpierw kładziesz ręce na ziemi, potem kolana, potem dotykasz głową ziemi, a potem podnosisz się. Wchodzisz szybko, symbolizując, że szybko wychodzisz z samsary. A kiedy pokłonisz się, wyobrażasz sobie, że z pola zasługi płynie dużo światła, które oczyszcza cię i inspiruje.

To jest krótki pokłon. To jest to, co zwykle robimy przed naukami. Teraz czasami ludzie chcą wykonać 100,000 XNUMX pokłonów, co jest bardzo intensywne oczyszczenie ćwiczyć. W takich przypadkach bardzo dobrze jest wykonywać długie pokłony, jeśli jesteś w stanie to zrobić.

Kiedy czujesz się całkowicie zablokowany, utknąłeś, sfrustrowany, winny i przygnębiony sobą, bardzo skuteczne jest wykonywanie wielu pokłonów. To bardzo pomocne. Prostracja jest szczególnie dobra w walce z dumą. To antidotum na dumę, dlatego jest bardzo ważne.

Oferując

Druga kończyna to oferuje:

Przedstawiam chmury każdego rodzaju oferuje, rzeczywista i psychicznie przemieniona.

To jest antidotum na… przywiązanie i skąpstwo. Aktualny ofiary to te, które umieściliśmy na naszym ołtarzu. Przemienieni umysłowo wyobrażają sobie, że całe niebo wypełnione jest różnego rodzaju pięknymi przedmiotami oferuje. Możesz sobie wyobrazić góry, jeziora, stawy, drzewa, przestrzeń i chmury, albo Porsche, albo BMW, [śmiech] VCR – cokolwiek uważasz za piękne. Wyobrażasz sobie, jak wypełniają one całe niebo, wszelkiego rodzaju piękne rzeczy wykonane ze światła, i ofiarowujesz je wszystkie na polu zasługi, buddom i wszystkim świętym istotom. Zrobienie ofiary w ten sposób gromadzi wiele zasług.

Wyznanie

Trzecia gałąź to spowiedź:

Wyznaję wszystkie moje destrukcyjne działania nagromadzone od nieskończonego czasu.

Niektórym ludziom nie podoba się słowo „spowiedź”, ponieważ za bardzo przypomina im Kościół katolicki. Alternatywą i prawdopodobnie lepszym tłumaczeniem jest „ujawniać”. Tybetańskie słowo to kudły, co oznacza rozszczepienie, odsłonięcie. Odnosi się do bycia szczerym wobec siebie. Zamiast ukrywać wszystkie nasze śmieci i błędne działania, uznajemy je i robimy coś, aby im zaradzić.

Poczucie winy jest bezużyteczne. To całkowite przeciwieństwo poczucia winy. Kiedy czujemy się winni, bardzo trudno jest nam szczerze mówić o naszych błędach. Chcemy je ukryć. Kiedy czujemy się winni, często obwiniamy się za rzeczy, które nie są naszą winą. Przesadzamy. Kiedy czujemy się winni, jesteśmy całkowicie unieruchomieni. Nie robimy nic, aby zaradzić tej sytuacji. Pogarszamy to tylko przez spiralę w naszym własnym bagnie zdezorientowanego poczucia winy. Wyznanie lub ujawnienie naszych negatywności to zupełnie inna gra w piłkę niż poczucie winy.

Cztery części do spowiedzi

Kiedy się spowiadamy, składa się z czterech części.

Pierwszy to żal. Uznając, że popełniliśmy błąd i żałując tego. Nie poczucie winy, tylko żal. Mówią, że to jak ktoś, kto pił truciznę. Po wypiciu trucizny nie czujesz się winny. Ale na pewno tego żałujesz. Nie chcesz, aby wynik nadszedł. Żal jest taki.

Drugi nazywa się mocą podstawy. Wolę to opisać jako pogodzenie naszych relacji. Kiedy wykonujemy negatywne działania, zwykle jest to skierowane przeciwko świętym istotom lub innym czującym istotom. Przeciwko świętym istotom takim jak BuddaDharma, sangha, mogliśmy sprzeniewierzyć fundusze świątyni, ukraść Budda posągi, rzeczy zabrane ze świątyń lub z sangha które nie są nasze. Albo okłamaliśmy naszych mistrzów duchowych, ukradliśmy ich rzeczy. Zniesławiliśmy ich. Skrytykowaliśmy Budda. Rzeczy takie jak te. Popełniliśmy także negatywne działania wobec innych czujących istot, innych ludzi lub zwierząt.

Zniszczyliśmy nasze relacje ze świętymi istotami lub czującymi istotami, kiedy działaliśmy w destrukcyjny sposób, jak powyżej. Drugą mocą jest przywracanie relacji. To, co staramy się zrobić, to przywrócić relacje, poprawić relacje. Jak możemy poprawić naszą relację ze świętymi istotami? Cóż, zamiast krytykować ich, zniesławiać lub kraść ich rzeczy, my schronić się w nich. Zwracamy się do nich o przewodnictwo z ufnością lub wiarą, zaufaniem i przekonaniem. W ten sposób przywracamy z nimi relację. Tworzymy wobec nich konstruktywną postawę.

Kiedy zachowywaliśmy się negatywnie wobec innych czujących istot, często robimy to z zazdrości lub… przywiązanie or złość, jakiś niespokojny umysł. To, co robimy, aby pogodzić związek, to wzbudzanie w nich miłości i współczucia. Generujemy intencję stania się budda aby im pomóc. To najlepszy sposób na przywrócenie relacji, którą wcześniej skrzywdziliśmy działając negatywnie. Dlatego drugą potęgą jest przyjmując schronienie i generowanie intencji altruistycznych.

Trzecią mocą jest postanowienie, aby nie robić tego ponownie. Przez pewien czas, w którym czujesz się komfortowo, postanawiasz tego nie robić. Robisz postanowienie noworoczne i starasz się je dotrzymać. Jest to bardzo ważne, ponieważ im silniejsza jest nasza intencja, aby nie robić tego ponownie, tym więcej odwagi będziemy musieli tego nie robić ponownie.

Czwartą władzą jest podejmowanie działań naprawczych. Dokonywanie działalności charytatywnej, wykonywanie prac społecznych, pomoc potrzebującym, robienie pokłonów lub ofiary, robić medytacja, czytanie książek o Dharmie, drukowanie książek o Dharmie, robienie Budda posągi, recytujące mantramedytując nad pustką – wszelkiego rodzaju duchowej praktyki lub cnotliwych działań.

Kiedy się oczyszczamy, najważniejszą rzeczą jest żal. Bez żalu pozostałe są bezwartościowe. Jeśli nie możemy przyznać się do swoich błędów i działań przed sobą i przed BuddaDharma, sangha, to nawet jeśli spróbujemy zrobić pozostałe trzy, brakuje nam podstawowej rzeczy, jaką jest żałowanie działań. Dobrze jest poświęcić trochę czasu na wywołanie żalu. Pamiętaj, że to nie wina, ale wymaga uczciwości wobec siebie i może przynieść ogromne poczucie ulgi. Mogliśmy zrobić w przeszłości rzeczy, których żałujemy, że nie zrobiliśmy i jesteśmy tak zawstydzeni, że nie możemy nawet znieść myśli o tym. Ale nawet jeśli o nich nie myślimy, nadal tam są. To tak, jakby schować całe swoje brudne pranie pod łóżkiem. Nadal tam jest, nawet jeśli na niego nie patrzysz. Ale jeśli wyjmiesz całe brudne pranie spod łóżka i włożysz je do pralki, brud zniknie! Staje się czysty.

Podobnie, musimy wyjąć całe nasze brudne pranie umysłowe [śmiech] i coś z tym zrobić. Początkowo możemy poczuć: „Och, nie będę mógł na to wszystko patrzeć!” Ale w rzeczywistości jest to ogromna ulga, kiedy możesz przyznać się do tego przed sobą, przyznać się do tego Budda, Dharma i sangha, a następnie zacznij go czyścić!

Wyznaję wszystkie moje destrukcyjne działania nagromadzone od nieskończonego czasu.

Nie tylko wyznajemy rzeczy, które wydarzyły się w tym życiu, ale także rzeczy, które mogliśmy zrobić w poprzednich żywotach. Kto wie, kim się urodziliśmy i co zrobiliśmy w poprzednich życiach. Dobrze jest też oczyścić te rzeczy. Nawet jeśli nie wiemy dokładnie, czym one są, możemy zgadywać — znamy różnorodność destrukcyjnych działań, jakie ludzie wykonują na świecie i możemy założyć, że prawdopodobnie zrobiliśmy je już wcześniej. Nigdy nie możesz wyznać za dużo, więc nie martw się: „Och, przyznaję się do zabicia człowieka, ale nie zabiłem nikogo w tym życiu. Nie przyznam się do niczego, czego nie zrobiłem”. Cóż, mając niezliczoną ilość poprzednich żywotów, prawdopodobnie zabiliśmy kilka istot ludzkich. Dobrze jest o tym wspomnieć i wzbudzić żal z tego powodu.

Radość

Czwarta kończyna:

I radujcie się cnotami wszystkich świętych i zwyczajnych istot.

Radowanie się jest sposobem na zwiększenie naszych zasług. Nazywa się to sposobem leniwej osoby na tworzenie zasług. Kiedy się radujesz, nie musisz nawet wkładać energii, by czynić cnotliwe czyny. Jedyne, co robisz, to cieszenie się, że zrobili je inni ludzie. A jednak jest to bardzo ważna praktyka. Dużym problemem w naszej duchowej praktyce i ogólnie w naszym życiu jest zazdrość. Jesteśmy bardzo zazdrośni o ludzi, którzy są lepsi od nas, którzy mają więcej niż my. Zazdrość niszczy nas wewnętrznie. Antidotum na zazdrość to radowanie się z ludzkich zalet i radowanie się z ich cnót i szczęścia. Gdybyśmy byli najlepsi na świecie, świat byłby smutnym miejscem. I właśnie zabraliśmy się do powiedzenia w czterech niezmierzonych, jak cudownie…

[Nauki utracone z powodu zmiany taśmy.]

Cieszymy się z zalet zwykłych istot, istot, które nie mają bezpośredniego postrzegania pustki. Cieszymy się także z cnót świętych istot, istot, które mają bezpośrednią percepcję pustki. Cieszymy się szczęściem i cnotami wszystkich istot. Oto one, cieszące się szczęściem i dobrymi cechami, a my nawet nie musieliśmy nic robić, żeby je mieć! Dlaczego się nie radować? Kiedy jesteśmy zazdrośni, jesteśmy całkowicie nieszczęśliwi i nieszczęśliwi. Kiedy się radujemy, druga osoba jest szczęśliwa, a my jesteśmy szczęśliwi. To tylko kwestia zmiany nastawienia.

Proszenie Buddy i mistrzów duchowych o pozostanie

Piąta kończyna:

Proszę pozostać do końca cyklicznego istnienia.

Jest to prośba buddów i naszych mistrzów duchowych, aby pozostali, dopóki nie zakończy się cykliczna egzystencja. To proszenie ich o długie życie, proszenie ich, aby prowadzili nas od teraz, aż do osiągnięcia oświecenia. Innymi słowy, potrzebujemy ich w całym naszym przyszłym życiu. Oby nas nie znudzili i nie wrócili do swoich medytacja na pustkę i powiedz: „Kto potrzebuje tych facetów?” [śmiech]

Prosząc ich, aby zakręcili kołem Dharmy

Szósta kończyna:

I obróć koło Dharmy dla czujących istot.

Prosimy Buddów i naszych mistrzów duchowych, aby obrócili koło Dharmy dla czujących istot. To jest bardzo ważne. Prosimy o nauki. Obracanie kołem Dharmy oznacza dawanie nam nauk. To jest bardzo ważne. Nie wstydzimy się pytać o rzeczy, które nam się podobają: „Czy mogę dostać jeszcze kawałek ciasta czekoladowego?” Rzeczy, które cenimy, stawiamy na nie. Tutaj to, co robimy, to ta sama postawa, ale oparta na głębokim szacunku dla nauk, dostrzeganiu ich wartości i korzyści w naszym życiu. Dlatego prosimy o nie.

Jest to ważne, ponieważ jeśli przyjmujemy naszych nauczycieli i nauki za pewnik, tracimy. Innymi słowy, nauki nie są udzielane, ponieważ nasi nauczyciele lubią uczyć lub dlatego, że muszą uczyć. Wszystko to robimy dla naszej korzyści. O ile to doceniamy, to tyle z tego korzystamy. O ile to doceniamy, o tyle bardziej o to prosimy. Ważne jest, aby prosić o nauki, które pomogą nam pamiętać, że nauki są czymś, co warto docenić. Tworzy również przyczynę karmiczną, aby móc otrzymywać nauki. Jeśli tego nie zrobimy, możemy urodzić się w kraju, w którym nie ma wolności religijnej, gdzie nie ma możliwości nauczania. Zdecydowanie musimy stworzyć powód do nauki Dharmy i nie brać tej sytuacji za pewnik.

W 1975 roku, kiedy po raz pierwszy spotkałem Dharmę, w Ameryce bardzo trudno było zdobyć nauki. Było bardzo niewielu nauczycieli i prawie żadnych ośrodków Dharmy. Nie było praktycznie nic w języku angielskim poza rzeczami, które ledwo można było zrozumieć – pełne sanskrytu i pali i napisane bardzo dziwnym angielskim. Było to wtedy bardzo trudne. Od tego czasu poczyniono duże postępy. Istnieją wydawnictwa buddyjskie. Jest mnóstwo informacji. Jest wielu nauczycieli. Powstają one z powodu naszego karmy! Nasz karmy stworzony w poprzednich żywotach, kiedy prosiliśmy o nauki, docenialiśmy nauki i modliliśmy się, aby móc spotkać nauczycieli i mieć nauki. Jeśli podoba nam się ta sytuacja, której doświadczamy teraz, ważne jest, aby nadal tworzyć przyczynę, aby powtórzyła się ona w przyszłości.

Poświęcenie

Siódma kończyna:

Wielkiemu przebudzeniu poświęcam wszystkie cnoty swoje i innych.

Cała zasługa, którą stworzyliśmy, wykonując powyższe sześć, zamiast gromadzić ją dla siebie, dedykujemy teraz oświeceniu wszystkich istot. Dzielimy się tym.

Te wstępne praktyki – oczyszczające, gromadzące zasługi – są bardzo, bardzo ważne i przedstawiłem je tutaj w bardzo ogólny sposób.

Review

Przyjrzyjmy się trochę. Wizualizujemy obiekty schronienia. My schronić się. Generujemy pozytywną intencję. Następnie replika Budda kto jest tym samym podmiotem co nasz mistrz duchowy pojawia się na czubku naszej głowy, rozpływa się w świetle i rozpływa się w nas. Nasz ciało, mowa i umysł stają się takie same jak ciało, mowa i umysł Budda. Pamiętamy, że na najgłębszym poziomie istnienia, ostatecznym sposobie istnienia, Budda, naszemu nauczycielowi, nam i wszystkim innym brakuje jakiejkolwiek wrodzonej, niezależnej egzystencji. Nie ma w nas żadnego małego faceta prowadzącego program, niezależnie od naszego ciało i umysł. Nie ma budda wewnątrz Budda'S ciało i umysł, który prowadzi program oddzielnie od swojego ciało i umysł lub skupiska. Na tym głębszym poziomie egzystencji wszyscy jesteśmy pozbawieni solidnej osobowości.

Trwamy w tym i usuwając błędne koncepcje nas samych, wyobrażamy sobie, że pojawiamy się w formie przyszłości Budda którym się staniemy. Wyobrażamy sobie siebie jako Siakjamuni Budda z ciało wykonane ze światła. Mamy w sercu kulę światła i promieniujemy światłem na wszystkie czujące istoty we wszystkich kierunkach. Oczyszczamy ich negatywy karmy. Oczyszczamy wszystkie ich cierpienia i problemy. Dajemy im urzeczywistnienia i przekształcamy ich w Buddów. Przekształcamy całe środowisko w czystą krainę. Siedzimy i wyobrażamy sobie to wszystko.

Po spędzeniu czasu na wizualizowaniu tego, radości i poczuciu szczęścia, mówimy: „Cóż, to jest tylko wizualizacja. Jaka jest prawdziwa przeszkoda uniemożliwiająca mi stanie się Budda? Jaka jest przeszkoda uniemożliwiająca innym czującym istotom stanie się Buddami?” To jest ten częściowy umysł, ten tendencyjny umysł… przywiązanie i złość.

Stamtąd przechodzimy do czterech niezmierzonych:

Niech czujące istoty trwają w spokoju.

Przeszedłem przez dłuższą wersję czterech niezmierzonych:

Jak wspaniale byłoby, gdyby zachowywali spokój. Niech tak trwają. w ten sposób sprawię, że będą trwać.

A potem prosząc o inspirację i przewodnictwo naszych mistrzów duchowych i Buddów: „Proszę, zainspiruj mnie, abym to uczynił”. Kontemplujemy cztery niezmierzone: zrównoważenie, miłość, współczucie i radość. Uczyniwszy to i wzmocniwszy nasz altruizm, powracamy do wizualizacji pola zasługi, albo zachowując tę ​​samą wizualizację, co wizualizacja obiekty schronienia lub przekształcenie go w wizualizację drzewa.

Wizualizujemy pole zasługi, w którym możemy zasiać nasze cnotliwe nasiona, święte istoty, z którymi możemy stworzyć siedem bardzo dobrych postaw. Następnie oferujemy siedmioczłonowa modlitwa do tego pola zasługi, generując siedem postaw. Wykonujemy pokłony, aby rozwinąć szacunek i zmniejszyć naszą dumę, a to otwiera się na naukę z pola zasług. Robimy ofiary im, aby zmniejszyć nasze przywiązanie i naszą skąpstwo, a także pomagania sobie w byciu szczęśliwym z bycia hojnym i sprawiania przyjemności. Wyobrażamy sobie rzeczywiste ofiary zrobiliśmy na naszym sanktuarium i mentalnie przemienionych, które wyobraziliśmy sobie na niebie, oferuje wszyscy. Następnie wyznajemy i ujawniamy wszystkie nasze negatywne działania, zamiast je ukrywać i ukrywać. Najpierw ich żałujemy. Następnie przywracamy relacje poprzez przyjmując schronienie w świętych istotach i generowanie altruizmu. Postanawiamy nie robić ich ponownie i podejmujemy działania naprawcze. Wszystkie te cztery pasują do trzeciej gałęzi spowiedzi.

Czwartą częścią jest radowanie się z cnót świętych istot, które bezpośrednio postrzegają pustkę. Cieszymy się także z zalet zwykłych istot, które nie mają bezpośredniego postrzegania pustki. To przeciwdziała zazdrości. Następnie prosimy święte istoty i naszych nauczycieli, aby pozostali do końca cyklicznej egzystencji, tworząc w ten sposób powód do nieustannych spotkań z nauczycielami. Chcemy nie tylko ich spotkać, ale także otrzymać od nich nauki. Wiedząc, że nauki są niezbędne dla naszego rozwoju duchowego, prosimy wszystkie święte istoty, aby udzielały nam nauk.

Poprzez te sześć kończyn stworzyliśmy wiele zasługi i poświęcamy je wszystkiemu oświeceniu wszystkich czujących istot. Nie trzymamy dobra karmy dla nas; poświęcamy go dla dobra innych. W ten sposób ją chronimy i kierujemy w stronę celu, którego pragniemy. Jeśli tworzymy cnotę i jej nie poświęcamy, to kiedy się zdenerwujemy, może zostać zniszczona. Jeśli tego nie poświęcimy, to może po prostu dojrzeć (powiedzmy, w szczęśliwym odrodzeniu), ale nie doprowadzi to do ostatecznego oświecenia. Ważne, abyśmy poświęcili go najwyższym celom.

Pytania i odpowiedzi

Publiczność: Co robi Om namo manjushriye namo sushriye namo uttama shriye soha oznaczać?

Czcigodny Thubten Chodron (VTC): Nie wiem, co to wszystko znaczy. Pytałem kilku moich nauczycieli i nie znalazłem nikogo, kto wie, co to wszystko znaczy. Namo oznacza oddanie hołdu lub pokłon. Om namo manjushriye namo sushriye namo uttama shriye soha ogólnie oznacza hołd dla Budda, Dharma i sangha. Mandziuśrije odnosi się do Mandziuśriego, Budda Mądrości. Nie znam reszty warunków. Próbowałem uzyskać tłumaczenie, ale nie udało mi się.

Publiczność: [Słyszalności]

VTC: O nie, nie wyobrażasz sobie pola. Kiedy mówisz „pole zasługi”, nie masz na myśli pola takiego jak ziemia. Jest to pole w tym sensie, że możesz kultywować swoją cnotę na polu świętych istot. Innymi słowy, generując te siedem postaw, pielęgnujesz cnotę, a pole jest zgromadzeniem świętych istot. Jeśli zdecydujesz się wizualizować drzewo, tak naprawdę dzieje się to, że masz jezioro zrobione z mleka, z którego wyrasta to drzewo. Nie wiem jakiej marki mleka. Może w dzisiejszych czasach jest to beztłuszczowe mleko. [śmiech]

Publiczność: [Słyszalności]

VTC: Istnieją różne sposoby radzenia sobie z pojawiającymi się mentalnymi zniekształceniami. Jednym ze sposobów, który jest powszechnie używany w tradycji Theravada, jest po prostu cofnięcie się i obserwowanie tego. Nazwij to „myślenie, myślenie”, „złość, złość”. Po prostu nazwij to (nie robiąc tego w gniewny sposób), oderwij się od tego i obserwuj. To jeden sposób, ponieważ w ten sposób nie dajesz mu żadnej energii. Powstaje i sam się rozładuje.

Innym sposobem radzenia sobie z tym, który jest bardziej rozpowszechniony w tradycji tybetańskiej, jest wykonywanie pewnych praktyk treningu myśli. Na przykład, kiedy złość się pojawia, zauważasz, że jest to zniekształcenie i używasz jednej z technik w praktykach treningu myśli. Ktoś nadepnął ci na buty, patrzysz na to i mówisz: „To jest mój negatyw karmy dojrzewanie." Albo mówisz: „To naciskanie moich przycisków. Jaki przycisk to naciska? Używasz jakiejś aktywnej metody, aby sobie z tym poradzić. Budda nauczyli się różnych sposobów, ponieważ ludzie są różni, a także dlatego, że w różnym czasie musimy robić różne rzeczy.

Usiądźmy spokojnie i przetrawiajmy.


  1. „Zasługa” to tłumaczenie, którego teraz używa czcigodny Thubten Chodron zamiast „potencjału pozytywnego”. 

  2. „Przebudzenie” to tłumaczenie, którego teraz używa czcigodny Thubten Chodron zamiast „oświecenia”. 

Czcigodny Thubten Chodron

Czcigodny Chodron kładzie nacisk na praktyczne zastosowanie nauk Buddy w naszym codziennym życiu i jest szczególnie uzdolniony w wyjaśnianiu ich w sposób łatwo zrozumiały i praktykowany przez ludzi Zachodu. Jest dobrze znana ze swoich ciepłych, pełnych humoru i klarownych nauk. Została wyświęcona na mniszkę buddyjską w 1977 roku przez Kyabje Ling Rinpocze w Dharamsali w Indiach, aw 1986 otrzymała święcenia bhikszuni (pełne) na Tajwanie. Przeczytaj jej pełną biografię.